Witam.
Mam z nim problem, a właściwie problemy. Ale zacznę od początku: zaczęło się od tego, że przy dłuższym używaniu( nalewanie wody do wanny na kąpiel ) potrafił mi się wyłączyć całkowicie dopływ gazu łącznie ze świeczką. Zacząłem sprawdzać czy to wina termopary, zabezpieczenia przeciw spalinom (tego u góry gdzie podłączona jest termopara) czy elektromagnesu. Okazało się, że elektromagnes słabo trzyma więc go wymieniłem. Było dobrze parę dni i znowu się zaczęło !!! Coraz częściej nie mogłem zapalić świeczki, co puściłem duże czarne pokrętło to świeczka gasła (i znowu przy dłuższym używaniu potrafił mi się wyłączyć całkowicie dopływ gazu łącznie ze świeczką). Czasami pomagało jak kręciłem pokrętłem i energicznie puszczałem je i wciskałem, aż płomień nie gasł. Ale dzisiaj TERMET "umarł". Termopara, zabezpieczenie przeciw spalinom, elektromagnes są sprawne. CO ROBIĆ !!!!!!
Mam z nim problem, a właściwie problemy. Ale zacznę od początku: zaczęło się od tego, że przy dłuższym używaniu( nalewanie wody do wanny na kąpiel ) potrafił mi się wyłączyć całkowicie dopływ gazu łącznie ze świeczką. Zacząłem sprawdzać czy to wina termopary, zabezpieczenia przeciw spalinom (tego u góry gdzie podłączona jest termopara) czy elektromagnesu. Okazało się, że elektromagnes słabo trzyma więc go wymieniłem. Było dobrze parę dni i znowu się zaczęło !!! Coraz częściej nie mogłem zapalić świeczki, co puściłem duże czarne pokrętło to świeczka gasła (i znowu przy dłuższym używaniu potrafił mi się wyłączyć całkowicie dopływ gazu łącznie ze świeczką). Czasami pomagało jak kręciłem pokrętłem i energicznie puszczałem je i wciskałem, aż płomień nie gasł. Ale dzisiaj TERMET "umarł". Termopara, zabezpieczenie przeciw spalinom, elektromagnes są sprawne. CO ROBIĆ !!!!!!