Cześć. Mam problem z obsługą stacji Auto-Temp 369. Według tego linku Auto-Temp 369 to Xytronic 369, choć na tabliczce znamionowej ani na obudowie napisu Xytronic nigdzie nie znalazłem. Ale wygląd i napisy na obudowie jak w linku. Jest to lutownica z grzałką ceramiczną.
Lutownica ma zakres nastawy 250–450°C. Była to używka w mojej pracy, z której korzystał były pracownik, z którym nie miałem żadnego kontaktu, aby coś podpytać czy się dowiedzieć.
Lutownica miała wysłużony grot stożkowy 1,2 mm. Zakupiłem do niej 3 groty – stożkowy 0,8 mm i 1,6 mm oraz płaski 5 mm o kącie 45°.
Głównie używam grotu 5 mm i sporadycznie wymieniam kondensatory na płytkach sterowników PLC (w zasadzie to moje pierwsze doświadczenia z lutowaniem nie licząc zabaw z lutownicą transformatorową w podstawówce) lub wymieniam mikrostyki w myszkach.
Z grotem płaskim nie mam dużego problemu - zdaje się funkcjonować prawidłowo w temperaturze 340–370°C (bardziej 370°C, bo to, co dostaję do naprawy ma punkty lutowane cyną bezołowiową). Choć przy naprawach myszek zdarzyło mi się uśmiercić urządzenie, bo odrywały się punkty lutownicze od wysokiej temperatury.
Problem mam z grotami stożkowymi. Mimo że są nowe, wyraźnie nie chcą dobrze topić cyny (63/37) w podanej powyżej temperaturze (nie mówiąc już o rozpuszczeniu cyny bezołowiowej na płytce).
Grot 5 mm dobrze działa, ale czasami jest za szeroki i trącam nim inne elementy.
Nie wiem, czy dla stożkowych grotów powinienem operować na wyższych temperaturach, czy może ta lutownica tak ma?
Zauważyłem także, że pręt ceramiczny nie dolega do wewnętrznych ścianek grota oraz jest o 2 mm krótszy niż głębokość grotu.
Jest to moja pierwsza stacja do lutowania i nie wiem, czy ten luz jest właściwy, czy nie.
Dzięki z góry za wskazówki.
Lutownica ma zakres nastawy 250–450°C. Była to używka w mojej pracy, z której korzystał były pracownik, z którym nie miałem żadnego kontaktu, aby coś podpytać czy się dowiedzieć.
Lutownica miała wysłużony grot stożkowy 1,2 mm. Zakupiłem do niej 3 groty – stożkowy 0,8 mm i 1,6 mm oraz płaski 5 mm o kącie 45°.
Głównie używam grotu 5 mm i sporadycznie wymieniam kondensatory na płytkach sterowników PLC (w zasadzie to moje pierwsze doświadczenia z lutowaniem nie licząc zabaw z lutownicą transformatorową w podstawówce) lub wymieniam mikrostyki w myszkach.
Z grotem płaskim nie mam dużego problemu - zdaje się funkcjonować prawidłowo w temperaturze 340–370°C (bardziej 370°C, bo to, co dostaję do naprawy ma punkty lutowane cyną bezołowiową). Choć przy naprawach myszek zdarzyło mi się uśmiercić urządzenie, bo odrywały się punkty lutownicze od wysokiej temperatury.
Problem mam z grotami stożkowymi. Mimo że są nowe, wyraźnie nie chcą dobrze topić cyny (63/37) w podanej powyżej temperaturze (nie mówiąc już o rozpuszczeniu cyny bezołowiowej na płytce).
Grot 5 mm dobrze działa, ale czasami jest za szeroki i trącam nim inne elementy.
Nie wiem, czy dla stożkowych grotów powinienem operować na wyższych temperaturach, czy może ta lutownica tak ma?
Zauważyłem także, że pręt ceramiczny nie dolega do wewnętrznych ścianek grota oraz jest o 2 mm krótszy niż głębokość grotu.
Jest to moja pierwsza stacja do lutowania i nie wiem, czy ten luz jest właściwy, czy nie.
Dzięki z góry za wskazówki.