MichałS napisał: Czasem pod falownik stosuje się RCD na 100mA. Takie zabezpieczenie nie będzie poprawne dla kotłowni.
Tylko to bez sensu. RCD 100mA na zasilaniu falownika hybrydowego lub ongridowego jest konieczne w instalacji w układzie TT, ale całkowicie zbędne w TN jako że falownik podłączony jest na stałe. Instrukcje falowników (w zależności od tłumaczenia) nie wymagają montażu RCD przed falownikiem, a jedynie wskazują że jeżeli RCD montujemy z tego czy innego powodu, to zaleca się użycie modelu 100mA.
Mimo wszystko jeżeli taki RCD jest już zamontowany, to nie stanowi to żadnego problemu. Oczywiście nie jest to właściwa wartość dla gniazd w domu, ale autor do wspomnianej puszki chce podłączyć rozdzielnicę w której już odpowiednie RCD będzie. Kwestia jedynie selektywności RCD, a by ją zachować, te 100mA RCD powinno być wyłącznikiem selektywnym. Także mamy różne układy sieci, różne możliwości i różne przypadki. Pytanie który przypadek jest u autora.
jarewa napisał: Zasada zawsze jest prosta, prawidlowa instalacja PV to osobny obwód od skrzynki rozdzielczej bez innych odejść do zasilania czegokolwiek. Ale to twój dom twoja instalacja twoje zasady.
Nie wiem skąd to wziąłeś, ale to nieprawda. Instalację PV wcale nie musisz podłączać osobnym kablem do złącza pomiarowego czy rozdzielnicy domowej. Takie podłączenie ma swoje zalety, ale wykonanie tego inaczej wcale nie jest błędem. Ja przykładowo u siebie mam ze złącza położony WLZ idący przez dom, do którego podłączone są po kolei 3 rozdzielnice. Nie ma osobnych WLZtów do każdej rozdzielnicy, nie ma przecinanych kabli w rozdzielnicach, to idzie przelotowo jak WLZ w blokach. W drugiej podrozdzielnicy mam podłączony falownik przez rozłącznik bezpiecznikowy.
jarewa napisał: To po co sie pytasz jak i tak zrobisz po swojemu?
Nie nie, to nie ten przypadek. Fakt, czasem wpadają tu ludzie który szukają osła by poklepał ich po pleckach i napisał że ich debilny pomysł jest super, ale autor chce po prostu zrobić krok w kierunku bardziej sprawnej i bezpieczniejszej instalacji, niekoniecznie robiąc na raz wszystko od A do Z za jednym zamachem.