logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Czy mogę odłączyć prąd niepłacącemu sąsiadowi, którego dom jest podłączony do mojego licznika?

raj001 21 Wrz 2025 12:48 6279 106
Najlepsze odpowiedzi

Czy mogę odłączyć prąd sąsiadowi, który korzysta z mojego licznika i nie płaci swojej części rachunku?

Najbezpieczniej jest najpierw pisemnie wezwać sąsiada B do założenia własnego przyłącza i podlicznika oraz wyznaczyć termin, a po jego bezskutecznym upływie odłączyć zasilanie, dokumentując doręczenie pisma [#21698726][#21696477] Forumowicze podkreślają, że bez podlicznika nie da się uczciwie rozliczyć zużycia, więc warto najpierw zamontować legalny podlicznik i zebrać protokół/pomiary instalacji [#21698726][#21700872] Jeśli chcesz iść ścieżką formalną, wskazano też zgłoszenie podejrzenia zagrożenia pożarowego do PSP albo PINB oraz sprawdzenie stanu instalacji [#21696477] W wątku pojawia się opinia, że energia pobierana za licznikiem jest już twoją własnością, a sąsiad nie jest lokatorem, więc nie ma automatycznego prawa do korzystania z niej [#21700872][#21698726] Jednocześnie część osób ostrzega, że przy tak skonfliktowanych relacjach najlepiej skonsultować się z prawnikiem i wszystko zrobić na piśmie, żeby ograniczyć ryzyko sporu o naruszenie posiadania [#21696740][#21696477]
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
  • #1 21696148
    raj001
    Poziom 10  
    Posty: 23
    Ocena: 1
    Moje pytanie dotyczy takiej sytuacji: do instalacji elektrycznej w domu A jest podłączona instalacja elektryczna w domu B, na sąsiedniej działce, w ten sposób, że obydwa domy są na wspólnym liczniku (który jest w domu A) - właściciele obu domów ok. 30 lat temu się w ten sposób umówili, nie było to prawdopodobnie nigdzie formalnie zgłaszane, dawny właściciel domu A, który pozwolił na takie podłączenie, już od kilkunastu lat nie żyje. Umowa na energię jest na właściciela domu A (wcześniej byłego, teraz obecnego).

    Przez jakiś czas to funkcjonowało, ale obecnie właściciel domu B odmawia zapłaty swojej części rachunku za prąd (w domu B nie ma podlicznika, właściciel domu B nie chce go zainstalować, podział kosztów jest "na oko").

    1) Czy taka sytuacja jak powyżej jest w ogóle legalna? Jeżeli nie, to gdzie to można zgłosić? Próbowaliśmy zgłaszać do dystrybutora energii, ale odpowiedzieli, że jeżeli podłączenie jest za licznikiem, to nie ma nielegalnego poboru energii i ich to nie interesuje.
    2) Czy w takiej sytuacji, kiedy właściciel domu B odmawia zapłacenia swojej części, właściciel domu A może mu odłączyć prąd bez jakichś konsekwencji prawnych? (bo oczywiście w przypadku takiego odłączenia właściciel domu B natychmiast pobiegnie skarżyć się na właściciela domu A, gdzie tylko będzie mógł - tam jest eskalujący konflikt sąsiedzki i m.in. dlatego właściciel domu B przestał płacić, aby zrobić "na złość" właścicielowi domu A)
    3) Jeżeli odpowiedź na punkt 2) jest "nie", to czy można np. spowodować odłączenie tej instalacji ze względów przeciwpożarowych? Nie ma żadnej dokumentacji tej instalacji, nie wiadomo, jak ona jest wykonana (być może taką dokumentację ma właściciel domu B, ale właściciel domu A na pewno nie), więc podejrzenie, że może stanowić zagrożenie pożarowe, jest uzasadnione. Do kogo to zgłosić, aby wydano nakaz takiego odłączenia?
  • #2 21696160
    karolark
    Poziom 42  
    Posty: 14380
    Pomógł: 701
    Ocena: 2508
    Prawnie może być problem
    Zasilanie ma jedno czy 3f

    Zabezpieczenia są u ciebie?
    Czy wprost z licznika?
  • #3 21696162
    Adam Walko
    Poziom 35  
    Posty: 2612
    Pomógł: 214
    Ocena: 449
    raj001 napisał:
    Próbowaliśmy zgłaszać do dystrybutora energii, ale odpowiedzieli, że jeżeli podłączenie jest za licznikiem, to nie ma nielegalnego poboru energii i ich to nie interesuje.

    I słusznie!
    To, co dzieje się za licznikiem, jest sprawą osoby posiadającej umowę z dostawcą energii elektrycznej!
    raj001 napisał:
    może mu odłączyć prąd bez jakichś konsekwencji prawnych

    Może! A nawet powinien. Przecież "B" ma pełne prawo zawrzeć swoją umowę z zakładem energetycznym!
  • #4 21696164
    elpapiotr
    Specjalista elektryk
    Posty: 12201
    Pomógł: 1015
    Ocena: 3524
    karolark napisał:
    Prawnie może być problem
    Zasilanie ma jedno czy 3f

    Zabezpieczenia są u ciebie?
    Czy wprost z licznika?
    Dlaczego prawnie może być problem? Gdzie jakiekolwiek dokumenty z tym związane?
  • #5 21696167
    karolark
    Poziom 42  
    Posty: 14380
    Pomógł: 701
    Ocena: 2508
    No cóż żyjemy w dziwnym kontynencie
    Gdzie pasożyt ma swoje prawa 👹
    Spotkalem się z podobną sprawa i pasożyt zatruwał życie
    Jak się skończyło niestety nie wiem
  • #6 21696172
    raj001
    Poziom 10  
    Posty: 23
    Ocena: 1
    karolark napisał:

    Zasilanie ma jedno czy 3f

    Zabezpieczenia są u ciebie?
    Czy wprost z licznika?


    Nie wiem dokładnie, jak to jest zrobione. Instalacja jest 3-fazowa. Za licznikiem są 4 bezpieczniki. Z tego, co sprawdziłem, wyłączenie jednego wyłącza prąd w całym domu A, wyłączenie któregokolwiek z trzech pozostałych nie powoduje żadnych skutków w domu A. Więc być może te bezpieczniki odpowiadają za dom B. Ale ponieważ w domu A jest gniazdko trójfazowe na zewnątrz, które kiedyś dawno służyło do zasilania maszyn gospodarczych (od lat jest nieużywane), może hipotetycznie być też tak, że te 3 bezpieczniki są do tego gniazdka, a dom B jest podłączony wprost z licznika przed bezpiecznikami.

    Dodano po 3 [minuty]:

    Adam Walko napisał:

    raj001 napisał:
    może mu odłączyć prąd bez jakichś konsekwencji prawnych

    Może! A nawet powinien. Przecież "B" ma pełne prawo zawrzeć swoją umowę z zakładem energetycznym!


    Problem jest w tym, że działka "B" nie ma przyłącza energetycznego. Trzeba byłoby je dopiero wykonać. "A" od dłuższego czasu namawia "B", żeby wykonał sobie własne przyłącze, ale "B" dopiero niedawno złożył wniosek w tej sprawie i z tego, co wiemy, przyłącze może mieć najwcześniej w kwietniu. A jest wrzesień. Więc może się upierać, że do tego czasu musi korzystać z prądu od "A" - tylko trudno się spodziewać, żeby ktoś za niego przez ten cały czas płacił...
  • #7 21696176
    tronics
    Poziom 38  
    Posty: 5064
    Pomógł: 358
    Ocena: 840
    Licznik powinien być na lokal, o ile jeden licznik na dom wielorodzinny w domyśle wielo-lokalowy jest jeszcze znośny to na 2 niezależne budynki nie jest to rozwiązanie w jakikolwiek sposób sankcjonowane prawnie (a w zasadzie jest pozaprawne, w ogólnym ujęciu jest to pobór energii bez umowy i podpada pod nielegalny). Właściciel drugiego budynku powinien postarać się o własne przyłącze i licznik.
    Co do "właściciel domu B będzie się skarżyć" ... do kogo i na co? Czy jesteś dystrybutorem energii? Nie. Czy jest jakaś służebność gdziekolwiek zapisana? Nie. Czyli generalnie możesz i powinieneś tą pępowinę odłączyć. Z drugiej strony sąsiad nie jest jedyną osobą odpowiedzialną za pobór energii bez umowy. Co z tego, że umowę masz Ty (i miał poprzedni właściciel). Generalnie obie strony będą w to zamieszane. Niemniej w takiej sytuacji to podmiotowi B powinno bardziej zależeć na uporządkowaniu sytuacji. Aż dziwne, że dystrybutor nie dopatrzył się niczego dziwnego w "permanentnym użyczaniu energii poza lokal na który jest umowa".
  • #8 21696177
    maurycy123
    Warunkowo odblokowany
    Posty: 3115
    Pomógł: 225
    Ocena: 736
    raj001 napisał:
    jeżeli podłączenie jest za licznikiem, to nie ma nielegalnego poboru energii

    Jak nie jak tak? Przecież właściciel domu B okrada właściciela domu A. Odłączaj. Jak będzie jakiś problem to wzywaj Policję.
  • #9 21696189
    raj001
    Poziom 10  
    Posty: 23
    Ocena: 1
    tronics napisał:
    Właściciel drugiego budynku powinien postarać się o własne przyłącze i licznik.


    Tyle to my wiemy, dlatego od dawna próbujemy to na nim wymóc. Póki co z niewielkim skutkiem.

    Cytat:

    Co do "właściciel domu B będzie się skarżyć" ... do kogo i na co?


    Do tzw. "wszystkich świętych" — czyli poleci z "pyskiem" do gminy, może na policję, może będzie próbował wnieść sprawę do sądu... Tam jest — jak napisałem — trwający konflikt sąsiedzki o inne sprawy, w które już zaangażowane są różne instytucje, i to będzie tylko dolewanie oliwy do ognia.

    Cytat:
    Aż dziwne, że dystrybutor nie dopatrzył się niczego dziwnego w "permanentnym użyczaniu energii poza lokal na który jest umowa".


    Mnie też to zdziwiło, ale taka właśnie była odpowiedź.
  • #10 21696198
    karolark
    Poziom 42  
    Posty: 14380
    Pomógł: 701
    Ocena: 2508
    Oczywiście jeżeli jest konflikt to pasożyt będzie zatruwał życie.
    Jeżeli nie ma dostępu do zabezpieczeń to założyć mały bezpiecznik lub lepiej ogranicznik mocy aby działała żarówka 😸
    I równolegle załatwiać formalności
  • #11 21696217
    Zbych034
    Poziom 39  
    Posty: 4686
    Pomógł: 549
    Ocena: 1415
    Jakie formalności ma załatwiać?
    Poinformować iż odkryłem nielegalne podłącze do swojej instalacji i je odłączam.
    Łaskawie można zrzec się należności za lata poboru energii i tyle.
    Zawsze możesz też mieć "awarię" w instalacji i jak będziesz miał chwilę czasu to zajmiesz się naprawą.
  • #12 21696220
    karolark
    Poziom 42  
    Posty: 14380
    Pomógł: 701
    Ocena: 2508
    raj001 napisał:
    właściciele obu domów ok. 30 lat temu się w ten sposób umówili, nie było to prawdopodobnie nigdzie formalnie zgłaszane, dawn


    Prawdopodobnie?
    Umowa ustna tez może działać - sąsiad może przyprowadzić świadków
    Tak jak pisałem ograniczyć moc i sprawdzić prawnie
  • #13 21696232
    tronics
    Poziom 38  
    Posty: 5064
    Pomógł: 358
    Ocena: 840
    raj001 napisał:
    Tyle to my wiemy, dlatego od dawna próbujemy to na nim wymóc. Póki co z niewielkim skutkiem.

    Odłączasz sąsiada i tyle. Moje "powinien" jest w znaczeniu takim jak w ustawach. Podatnik POWINIEN do końca okresu rozliczeniowego się rozliczyć... Kierowca POWINIEN upewnić się, że może wykonać manewr. To brzmi może jak coś sugerowanego ale opcjonalnego, niemniej jest to w języku urzędniczym i prawnym określenie na MUSI.

    raj001 napisał:
    Do tzw. "wszystkich świętych" — czyli poleci z "pyskiem" do gminy, może na policję, może będzie próbował wnieść sprawę do sądu.

    Po pierwsze nie masz żadnego prawnego obowiązku udzielać mu prądu, szczególnie że jak napisałem nie ma ustalonej żadnej służebności w tym zakresie. Po drugie zgłosić to można bezprawne działania i to na szkodę. Trudno mówić, że odłączenie pasożyta jest działaniem na szkodę gdy to on szkodę wyrządza Tobie. Mogłoby być inaczej gdybyś nagle odłączył prąd w lokalu znajdującym się w budynku pod Twoją pieczą użyczonemu najemcy, ale to nie jest ten przypadek. Odłączaj i tyle.

    raj001 napisał:
    trwający konflikt sąsiedzki o inne sprawy, w które już zaangażowane są różne instytucje, i to będzie tylko dolewanie oliwy do ognia.

    W tym przypadku masz kartę przetargową. Parafrazując Pawlaka "co za licznikiem to moje i z mojej ręki poległo"

    @karolark - przy zmianie właściciela jest przepisanie umowy. Innymi słowy "umowa na gębę" z dawnym właścicielem nawet gdyby miała skutki prawne w co wątpię to nie obowiązuje.
  • #14 21696240
    karolark
    Poziom 42  
    Posty: 14380
    Pomógł: 701
    Ocena: 2508
    tronics napisał:
    @karolark - przy zmianie właściciela jest przepisanie umowy. Innymi słowy "umowa na gębę" z dawnym właścicielem nawet gdyby miała skutki prawne w co wątpię to nie obowiązuje.


    Nie prawda, sluzebnosc nie wygasa przy zmianie właściciela
    Tak że do autora, sprawdzić czy taka nie istnieje.
  • #15 21696248
    raj001
    Poziom 10  
    Posty: 23
    Ocena: 1
    >>21696220 Prawnie to istnieje coś takiego jak naruszenie posiadania. Jeżeli ktoś coś posiada (nawet nielegalnie) - w tym przypadku sąsiad posiada dostęp do energii elektrycznej - to jeżeli odbierzesz mu to samowolnie (czyli bez decyzji odpowiedniego organu, np. sądu), może złożyć wniosek do sądu o przywrócenie stanu posiadania i nawet o ewentualne odszkodowanie. art. 344 Kodeksu cywilnego. Oczywiście od sądu zależy, czy to roszczenie uzna, czy nie.

    Stąd moje pytanie o konsekwencje prawne — chodziło mi bardziej o to, czy ktoś praktycznie miał styczność z podobną sytuacją i wie np., jak to się dalej potoczyło.

    A jak z pójściem tę ścieżką "przeciwpożarową", o której wspomniałem w p. 3? Żeby ktoś nakazał odłączenie tej instalacji ze względów przeciwpożarowych (wtedy nie byłoby to samowolne odłączenie, czyli nie doszłoby do naruszenia posiadania). Komu ewentualnie można by taką sytuację zgłosić?

    Dodano po 3 [minuty]:

    tronics napisał:
    Moje "powinien" jest w znaczeniu takim jak w ustawach. Podatnik POWINIEN do końca okresu rozliczeniowego się rozliczyć... Kierowca POWINIEN upewnić się, że może wykonać manewr. To brzmi może jak coś sugerowanego ale opcjonalnego, niemniej jest to w języku urzędniczym i prawnym określenie na MUSI.


    Tak, off-topic, to strasznie tutaj terminologia prawnicza się kłóci z terminologią techniczną :)

    Ponieważ np. w dokumentach RFC SHOULD to co innego niż MUST. SHOULD oznacza właśnie coś sugerowanego, ale w pewnych warunkach możliwego do pominięcia; MUST to jest coś, co musi być zachowane bezwzględnie.
  • #16 21696257
    gregor124
    Poziom 29  
    Posty: 1636
    Pomógł: 99
    Ocena: 865
    Generalnie za nielegalne pobieranie prądu uważa się sytuację, jeśli pobiera się prąd bez umowy z dostawcą.
    Może to ci pomoże?
    " Nielegalnym poborem energii elektrycznej, zgodnie z art. 3 pkt 18 ustawy Prawo energetyczne, jest pobieranie paliw lub energii bez zawarcia umowy lub z całkowitym lub częściowym pominięciem układu pomiarowo-rozliczeniowego poprzez ingerencję w ten układ, mającą wpływ na zafałszowanie pomiarów dokonywanych przez układ pomiarowo-rozliczeniowy.

    Co prawda istnieją umowy użyczenia prądu, jednak według obecnie obowiązujących regulacji nie jest to prawnie dopuszczalne."


    https://www.eporady24.pl/uzyczenie-pradu-przez-sasiada,pytania,4,47,29613.html
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #17 21696264
    tronics
    Poziom 38  
    Posty: 5064
    Pomógł: 358
    Ocena: 840
    @karolark - służebność jeśli istnieje to jest w księdze wieczystej. Doprawdy tak trudno przeczytać wcześniejsze wypowiedzi by zrozumieć że o tym pisałem? Pomijam, że żaden przepis nie może być w kontrze do innego, w tym przypadku prawa energetycznego. Co też napisałem, że mam wątpliwości by taka umowa na gębę miała skutki prawne. Jeśli na gębę zgodziłbyś się wypożyczać swoich potomków sąsiadowi do pracy na roli to ma to skutki prawne czy nie? Ergo - rozumiem, że można czuć się co najmniej niepewnie, ale czemu z taką pewnością twierdzisz, że jest inaczej? Przytoczysz mi przepisy pozwalające to zweryfikować?

    Teraz - nawet gdyby mityczna służebność tutaj miała zastosowanie to autor ma pełne prawo wymagania rozwiązań technicznych pozwalających na prawidłowe rozliczanie zużycia energii i pokrywania kosztów od użytkowników z budynku B. Co zaś do "naruszenia posiadania" - dopiero co czytałem o kobiecinie, której gmina zrobiła podłączenie przez działkę rodziny z którą jest w konflikcie (na początku niby pozwolili, potem się wycofali). Na stanowcze żądanie właścicieli gruntu instalacja na działce rodziny została zdemontowana i babka kolokwialnie sika do miski, bo inna trasa jest fizycznie niewykonalna ze względu na długość. Więc ten tego... Co do "naruszenia posiadania" to sieć za licznikiem należy do właściciela budynku w którym jest licznik. Heh...
  • #18 21696266
    raj001
    Poziom 10  
    Posty: 23
    Ocena: 1
    >>21696257 No, ale dostawca energii uważa, że z jego punktu widzenia wszystko jest w porządku, więc to, że coś jest "teoretycznie" nielegalne, niewiele mi w tej sytuacji pomaga...
  • #19 21696267
    karolark
    Poziom 42  
    Posty: 14380
    Pomógł: 701
    Ocena: 2508
    tronics napisał:
    @karolark - służebność jeśli istnieje to jest w księdze wieczystej. Doprawdy tak trudno przeczytać wcześniejsze wypowiedzi by zrozumieć że o tym pisałem?


    Doprawdy tak ciężko zrozumieć że autor w pierwszym poście napisał że" prawdopodobnie nic nie ma formalnie"?
  • #20 21696275
    tronics
    Poziom 38  
    Posty: 5064
    Pomógł: 358
    Ocena: 840
    karolark napisał:
    Doprawdy tak ciężko zrozumieć że autor w pierwszym poście napisał że" prawdopodobnie nic nie ma formalnie"?

    Wgląd do KW ma każdy kto zna jej numer, a jako nowy właściciel to chyba zna, prawda? Służebność się ustanawia i wpisuje do KW, a nie robi na gębę.
  • #21 21696276
    raj001
    Poziom 10  
    Posty: 23
    Ocena: 1
    karolark napisał:
    tronics napisał:
    @karolark - służebność jeśli istnieje to jest w księdze wieczystej. Doprawdy tak trudno przeczytać wcześniejsze wypowiedzi by zrozumieć że o tym pisałem?


    Doprawdy tak ciężko zrozumieć że autor w pierwszym poście napisał że" prawdopodobnie nic nie ma formalnie"?


    Znając zarówno dawnego właściciela A, jak i B, prawdopodobieństwo w tym "prawdopodobnie" szacuję na 99,9% ;)
    Napisałem "prawdopodobnie", ponieważ nie byłem przy tym (trudno żebym był, skoro wtedy jeszcze nie miałem nic wspólnego z tym domem), więc nie mogę wiedzieć na pewno.

    Służebności za to na pewno nie ma, bo działka A nie ma nawet księgi wieczystej. Jakim cudem — to nie wiem, ale nie ma.
  • #23 21696283
    Zbych034
    Poziom 39  
    Posty: 4686
    Pomógł: 549
    Ocena: 1415
    To zacznij remont instalacji elektrycznej w celu dostosowania do wymagań od odłączenia jego instalacji. Po krótkim czasie powinien inaczej z tobą rozmawiać.
  • #24 21696284
    tronics
    Poziom 38  
    Posty: 5064
    Pomógł: 358
    Ocena: 840
    raj001 napisał:
    Służebności za to na pewno nie ma, bo działka A nie ma nawet księgi wieczystej. Jakim cudem, to nie wiem, ale nie ma.

    No to szczere kondolencje dla właściciela, bo bez KW to można kwestionować wszystko włącznie z prawem własności... Co prawda KW nie jest magicznym remedium, natomiast po to jest żeby można łatwiej pewne rzeczy wyprowadzić na prostą. Niemniej służebność w polskim prawie musi być poświadczona notarialnym wpisem do KW więc skoro nie ma KW to i służebności. Co prawda rzekomo może być służebność bez KW, ale jeśli nabywca o niej nie wiedział w momencie nabycia wcale nie jest zobowiązany do jej respektowania.
  • #25 21696285
    gregor124
    Poziom 29  
    Posty: 1636
    Pomógł: 99
    Ocena: 865
    >>21696266
    A wolałbyś, aby potraktował to zgodnie z prawem i obciążył Ciebie pomocnictwem w nielegalnym procederze?
    Przecież to ty złamałeś prawo, zgadzając się na nielegalny układ z sąsiadem.
    Powinieneś powiadomić sąsiada, że dłużej nie możesz mu użyczać prądu i powinien zawrzeć umowę z elektrownią.
    Moim zdaniem (nie jestem prawnikiem ) możesz dać mu jakiś czas na zawarcie umowy i po tym czasie odłączyć całkowicie.
    Nie możesz za ten prąd żądać pieniędzy, bo odsprzedaż prądu jest nielegalna.
    A najlepiej skontaktuj się z prawnikiem.
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #26 21696302
    Tabeusz
    Poziom 6  
    Posty: 236
    Pomógł: 1
    Ocena: 1
    raj001 napisał:
    >>21696257 No ale dostawca energii uważa, że z jego punktu widzenia wszystko jest w porządku, więc to, że cos jest "teoretycznie" nielegalne, niewiele mi w tej sytuacji pomaga...

    Pomoże ci zrozumieć to, jak kogoś tam porazi twój nielegalnie odsprzedawany bez koncesji prąd. Wystarczy, że ten ktoś podmieni plus na minus i zacznie wykręcać żarówkę która pęknie i dotknie tam fazy i go porazi, to masz 5 mln kary.
  • #27 21696313
    elpapiotr
    Specjalista elektryk
    Posty: 12201
    Pomógł: 1015
    Ocena: 3524
    Tabeusz napisał:
    Wystarczy, że ten ktoś podmieni plus na zero i zacznie wykręcać żarówkę która pęknie i dotknie tam fazy i go porazi, to masz 5 mln kary.
    Naprawdę nie mam pojęcia, o czym kolega pisze.
  • #28 21696319
    Tabeusz
    Poziom 6  
    Posty: 236
    Pomógł: 1
    Ocena: 1
    >>21696313 Witam szanownwgo elektryka. Co specjalista powie na odłączenie jednego licznika pomiaru prądu jednofazowego a pozostawienie wyłącznie trójfazowego dla celow domowych i gospodarczych.

    Moderowany przez krzysiek7:

    3.1.14. Publikowanie wpisów niezgodnych z tematyką danego działu forum lub wątku dyskusji.

  • #29 21696324
    elpapiotr
    Specjalista elektryk
    Posty: 12201
    Pomógł: 1015
    Ocena: 3524
    Tabeusz napisał:
    >>21696313 Witam szanownwgo elektryka. Co specjalista powie na odłączenie jednego licznika pomiaru prądu jednofazowego a pozostawienie wyłącznie trójfazowego dla celow domowych i gospodarczych.
    Jak najbardziej można, na własny wniosek. Wiele takich instalacji przerabiałem.
    Ja się martwię o ten plus i o to zero, kolego :)
  • #30 21696328
    Tabeusz
    Poziom 6  
    Posty: 236
    Pomógł: 1
    Ocena: 1
    >>21696324 Znaczy o przewód plusowy który powinien być w wyłączniku a nie bezpośrednio do żarówki.
    Moderowany przez krzysiek7:

    3.1.11. Publikowanie wpisów nie zawierających merytorycznej treści, zawierających szkodliwe porady, porady nie będące próbą rozwiązania problemu oraz publikowanie identycznych wpisów następujących po sobie lub powtarzających informacje ujęte w toku dyskusji.

Podsumowanie tematu

✨ W dyskusji poruszono problem nieformalnego podłączenia instalacji elektrycznej dwóch niezależnych domów (A i B) do wspólnego licznika znajdującego się w domu A, gdzie właściciel domu B nie płaci za zużycie energii, a nie posiada własnego przyłącza ani podlicznika. Sytuacja ta jest prawnie skomplikowana i budzi wątpliwości co do legalności, gdyż zgodnie z prawem energetycznym pobór energii bez umowy z dostawcą jest nielegalny. Brak formalnej umowy i służebności oraz brak wpisu do księgi wieczystej potwierdzają, że właściciel domu A ma prawo do odłączenia dostępu do energii elektrycznej dla domu B. Zalecane jest założenie podlicznika na potrzeby rozliczeń, a także wezwanie właściciela domu B do zawarcia własnej umowy z zakładem energetycznym i wykonania przyłącza. Odłączenie prądu powinno być poprzedzone pisemnym powiadomieniem i zachowaniem procedur, aby uniknąć zarzutów naruszenia posiadania lub nękania. W przypadku sporu możliwe jest dochodzenie roszczeń na drodze sądowej, jednak bez podlicznika trudno udowodnić wysokość zużycia energii. Wskazano również, że odsprzedaż energii elektrycznej bez koncesji jest nielegalna. Wątpliwości prawne dotyczą także możliwości zawarcia umowy ustnej, która w praktyce jest trudna do udowodnienia. Wskazano, że w sytuacjach konfliktowych pomocne jest skonsultowanie się z prawnikiem oraz rozważenie formalnego uporządkowania instalacji elektrycznej, w tym wykonania przeglądów i dokumentacji technicznej. Wskazano także, że dystrybutor energii nie interweniuje, jeśli podłączenie jest za licznikiem, co pozostawia problem po stronie właścicieli nieruchomości.
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
REKLAMA