logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Czy mogę odłączyć prąd niepłacącemu sąsiadowi, którego dom jest podłączony do mojego licznika?

raj001 21 Wrz 2025 12:48 6306 106
Najlepsze odpowiedzi

Czy mogę odłączyć prąd sąsiadowi, który korzysta z mojego licznika i nie płaci swojej części rachunku?

Najbezpieczniej jest najpierw pisemnie wezwać sąsiada B do założenia własnego przyłącza i podlicznika oraz wyznaczyć termin, a po jego bezskutecznym upływie odłączyć zasilanie, dokumentując doręczenie pisma [#21698726][#21696477] Forumowicze podkreślają, że bez podlicznika nie da się uczciwie rozliczyć zużycia, więc warto najpierw zamontować legalny podlicznik i zebrać protokół/pomiary instalacji [#21698726][#21700872] Jeśli chcesz iść ścieżką formalną, wskazano też zgłoszenie podejrzenia zagrożenia pożarowego do PSP albo PINB oraz sprawdzenie stanu instalacji [#21696477] W wątku pojawia się opinia, że energia pobierana za licznikiem jest już twoją własnością, a sąsiad nie jest lokatorem, więc nie ma automatycznego prawa do korzystania z niej [#21700872][#21698726] Jednocześnie część osób ostrzega, że przy tak skonfliktowanych relacjach najlepiej skonsultować się z prawnikiem i wszystko zrobić na piśmie, żeby ograniczyć ryzyko sporu o naruszenie posiadania [#21696740][#21696477]
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
  • #61 21698773
    Chris_W
    Poziom 39  
    Posty: 8471
    Pomógł: 384
    Ocena: 1048
    max-bit napisał:
    Nie ma żadnej umowy

    ODLĄCZAMY TO I KONIEC !

    Nic nas nie interesuje żadne kable ładne nie ładne podliczniki i inne bzdyki.

    Żadne liczniki żadne ZE tu nic nikogo nie interesuje.
    Żadne 15 dni zero dni wyłączamy i już.

    A skąd se weżmie prad ten co pobiera na lewo to jego brocha.

    A to że właściciel domu A dawał się ... to już jego problem, a nawet jak by my właściciel domu B groził to już sprawa dla policji i / lub prokuratury.

    Jest stan zastany wynikający z poprzedniej umowy. Więc nie pisz że to pobór na lewo. Podlicznik właśnie służy do udowodnienia poboru i pozwoli naliczać prawidłową kwotę do czasu odcięcia zasilania. B czeka już na swoje przyłącze - a nie robią tego w dzień.
  • #62 21698774
    płetwa
    Poziom 33  
    Posty: 1978
    Pomógł: 165
    Ocena: 551
    max-bit napisał:
    Nie ma żadnej umowy

    ODLĄCZAMY TO I KONIEC !

    Nic nas nie interesuje żadne kable ładne nie ładne podliczniki i inne bzdyki.

    Żadne liczniki żadne ZE tu nic nikogo nie interesuje.
    Żadne 15 dni zero dni wyłączamy i już.

    A skąd se weżmie prad ten co pobiera na lewo to jego brocha.

    A to że właściciel domu A dawał się ... to już jego problem, a nawet jak by my właściciel domu B groził to już sprawa dla policji i / lub prokuratury.


    Jestem tego samego zdania, osobiście już bym to odłączył w chwili nabycia prawa do nieruchomości. Ten człowiek niema żadnych podstaw do tego żeby się komukolwiek poskarżyć. Wezwie Policję i co powie? Prze 30 lat, nielegalnie bez umowy bez licznika korzystałem z energii elektrycznej, a i teraz to nawet za nią nie płacę i jakim prawem mi ją odłączyli? No śmiech na sali!
  • #63 21698776
    Chris_W
    Poziom 39  
    Posty: 8471
    Pomógł: 384
    Ocena: 1048
    płetwa napisał:
    max-bit napisał:
    Nie ma żadnej umowy

    ODLĄCZAMY TO I KONIEC !

    Nic nas nie interesuje żadne kable ładne nie ładne podliczniki i inne bzdyki.

    Żadne liczniki żadne ZE tu nic nikogo nie interesuje.
    Żadne 15 dni zero dni wyłączamy i już.

    A skąd se weżmie prad ten co pobiera na lewo to jego brocha.

    A to że właściciel domu A dawał się ... to już jego problem, a nawet jak by my właściciel domu B groził to już sprawa dla policji i / lub prokuratury.


    Jestem tego samego zdania, osobiście już bym to odłączył w chwili nabycia prawa do nieruchomości. Ten człowiek niema żadnych podstaw do tego żeby się komukolwiek poskarżyć. Wezwie Policję i co powie? Prze 30 lat, nielegalnie bez umowy bez licznika korzystałem z energii elektrycznej, a i teraz to nawet za nią nie płacę i jakim prawem mi ją odłączyli? No śmiech na sali!

    Powie że umowa była i że płacił.
  • #64 21698778
    max-bit
    Poziom 34  
    Posty: 4646
    Pomógł: 117
    Ocena: 857
    Jaka umowa ???
    Nie ma żadnej umowy
    Na gębę to się można umówić może na piwo i to bez żadnej gwarancji.
    Podlicznik nie jest żadnym urządzeniem pomiarowym bo nie wynika z żaden umowy.
    A jego wskazania nie są żadnym dowodem bo nie jest ani pewnie legalizowany ani plombowany itd

    A więc za przeproszeniem nie pisz przysłowiowych KOCOPOŁÓW.

    A to że nie będzie miał prądu ... to NIE brocha Pana z "A" (no co innego jak by uczciwie płacił a nie płaci) bo znalazł przysłowiowego frajera (już pominę fakt czy go jakoś zastrasza)

    A jesli uważasz ze Pan A ma robić za przysłowiową Matkę Teresę to moze i TY byś zechciał mnie wspomóc drobną kwotą moją osobe? He ? Podać nr konta ?

    PS1
    ... powie ze umowa była i że płaci (to niech udowodni) to raz dwa taka umowa wymagała by kontroli US ... a wiec mamy ... przestępstwo KS w zasadzie.

    PS2 Wzywanie Policji bo mi odcieli lewy prąd i za niego nie płace :)

    Idąc tokiem rozumowania co niektórych proponuję znaleść wypasioną chawirę wpakować się do niej z rodziną (UWAGA MA TO BYĆ NIE NASZA CHAWIRA !!!) i powiedzieć że 20 lat temu się z kimś tam umówiłem że to będzie MOJE.

    No litości ...
  • #65 21698783
    Chris_W
    Poziom 39  
    Posty: 8471
    Pomógł: 384
    Ocena: 1048
    A jak się wytłumaczysz w sądzie z 30-letniego pobierania opłat za prąd (bo będą świadkowie tego) - B powie że to z powqodu umowy - i jestem pewien, że sąd to klepnie.
    Więc umowa była i na jej podstawie B ma prąd.
  • #66 21698790
    max-bit
    Poziom 34  
    Posty: 4646
    Pomógł: 117
    Ocena: 857
    No dlatego napisałem o sprawie US.

    Nie wiem czy aktualnie zamieszkujacy budynek A to ta osoba umawiajaca się czy to jeszcze ktoś inny.
    A aktualnie zamieszkujący budynek A zastał stan zastany.
    Jesli tak to już nie jego problem.
    On teraz MUSI (ba to nawet jego obowiązek) odciąć tego B

    Bo tylko ciagnie temat dalej co pogarsza jego sytuację.

    A wieć w dlaszym ciagu MUSI NATYCHMAIST to ODŁACZYĆ
  • #67 21698974
    vodiczka
    Poziom 43  
    Posty: 30248
    Pomógł: 1185
    Ocena: 4309
    clubber84 napisał:
    Zauważ, że ta "ustna umowa" miała zastosowanie za poprzedniego właściciela domu
    Teraz, kiedy jest nowy właściciel tego domu, nie musi respektować tej umowy,
    Zgoda, nie musi ale powinien niezwłocznie powiadomić właściciela domu B gdy stał się właścicielem domu A.
    Skoro tego nie zrobił i brał od B pieniądze za dostarczany prąd to należy domniemywać, że zaakceptował umowę poprzedniego właściciela
    raj001 napisał:
    Przez jakiś czas to funkcjonowało, ale obecnie właściciel domu B odmawia zapłaty swojej części rachunku za prąd
    Nie wiem jak rozwiązać węzeł gordyjski ale na miejscu właściciela A, założyłbym podlicznik na swój koszt i wezwał właściciela B do podpisania umowy użyczenia przyłącza elektrycznego na czas określony np. 6 miesięcy /umowa użyczenia jest co do zasady nieodpłatna/ i zobowiązania się B do ponoszenia opłat za energię zgodnie ze wskazaniem podlicznika.
    Jednocześnie B powinien zobowiązać się, że do czasu wygaśnięcia umowy, wybuduje własne przyłącze na swojej działce i zawrze umowę z właściwym dostawcą energii. W przypadku braku reakcji B lub jego odmowie podpisania umowy, po 7 dniach odłaczyłbym mu prąd.
  • #68 21699000
    max-bit
    Poziom 34  
    Posty: 4646
    Pomógł: 117
    Ocena: 857
    Nie ma czegoś takiego jak UMOWA USTNA

    Jest to jakiś kocopoł nie regulowany niczym niby jest art 353 KC (na co się czasem powołuje chyba tylko google)
    Art.  353 [Zasada swobody umów]
     Strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego.


    Ale NIE ma TU NIC o na gebe jedynie jest sformułowanie o ułozeniu stosunków prawnych gdzie TREŚĆ takowej umowy nie może być szkodliwy dla żadnej stron.

    Coś innego funkcjonuje w kulturze anglosaskiej ale tu się nie wypowiem nie wiem jak tam jest to formalnie.
    W Kraju Priwiślańskim UMOWA USTNA NIE WYSTEPUJE.


    Czytaj więcej w Systemie Informacji Prawnej LEX:
    https://sip.lex.pl/akty-prawne/dzu-dziennik-ustaw/kodeks-cywilny-16785996/art-353-1

    NIE MA ŻADNEJ UMOWY
    NIE MA ŻADNEGO OBOWIAZKU DOSTAW ENERGII

    Wiec proszę nie pisać kocopołów (jestem ciekaw ile trzeba bedzie to razy powtarzać).

    A udowadnianie w sadzie ze ktoś komuś obiecał dostarczanie prądu ... jak gdzie na jakiej podstawie bo on mu dawał prąd a ten dostarczał 10 skrzynek jabłek ... to jakaś abberacja (i nie chromatyczna)
  • #69 21699001
    karolark
    Poziom 42  
    Posty: 14392
    Pomógł: 701
    Ocena: 2515
    To nie takie proste odłączyć i koniec
    Czy twórcy takich postów będą za autora chodzić po urzędach i sądach?
    Mamy taki klimat dla pasożytów 👹
  • #70 21699011
    CYRUS2
    Poziom 43  
    Posty: 17990
    Pomógł: 1240
    Ocena: 3523
    raj001 napisał:
    Tyle to my wiemy, dlatego od dawna próbujemy to na nim wymóc. Póki co z niewielkim skutkiem.
    Autorze tematu !
    Domaganie się kwoty "na oko" jest nielegalne.
    Bo taka kwota jest twoim dochodem.

    Powinna być rozliczona w PIT z urzędem skarbowym.


    Możesz się domagać tylko zwrotu poniesionych kosztów.
    Do tego potrzebujesz podlicznik.
    Także umowę na czas określony - na użyczane swojej energii rozlicznej wg.podlicznika.
    raj001 napisał:
    czyli poleci z "pyskiem" do gminy, może na policję, może będzie próbował wnieść sprawę do sądu... Tam jest — jak napisałem — trwający konflikt sąsiedzki o inne sprawy, w które już zaangażowane są różne instytucje
  • #71 21699012
    vodiczka
    Poziom 43  
    Posty: 30248
    Pomógł: 1185
    Ocena: 4309
    max-bit napisał:
    Nie ma czegoś takiego jak UMOWA USTNA

    Brzydko mówiąc, ''piepszysz''. Zgodnie z naszym KC można zawrzeć umowę ustną o ile prawo nie nakłada obowiązku zachowania formy pisemnej lub szczególnej formy aktu notarialnego.
    Problem z umową ustną polega na tym, że nie zawsze sąd zechce wysłuchać świadków i pozostaje słowo przeciwko słowu.

    Sąd tylko wyjątkowo przeprowadzi dowód z zeznań świadków lub z przesłuchania stron. Zgodnie z art. 74 § 2 k.c. mimo niezachowania formy pisemnej, dokumentowej albo elektronicznej przewidzianej dla celów dowodowych dowód z zeznań świadków jest dopuszczalny, jeżeli obie strony wyrażą na to zgodę, żąda tego konsument w sporze z przedsiębiorcą albo fakt dokonania czynności prawnej jest uprawdopodobniony za pomocą innego dokumentu niż umowa.
  • #72 21699018
    Chris_W
    Poziom 39  
    Posty: 8471
    Pomógł: 384
    Ocena: 1048
    max-bit napisał:
    Nie ma czegoś takiego jak UMOWA USTNA

    Umowa może być w dowolnej formie - nawet "migowej" pod warunkiem że obie strony honorują.

    Ai:
    Umowa niepisemna to umowa zawarta w dowolnej formie, czyli ustnie lub przez inne zachowania, które wyrażają wolę stron, a nie w formie dokumentu pisemnego. Prawo polskie zezwala na taką formę zawierania umów, o ile przepisy nie wymagają formy szczególnej, np. pisemnej, pod rygorem nieważności. W umowach niepisemnych brak pisemnego dokumentu utrudnia dowodzenie treści umowy w przypadku sporu, co czyni je ryzykownymi dla obu stron
  • #73 21699032
    max-bit
    Poziom 34  
    Posty: 4646
    Pomógł: 117
    Ocena: 857
    Bo co ?
    I pójdzie i powie ze Mu "SONSIAD" nie dostarcza prądu ? Za darmo bo ma drut w ziemi i kiedyś ktoś coś komuś obiecał.

    Idź do sądu i powiedz ze słyszałes ze twój pra pra dziadek umówił się z Marszałkiem P. ze rodzina nie wazne jaką bedzie dostarczać sztabę złota co miech (min 1 kG) i pewnie za taką kasę znajdziesz świadków.

    Litości ...

    PS.
    Idąc dalej po prawie ja nawet nie wiem czy jest to lub może być nie zgodne z umową na sprzedaż EE i dostawę Pana A z Zakładem Energetycznym.
    No o ile to była kiedyś jedna posesja to wtedy tak ale jak to sie podzieliło (sprzedaz etc) działka Pana B stała sie obcą cześcią (hipoteza) w stosunku Pana A to ten jest w zasadzie natychmiast odciąć owy kabel.

    Przypomnę może jeszcze raz WPIS Pana A tj autora w.w postu cytuję:

    Moje pytanie dotyczy takiej sytuacji: do instalacji elektrycznej w domu A jest podłączona instalacja elektryczna w domu B, na sąsiedniej działce, w ten sposób że obydwa domy są na wspólnym liczniku (który jest w domu A) - właściciele obu domów ok. 30 lat temu się w ten sposób umówili, nie było to prawdopodobnie nigdzie formalnie zgłaszane, dawny właściciel domu A, który pozwolił na takie podłączenie, już od kilkunastu lat nie żyje. Umowa na energię jest na właściciela domu A (wcześniej byłego, teraz obecnego).

    Przez jakiś czas to funkcjonowało, ale obecnie właściciel domu B odmawia zapłaty swojej części rachunku za prąd (w domu B nie ma podlicznika, właściciel domu B nie chce go zainstalować, podział kosztów jest "na oko").


    Czyli Pan B formalnie KRADNIE (bo nie płaci) prąd Panu A (za jego zgodą i wiedzą) a Pan A się zastanawia czy może to przerwać.

    I faktycznie było by całkiem inaczej jesli nawet nie legalizowany był by sub licznik i ten Pan B by płacił a to wtedy no może może był by jakiś dylemat ale i tez nie do końca bo mamy coś na gębę wiec UMOWY NIE MAMY i wtedy tez możemy Panu B (no formalnie wysłać Pismo SMS etc ) ze od dnia dd.mm.rrrr odcinamy zasilanie i koniec ale to tylko do uczciwości a nie na zasadzie że nie możemy.

    Jeśli Pan A (i co niektórzy tutaj z syndromem Sztokholmskim ) może wyjaśnienie :
    Syndrom sztokholmski to stan psychiczny, w którym ofiara przemocy lub zakładnik zaczyna odczuwać sympatię, empatię i lojalność wobec swojego oprawcy. Jest to nieświadomy mechanizm obronny, który pozwala ofierze przetrwać w ekstremalnie stresującej i zagrażającej życiu sytuacji, gdy nie ma możliwości ucieczki. Objawia się to odczuwaniem pozytywnych emocji wobec sprawcy i negatywnych wobec osób próbujących jej pomóc, a w skrajnych przypadkach nawet aktywne współdziałanie z nim.

    Mają aż taki problem prawny ze uważają ze coś tam coś tam
    To Pan A może mu wysłać Pismo albo przewiesić na płocie (kargulowym) kartkę ze od dnia dd.mm.rrrr odcinam zasilanie Pana B działki z działki Pana A. dopisał bym jedynie że w związku z poborem EE bez uiszczania za nią opłat.
    Choć to ma dalsze swoje skutki prawne bo akurat "ujajaca" Pana A że dopuszczał do takiego stanu ?
  • #74 21699034
    CYRUS2
    Poziom 43  
    Posty: 17990
    Pomógł: 1240
    Ocena: 3523
    vodiczka napisał:
    Zgodnie z naszym KC można zawrzeć umowę ustną o ile prawo nie nakłada obowiązku zachowania formy pisemnej lub szczególnej formy aktu notarialnego.
    Nie można zawrzeć na kwotę nieokreśloną - kwota "na oko".
  • #75 21699046
    Chris_W
    Poziom 39  
    Posty: 8471
    Pomógł: 384
    Ocena: 1048
    CYRUS2 napisał:
    vodiczka napisał:
    Zgodnie z naszym KC można zawrzeć umowę ustną o ile prawo nie nakłada obowiązku zachowania formy pisemnej lub szczególnej formy aktu notarialnego.
    Nie można zawrzeć na kwotę nieokreśloną - kwota "na oko".

    Można na procent - ryczałtowo, czy jakkolwiek się umówili - nawet za skrzynkę śliwek ;)
    Oczywiście żeby mówić o kradzieży, lub poważnym rozliczeniu się, trzeba znać zużycie energii i wartość tego.
  • #76 21699048
    max-bit
    Poziom 34  
    Posty: 4646
    Pomógł: 117
    Ocena: 857
    Panie Chris W powodzenia w korzystaniu a AI ? Jak ci napisze że dziś masz wypić coś nie zdrowego to też to zrobisz ???
    Ech ... straszne ...

    Znajdź Formę prawną w KC (POLSKIE PRAWO) co to reguluje a nie pisz kocopoły z AI czy google.

    Art 74 chyba dotyczy czegoś innego i jest wyrwany z kontekstu

    A nawet jak by się tak mocno mocno uprzeć ze było coś na gebę to Pan B nie płaci.
    Czyli co Pan B powie ze co ? Pan A mu obiecal za w/w skrzynkę jabłek (a nawet takowej nie dostarczy)

    No dobra styknie tych wywodów jesli Pan A chce być dalej ... to już jego sprawa.
  • #77 21699051
    Chris_W
    Poziom 39  
    Posty: 8471
    Pomógł: 384
    Ocena: 1048
    Trzeba powiadomić o zaprzestaniu dostarczania energii, dać jakiś termin, oszacować koszty użyczenia (zadłużenia) - a nie na pałę odpiąć jak proponujesz - tak to się tylko wkopiesz w kłopoty, jak druga strona będzie zdeterminowana walczyć.
    Druga sprawa że odcięcie kogoś od prądu jest opcją atomową w relacjach ludzkich - tam zostanie wojna na wyniszczenie do 3 pokoleń. Lepiej zwyczajnie obmyślić nową forme użyczania tego prądu - do czasu nowego przyłącza u sąsiada (do tego kwietnia).
  • #78 21699071
    CYRUS2
    Poziom 43  
    Posty: 17990
    Pomógł: 1240
    Ocena: 3523
    Chris_W napisał:
    Druga sprawa że odcięcie kogoś od prądu jest opcją atomową w relacjach ludzkich - tam zostanie wojna na wyniszczenie do 3 pokoleń.
    Post #41.
    Takie w Polsce mamy prawo.
    Chris_W napisał:
    Lepiej zwyczajnie obmyślić nową forme użyczania tego prądu - do czasu nowego przyłącza u sąsiada (do tego kwietnia).
    Post #70. Napisałem co zrobić.
  • #79 21699080
    vodiczka
    Poziom 43  
    Posty: 30248
    Pomógł: 1185
    Ocena: 4309
    max-bit napisał:
    Znajdź Formę prawną w KC (POLSKIE PRAWO) co to reguluje a nie pisz kocopoły z AI czy google.

    W prawie cywilnym, wszystko co nie jest zakazane, jest dozwolone.
    POLSKIE PRAWO nie zabrania zawarcia umowy ustnej o ile nie stanowi inaczej. Jeżeli poniższy link jest dla Ciebie tylko kocopołem z google to zamów sobie płatną ekspertyzę prawną w bardzo znanej kancelarii adwokackiej aby zrozumieć, że głosisz bzdurę
    https://kpr-restrukturyzacja.pl/czy-umowa-ustna-jest-wazna/
  • #80 21699342
    gkwiatkowski
    Specjalista - CCTV i Alarmy Stacjonarne
    Posty: 4680
    Pomógł: 650
    Ocena: 1230
    CYRUS2 napisał:
    Post #41.
    Takie w Polsce mamy prawo.


    To nie ma zastosowania w tym przypadku. W poście #41 Autorka odcięła lokatora. W omawianym tu przypadku, pan B nie jest lokatorem w nieruchomości A.
  • #81 21700185
    macgaw
    Poziom 13  
    Posty: 55
    Pomógł: 3
    Ocena: 13
    Znalazłem coś takiego:
    https://www.eporady24.pl/uzyczenie-pradu-przez-sasiada,pytania,4,47,29613.html
    Wygląda na to, że użyczenie energii elektrycznej nie jest w Polsce legalne.

    Proponuję poinformować sąsiada, że z obawy o konsekwencje prawne jesteś zmuszony
    wezwać go do zaprzestania używania Twojej energii el.
    A następnie odłączyć go.

    Gdyby to wezwanie dało się zrobić pisemnie i uzyskać jego podpis, to byłby koniec tematu.
    (Jakaś ugoda? / może list polecony z potwierdzeniem odbioru? Jacyś świadkowie, kamera? Sam nie wiem.)

    Ewentualne roszczenie o wspomniane wcześniej "naruszenie posiadania" będzie problemem właściciela domu B. Ty je wypowiedziałeś i twoje zobowiązanie wygasło.
    A tak czy siak jego ewentualny pozew o przywrócenie dostaw przez Ciebie będzie bezzasadny, bo żaden sąd nie zmusi do łamania prawa (sic!)
  • #82 21700201
    robert nawrot
    Poziom 21  
    Posty: 506
    Pomógł: 31
    Ocena: 108
    Napisz pismo i pójdź ze świadkiem nie z rodziny i to wystarczy. Pismo doręczone przy świadku - może wyrzucić, ważne aby je wziął od Ciebie.
  • #83 21700289
    tyqva
    Poziom 36  
    Posty: 2766
    Pomógł: 332
    Ocena: 1160
    robert nawrot napisał:
    Napisz pismo i pójdź ze świadkiem nie z rodziny i to wystarczy. Pismo doręczone przy świadku - może wyrzucić, ważne aby je wziął od Ciebie.
    Za dużo amerykańskich filmów oglądałeś.
  • #84 21700297
    karolark
    Poziom 42  
    Posty: 14392
    Pomógł: 701
    Ocena: 2515
    tyqva napisał:
    robert nawrot napisał:
    Napisz pismo i pójdź ze świadkiem nie z rodziny i to wystarczy. Pismo doręczone przy świadku - może wyrzucić, ważne aby je wziął od Ciebie.
    Za dużo amerykańskich filmów oglądałeś.


    I jeszcze foto polaroidem😸
    Jak udowodnisz co mu dostarczyłes? Jak nie odbierze lub nie podpisze?
    Pomijając filmy amerykańskie 🤔

    Wszystko niektórym wydaje się proste
    To nie kraina szczęśliwych jednorożców
    Wszystko fajnie dopóki nie trafi się na bezczelnego pasożyta
    Niestety taki potrafi zatruć życie
  • #86 21700439
    CYRUS2
    Poziom 43  
    Posty: 17990
    Pomógł: 1240
    Ocena: 3523
    gkwiatkowski napisał:
    W poście #41 Autorka odcięła lokatora.
    Nie. Źle przeczytałeś.
    #41
    annascripsit napisał:
    Dobrze, że lokator nie poszedł do prokuratury, bo byłoby bardzo słabo. "Awarię" usunęłam i prąd włączyłam, a potem go legalnie wyeksmitowałam, ale trwało to prawie rok.
    Rok za niego płaciła.
    Takie w Polsce jest prawo.
  • #87 21700491
    vodiczka
    Poziom 43  
    Posty: 30248
    Pomógł: 1185
    Ocena: 4309
    CYRUS2 napisał:
    Nie. Źle przeczytałeś.

    Dobrze przeczytał i napisał bo najpierw odcięła a potem przywróciła zasilanie.
    Nie chodziło o to na jak długo a kogo/co - mieszkanie lokatora a nie dom ''Kargula zza płota''.
  • #88 21700577
    gkwiatkowski
    Specjalista - CCTV i Alarmy Stacjonarne
    Posty: 4680
    Pomógł: 650
    Ocena: 1230
    CYRUS2 napisał:
    gkwiatkowski napisał:
    W poście #41 Autorka odcięła lokatora.
    Nie. Źle przeczytałeś.
    #41
    annascripsit napisał:
    Dobrze, że lokator nie poszedł do prokuratury, bo byłoby bardzo słabo. "Awarię" usunęłam i prąd włączyłam, a potem go legalnie wyeksmitowałam, ale trwało to prawie rok.
    Rok za niego płaciła.
    Takie w Polsce jest prawo.

    Autorka odcięła prąd, a lokator zgłosił nękanie na Policję. Znajomy Policjant w czasie przesłuchania doradził, żeby zeznać, że była to awaria, a nie celowe odcięcie.
    Dopiero potem rok go eksmitowała zgodnie z prawem.
  • #89 21700703
    robert nawrot
    Poziom 21  
    Posty: 506
    Pomógł: 31
    Ocena: 108
    tyqva napisał:
    Za dużo amerykańskich filmów oglądałeś.


    Nie oglądałem tylko tak zrobiłem z byłym sąsiadem jak nie chciał wyciąć drzewa, które "leciało" na mój dom. Świadek, pismo i po tygodniu firma na koszt sąsiada wycięła drzewo (sąsiad załatwił firmę)
  • #90 21700738
    tyqva
    Poziom 36  
    Posty: 2766
    Pomógł: 332
    Ocena: 1160
    robert nawrot napisał:
    tyqva napisał:
    Za dużo amerykańskich filmów oglądałeś.


    Nie oglądałem tylko tak zrobiłem z byłym sąsiadem jak nie chciał wyciąć drzewa, które "leciało" na mój dom. Świadek, pismo i po tygodniu firma na koszt sąsiada wycięła drzewo (sąsiad załatwił firmę)
    Gratuluję wyniku, sam mam taki problem z drzewem sąsiada, ale w twoim przypadku sądzę, że załatwiłeś go psychologicznie.

Podsumowanie tematu

✨ W dyskusji poruszono problem nieformalnego podłączenia instalacji elektrycznej dwóch niezależnych domów (A i B) do wspólnego licznika znajdującego się w domu A, gdzie właściciel domu B nie płaci za zużycie energii, a nie posiada własnego przyłącza ani podlicznika. Sytuacja ta jest prawnie skomplikowana i budzi wątpliwości co do legalności, gdyż zgodnie z prawem energetycznym pobór energii bez umowy z dostawcą jest nielegalny. Brak formalnej umowy i służebności oraz brak wpisu do księgi wieczystej potwierdzają, że właściciel domu A ma prawo do odłączenia dostępu do energii elektrycznej dla domu B. Zalecane jest założenie podlicznika na potrzeby rozliczeń, a także wezwanie właściciela domu B do zawarcia własnej umowy z zakładem energetycznym i wykonania przyłącza. Odłączenie prądu powinno być poprzedzone pisemnym powiadomieniem i zachowaniem procedur, aby uniknąć zarzutów naruszenia posiadania lub nękania. W przypadku sporu możliwe jest dochodzenie roszczeń na drodze sądowej, jednak bez podlicznika trudno udowodnić wysokość zużycia energii. Wskazano również, że odsprzedaż energii elektrycznej bez koncesji jest nielegalna. Wątpliwości prawne dotyczą także możliwości zawarcia umowy ustnej, która w praktyce jest trudna do udowodnienia. Wskazano, że w sytuacjach konfliktowych pomocne jest skonsultowanie się z prawnikiem oraz rozważenie formalnego uporządkowania instalacji elektrycznej, w tym wykonania przeglądów i dokumentacji technicznej. Wskazano także, że dystrybutor energii nie interweniuje, jeśli podłączenie jest za licznikiem, co pozostawia problem po stronie właścicieli nieruchomości.
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
REKLAMA