Czy piec elektryczny akumulacyjny ma sens ekonomiczny przy jednej taryfie i bez taniego prądu?
Nie, przy jednej taryfie G11 i bez taniego źródła energii piec akumulacyjny nie daje oszczędności — zamienia tyle samo kWh prądu na ciepło co zwykły grzejnik, a różni się głównie większą bezwładnością cieplną i wyższym kosztem zakupu [#21707388][#21707393][#21707427] Taki magazyn ciepła ma sens dopiero wtedy, gdy można go ładować tańszą energią, np. w II taryfie albo z nadwyżek PV, a nie przy tej samej cenie prądu przez całą dobę [#21707427][#21707433] W praktyce zwykły grzejnik konwekcyjny będzie nawet lepszy do utrzymania w miarę stałej temperatury, bo ma małą bezwładność i nie trzeba inwestować w ciężki akumulator ciepła [#21707388][#21707393] Jeśli chcesz sprawdzić opłacalność ogrzewania w II taryfie, można to zrobić zwykłym grzejnikiem sterowanym timerem lub programatorem, bez budowania pieca akumulacyjnego [#21707492]
Jak ktoś ma jedną fazę w mieszkaniu i kilku sąsiadów wraca w tym samym czasie z pracy to pewne rzeczy robią się bezcenne. Wtedy właśnie przyda się piec akumulacyjny aby nagrzał się 2 godziny wcześniej a ty po powrocie możesz włączyć czajnik i zrobić herbatę. Potem włączysz kuchenkę i podgrzejesz zupę. Dobrze jak ktoś ma gaz w mieszkaniu, ogrzewanie sieciowe a instalację siłową, a jak ktoś nie ma ten wie o czym piszę.
Bo taniej będzie rozbudować o akumulatory i agregat instalacje niż płacić rachunki.
A paliwo do agregatu oczywiście jest za darmo, bo normalnie 2kWh z małego agregatu będzie kosztować 7-10 zł!!!
Dodano po 20 [minuty]:
piloszkotosz napisał:
Czy są osoby, które mają jakieś praktyczne doświadczenia, porównania, ect...
Jak to właściwie jest z ta ekonomią. Kiedyś były piece kaflowe bo nic innego nie było. Potem nastało "centralne" i cała reszta. Budowanie takiego mini piecyka również wymaga wkładu finansowego i przede wszystkim czasu. Pytanie, czy warto. Czy ma to jakikolwiek sens poza zdobytą wiedzą przy okazji.
Nie podałeś podstawowych danych Twojego budynku. Jaki metraż, rok budowy, ew. modernizacje ocieplenia, ile osób do CWU itd.
Planujesz ogrzewanie elektryczne, czyli najdroższe z popularnych , dostepnych. Przykładowy, przeciętny dom 10 -letni o powierzchni 100m będzie potrzebował 10-12MWh energii w cenie 11,5-13,8 tys zł/rok Mało prawdopodobne jest byś to ogrzał tylko w II taryfie ( 7-8,5 tys/zł /rok). Do tego dojdą koszty CWU.
Na Twoim miejscu bez chwili wahania i odwlekania na kolejną zimę kupiłbym niedrogą i dobrą pompę ciepła monoblok ( york, hisense) za 5-7 tys, wymiennik cwy do pc za 2-2,5 tys, bufor 1 tys( jeśli instalacja jest starego typu o dużym złądzie, to bufor zbędny) orurowanie, osprzet, zawory, naczynia 2-4 tys zależnie od instalacji i 3-4 dniówki swojej pracy, bo jak widze masz sporo pojęcia o tachnice grzewczej. Inwestycja rzędu 11-13 tys zł + Twoja praca. Koszty ekspolatacji to 1/3 podanych wyżej, zatem zwrot inwestycji po 3 sezonach grzewczych.
A paliwo do agregatu oczywiście jest za darmo, bo normalnie 2kWh z małego agregatu będzie kosztować 7-10 zł!!!
Nie zawsze i nie wszędzie, więc nie wolno generalizować. Po pierwsze, w niektórych agregatach można stosować alternatywne paliwa i wtedy koszt jest zdecydowanie niższy. To 1/2 a w niektórych przypadkach nawet 1/3 w porównaniu z paliwem z dystrybutora. Po drugie, przy tych mocach zdecydowanie bardziej opłaca się stosować agregaty hybrydowe i zasilać je gazem. Agregat w możliwością zasilania gazem kosztuje na tym samym poziomie co "zwykły", ale koszty paliwa będą zdecydowanie niższe. Policz proszę, bo w wielu sytuacjach to naprawdę może się opłacać.
andrzej lukaszewicz napisał:
Na Twoim miejscu bez chwili wahania i odwlekania na kolejną zimę kupiłbym niedrogą i dobrą pompę ciepła monoblok
To właśnie jeden z przypadków, gdy ogrzewanie energią elektryczną może być znacznie tańsze i opłacalne, szczególnie w niektórych przypadkach.
A paliwo do agregatu oczywiście jest za darmo, bo normalnie 2kWh z małego agregatu będzie kosztować 7-10 zł!!!
Tylko agregat będzie pracował w razie w a nie stale. Dwa zasilić go można z lpg czy gazu ziemnego. Można pójść w kogenerację i grzać ciepłem odpadowym agragatu dom.
Wszystkie te zabiegi, o ktrych piszesz sa kosztowen i nie mają sensu w małych agregarach.
Łącznie budowa PV, magazynu energii, i agregatu będzie dla większosci "zwykłych" odbiorców nadal droższa niz zwykły zakup energii z sieci.
Zadałem pytanie do Enei przez stronę int. Nie ma problemu i umowę można zmienić raz w roku. Problem polega na tym, że w dzisiejszych czasach nigdy nie wiadomo, co góra wymyśli. Dzisiaj jest tak, w w styczniu może być zupełnie inaczej.
Od zawsze przyszłość jest niewiadoma, ale ceny e.e. w ostatnich dwóch dekadach niewiele się zmieniały. Tylko za Pisu wystrzeliły w kosmos.
URE zatwierdził taryfy na 4 kw. 2025. Enea ma takie stawki:
Żeby G12 była droższa od G11 trzeba osiągnąć relację strefy dziennej/nocnej 65/35%. Strefa nocna ma 10 godzin tj. 41%, więc trzeba się "starać", by przekroczyć próg opłacalności G12. U siebie na przestrzeni 28 lat mam średnią 48/52% całościowego zużycia e.e. (ogrzewanie. cwu. socjal-bytowe).
Wszystkie te zabiegi, o ktrych piszesz sa kosztowen i nie mają sensu w małych agregarach.
To nie są kosztowne zabiegi, wręcz przeciwnie. Małe agretaty (jak wskazany 2kW) jak najbardziej mają sens przy zasilaniu gazem i jest to rozwiązanie bardzo popularne i oszczędne. Także w systemach awaryjnych, czy używanych okresowo. Szczególnie, że przechowywanie butli z gazem bywa czasami wygodniejsze i bezpieczniejsze od zapasów benzyny, która szybciej się starzeje i stwarza większe zagrożenie. Paliwa alteratywne? W dieslu nie ma z tym żadnych problemów. Są także dostępne małe agregaty wysokoprężne, więc w tych silnikach też bardzo się opłaca.
Autor powinien sobie policzyć:
1. Zapotrzebowanie na energię:
6 kW * 24 h = 144 kWh.
2. Teraz sobie może liczyć, które ogrzewanie będzie droższe.
144 kWh po 4 grosze daje 5,76 zł na dobę plus opłaty stałe.
3. Teraz można sobie liczyć w taryfie dziennej, u mnie 36 gr/kWh.
0,36 PLN * 144 kWh=51,84 PLN. Drogo.
4. Analogicznie można sobie liczyć inne źródła energii z uwzględnieniem sprawności energetycznej. Dla kotła węglowego opalanego drewnem sprawność jest dramatycznie niska. Kocioł, w którym węgiel się tli, też jest beznadziejnie mało sprawny.
Kocioł gazowy odpowiedniej mocy będzie miał większą sprawność, a użytkownik nie będzie miał możliwości pogorszenia tej sprawności inaczej niż poprzez zaniechanie przeglądów i obniżenie temperatury wody kotłowej.
Agregaty, prądnice - odpadają ze wzgl. na niską sprawność.
Kotły olejowe - trzeba z instrukcji wyłuskać sprawność, policzyć graniczne zużycie oleju opałowego i porównać koszty.
Można liczyć na kartce, kalkulatorem, arkuszem kalkulacyjnym albo spytać bota (jak do tej pory za darmo,a właściwie na koszt elektrody).
Uwaga na koszty prądu:
Podczas mrożenia cen prądu mieliśmy 0,3045 PLN za kWh i 0,6212 PLN w godzinach szczytu. W kalkulatorach internetowych cena to 1,08 pln za kWh. Po odmrożeniu cen koszty zapewne wzrosną. Na energię z atomu długo poczekamy.
Żeby G12 była droższa od G11 trzeba osiągnąć relację strefy dziennej/nocnej 65/35%
Ale jak masz G12 to inne opłaty (ja tego nie ogarniam) są chyba wyższe niż przy G11 co czyni licznik dwutaryfowy jeszcze bardziej nieopłacalny jeśli mało korzystamy z nocnej taryfy.
HVO to dobra i tania alternatywa, szczególnie jeśli ktoś ma dostęp do źródełka
LEDówki napisał:
Dla kotła węglowego opalanego drewnem sprawność jest dramatycznie niska.
Pisaliśmy wyżej o kotłach zgazowujących, które cechują się lepszą sprawnością. Szczególnie jeśli przy praca na bufor (obecnie to jest obligatoryjne rozwiązanie), bo wtedy kocioł pracuje w najbardziej optymalnych sprawnościowo warunkach.
LEDówki napisał:
Na energię z atomu długo poczekamy.
To akurat więcej niż pewne. Pytanie raczy brzmi, czy się doczekamy
Pisaliśmy wyżej o kotłach zgazowujących, które cechują się lepszą sprawnością. Szczególnie jeśli przy praca na bufor (obecnie to jest obligatoryjne rozwiązanie), bo wtedy kocioł pracuje w najbardziej optymalnych sprawnościowo warunkach
Tylko to jak z hybrydami plug in. Trzeba umieć z tego korzystać. Palić wg instrukcji. Zostaje też problem prawidłowego montażu i sterowania ładowania bufora.
HVO to dobra i tania alternatywa, szczególnie jeśli ktoś ma dostęp do źródełka
A jakie to źródło?, bo cena HVO jest znacznie wyższa, niż cena ON. Chyba że masz takie propozycje, jak np, gazolina(surowa benzyna), która w latach 90/2000 była dostępna na południu Polski. Oczywiście była znacznie tańsza niż benzyna w CPN-ie i w niedługim czasie "kończyła" silniki.
Koledzy, sprawność energetyczna do ogrzewania budynku liczy się w energii źródła, która pozostaje w budynku. Praktycznie energia elektryczna ma 100% sprawności, gdyż cała przetworzona energia zostaje w budynku. Inne źródła typu gaz, węgiel, drewno i inne paliwa cechuje to, że część energii ulatuje kominem do atmosfery. Kwestia kosztów zakupu energii w danej firmie. Obecnie najdroższe jest paliwo typu olej opałowy.
I dokładnie tak licząc ekogroszek ,węgiel, pelet czy drewno nie są tak rewelacyjnie tanimi paliwami. Bo spokojnie dobrze dobraną instalacją niskotemperaturową i kotłem kondensacyjnym można uzyskać 95-100%.
Dziękuję andrzej lukaszewicz za wyliczenia i podpowiedzi.
Ja dobudowałem nowy dom do starego poniemieckiego. Powierzchnia 60m kwadrat na parterze, gdzie ogrzewam ja.
Góra 60m kwadrat, ale ogrzewa syn. Kiedyś rozdzieliłem centralne. Dodatkowo w ścianie szczytowej starego domu mam wstawione drzwi i zajmuję pokój w starej części 25m Kw. Czyli razem 85m kw. Prawie wszystko budowałem sam własnym sumptem. Ściany są różne (zewnętrzne).
Część to dwa suporeksy 12cm. W środku styropian 4cm i na zewnątrz 8cm z zamkami. Łazienka, pełna cegła, styropian 4cm w środku, suporeks 12cm i styropian 8cm. Salon 2 cegły 12cm z delatacją 4cm. W środku wełna 4cm, a na zewnątrz styropian 8cm. Nad sufitem między piętrami wełna 24cm. Czemu tak dziwnie ? Pomieszczenia dobudowywane były w różnych okresach czasu. Piętra nie było. Okna plastiki 2 szyby. W salonie drzwi balkonowe (ogrodowe) trzy szyby.
Dom dość ciepły i sporo czasu utrzymuje temp. jak nie palę.
LEDówki napisał:
Autor powinien sobie policzyć:
1. Zapotrzebowanie na energię:
6 kW * 24 h = 144 kWh.
Dzięki za wyliczenia. Tylko wydaje mi się to sporo przeszacowane. Jak ktoś wcześniej napisał, to liczone dla temp. na zewnątrz powiedzmy -20 stopni cel. Takich zim już raczej nie ma. Ja mieszkam na wyspie Wolin blisko morza, gdzie temp. w zimie są wyższe, niż w głębi lądu.
Teraz jest jeszcze stosunkowo ciepło, ale ja mam sypialnię w starej części domu 25m kw. Pokój nie ocieplony. Nad głową strych zimny kryty blachą. Na ten moment często dogrzewam dla żony. Na parapecie mam postawiony grzejnik "na podczerwień" znanej rodzimej firmy. Posiada czujnik pomiaru temp. na dole i postawiony na podłodze ciągle grzeje i się nie wyłącza. Przy nastawie 21 stopni cel. grzeje 50/50%. Na dobę około 10 godzin. Grzejnik na ten pokój jest za mały. Ma moc niecałe 1kw, a powinno być min. 2kw.
W nowej części jest niebo, a ziemia, jeśli chodzi o grzanie i utrzymanie temperatury. Wiem, że jak będzie -10, to sytuacja się trochę zmieni, ale nie wierzę, że będę musiał ładować cały czas 6kw przez 24 godziny.
Pompa ciepła ciekawa alternatywa. Zastanowię się. Tylko czy za 5-6 tys. kupi się dobrą pompę ? Poszukam, poczytam.
W weekend robiłem eksperyment z grzejnikiem DIY. Zakupiłem jakiś czas temu płytę (jak kafelki) chyba 120x60-70cm. Do tego matę grzewczą na podczerwień (termofor). Przykleiłem taśmą od tyłu. Dokleiłem na wierzch folię spożywczą aluminiową. Folię złożyłem podwójnie. Grzała prawie do 100 stopni. Płyta parzyła przy dłuższym dotyku.
Wiem, że nie wolno składać podwójnie, ale dorobię mały sterowniczek na atmedze z pomiarem temperatury, gdzie ustawię 50-60 stopni. Jedna folia grzeje zbyt długo.
Grzejnik w salonie (20m kw) dawał temperaturę. Pomału rosła pomimo małej mocy poniżej 400W. Robię go docelowo do łazienki około 7m kw. Zainspirowały mnie te dwa filmy z YT. Tutaj można zobaczyć ile faktycznie kosztuje gościa ogrzewanie jego łazienki. Pozdrawiam.
Tylko czy za 5-6 tys. kupi się dobrą pompę ? Poszukam, poczytam.
Wpisz w wyszukiwarkę frazę " Pompa york YKF09 cena", W nowych domach ( z ogrzewaniem podłogowym) ta pompa wystarcza na 200-250m2, w starszych na 100-150
Z tego co piszesz, to ten dom jest bardzo przeciętnie ocieplony , zrób choć wstępne zapotrzebowanie na energię np na :cieplo.app by nie popełnić błędu i nie zamontować za małego urzadzenia.
Poczytałem trochę na jej temat i jak na Chińczyka, to ma dość dobre opinie. I cena bardzo ciekawa w porównaniu z markowymi. Monoblok byłby najlepszy, gdyż mógłbym sam założyć. Muszę tylko doczytać, co konkretnie bym potrzebował.
Tylko że ja mam grzejniki. Co prawda lekko przewymiarowane, ale grzejniki. Pytanie, czy pociągnie wyższą temperaturę.
Grzanie cwu mnie nie interesuje. Jak popalę 4 godziny, to mam wodę prawie na 3 dni. Upraszcza to konstrukcje.
Ja liczyłem zapotrzebowanie na ciepło na kilku programach, stronach internetowych i wszystkie podawały średnio 6kw.
Podawałem dom średnio ocieplony. Ale nie będę rozwijał tu tego tematu, gdyż zrobi się misz masz,a temat był założony o czym innym. Nie mam doświadczenia z pompami, ale przeglądając fora, to czy 9kw nie będzie przewymiarowana ?
Ponoć może to być problem, częste zał-wył... Pozdrawiam.
Zamontpowałem tych pomp ( z grupy midea) bardzo dużo i nie ma z nimi większych problemów, parametry trzymają wg deklaracji producenta.
Dodano po 2 [minuty]:
piloszkotosz napisał:
a liczyłem zapotrzebowanie na ciepło na kilku programach, stronach internetowych i wszystkie podawały średnio 6kw.
Dla jakiej temperatury na zewnątrz te 6kW? Ile osób w domu, upraszczając trzeba doliczyć 20% na cele CWU, czy to jest uwzględnione?
Ta pompa moduluje od 2,8kW wzwyż, więc nie będzie za duża.
Przy temperaturach -10 ta pompa będzia miała moc ok 7kW dla temperatury wody zasilającej W45
Możesz kupić model 7kW, ale będzie droższy o 3 tys (!!!)
Poniżej 5 tys kupisz hisense 8kW.
Przy temperaturach -10 ta pompa będzia miała moc ok 7kW dla temperatury wody zasilającej W45
Ciekawe z jakim rzeczywistym COP osiągnie te parametry grzewcze przy temperaturze zewnętrznej -10 stopni bo tak jakoś chińczyk nigdzie się nie chwali. Podał tylko COP=3,65 dla +7 stopni na zewnątrz i to pewnie jest teoretyczne, bo rzeczywistość będzie gorsza. Te W45 przy -10 to tak podejrzewam że z COP już bliskim jeden. Pytanie jedynie jak często te -10 będzie na zewnątrz.
bwc napisał:
Od zawsze przyszłość jest niewiadoma, ale ceny e.e. w ostatnich dwóch dekadach niewiele się zmieniały. Tylko za Pisu wystrzeliły w kosmos.
Wystrzeliły w kosmos w większości krajów europejskich a przyczyną była sytuacja geopolityczna, konkretnie wojna za naszą wschodnią granicą. Ale co ja tam wiem...
Ciekawe jak w 2026 roku poszybują w górę stawki za dystrybucję prądu. Bo ceny sprzedaży być może się utrzymają, ale sprzedaż to tylko jeden składnik na rachunku za prąd.
I dokładnie tak licząc ekogroszek ,węgiel, pelet czy drewno nie są tak rewelacyjnie tanimi paliwami.
Znów przypomnę, że nie można generalizować, bo wszystko zależy od konkretnej sytuacji, regionu, itp. Część osób miała deputaty węglowe (np. górnictwo, kolej), więc dla nich rosnąca cena węgla nie jest argumentem. Podobnie dla kogoś, kto ma własny las akurat drewno będzie paliwem najtańszym i najbardziej opłacalnym. Podobnie jak pelet czy brykiet z biomasy dla osób związanych z konkretną branżą. Zauważ także, że ceny nośników energii są silnie zróżnicowane regionalnie. Zupełnie inaczej kształtuje się cena drewna w centrach miast, a inaczej na odległej wsi wśród lasów. Nie warto więc z góry wyrokować, co wyjdzie najtaniej nie znając zupełnie lokalnych realiów.
stanislaw1954 napisał:
Chyba że masz takie propozycje...
Owszem miałem i sam kiedyś korzystałem z takiego źródła, a paliwo pozyskiwałem praktycznie za darmo (koszt symboliczny). Wszystko zależy od lokalnych uwarunkowań.
I dokładnie tak licząc ekogroszek ,węgiel, pelet czy drewno nie są tak rewelacyjnie tanimi paliwami.
Znów przypomnę, że nie można generalizować, bo wszystko zależy od konkretnej sytuacji, regionu, itp. Część osób miała deputaty węglowe (np. górnictwo, kolej), więc dla nich rosnąca cena węgla nie jest argumentem. Podobnie dla kogoś, kto ma własny las akurat drewno będzie paliwem najtańszym i najbardziej opłacalnym. Podobnie jak pelet czy brykiet z biomasy dla osób związanych z konkretną branżą. Zauważ także, że ceny nośników energii są silnie zróżnicowane regionalnie. Zupełnie inaczej kształtuje się cena drewna w centrach miast, a inaczej na odległej wsi wśród lasów. Nie warto więc z góry wyrokować, co wyjdzie najtaniej nie znając zupełnie lokalnych realiów.
.
A ktoś inny ma stolarnie i sam robi sobie brykiet z trocin. Ale to są przypadki 1 na 100. Jak masz dostęp do taniego paliwa to z niego korzystasz normlane.
✨ Ogrzewanie domu piecem elektrycznym akumulacyjnym w taryfie jednolitej (G11) nie jest ekonomiczne ani oszczędne, ponieważ sprawność urządzeń elektrycznych (akumulacyjnych i konwekcyjnych) jest praktycznie identyczna i wynosi blisko 100%. Piec akumulacyjny ma dużą bezwładność cieplną, co powoduje rozłożenie emisji ciepła w czasie, ale nie zmniejsza zużycia energii. Oszczędności pojawiają się jedynie przy zastosowaniu taryf dwustrefowych (np. G12, G12w) lub przy wykorzystaniu odnawialnych źródeł energii (fotowoltaika, wiatrak), które pozwalają na ładowanie pieca w tańszych godzinach i oddawanie ciepła w droższych. Inwestycja w piec akumulacyjny bez taryfy nocnej lub OZE jest zbędnym kosztem. Alternatywą są grzejniki konwekcyjne, które szybciej reagują na zmiany temperatury i są tańsze w zakupie. W dyskusji pojawiły się także porównania kosztów ogrzewania elektrycznego z gazem płynnym (propan-butan), pompami ciepła oraz agregatami prądotwórczymi zasilanymi gazem lub paliwami alternatywnymi (HVO). Wskazano, że pompy ciepła mają wyższy współczynnik efektywności (COP 2-3), ale są droższe w instalacji i serwisie. Gaz płynny w butlach 33 kg jest wygodny, ale koszt paliwa i dzierżawy zbiornika może być wysoki. Wiele osób podkreśla, że wybór systemu ogrzewania powinien uwzględniać indywidualne zapotrzebowanie na ciepło, taryfy energetyczne, dostępność paliw oraz komfort użytkowania. W praktyce dla domu o zapotrzebowaniu około 6 kW najrozsądniejszym rozwiązaniem może być elektryczne ogrzewanie konwekcyjne, zwłaszcza przy braku taryfy nocnej i OZE. Dyskusja poruszała także kwestie stabilności cen energii, regulacji taryf oraz wpływu polityki energetycznej na opłacalność różnych źródeł ciepła. Wygenerowane przez model językowy.