logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

[Rozwiązano] Ogrzewanie domu piecem elektrycznym akumulacyjnym – czy to faktycznie oszczędne?

piloszkotosz 02 Paź 2025 08:11 1857 55
Najlepsze odpowiedzi

Czy piec elektryczny akumulacyjny ma sens ekonomiczny przy jednej taryfie i bez taniego prądu?

Nie, przy jednej taryfie G11 i bez taniego źródła energii piec akumulacyjny nie daje oszczędności — zamienia tyle samo kWh prądu na ciepło co zwykły grzejnik, a różni się głównie większą bezwładnością cieplną i wyższym kosztem zakupu [#21707388][#21707393][#21707427] Taki magazyn ciepła ma sens dopiero wtedy, gdy można go ładować tańszą energią, np. w II taryfie albo z nadwyżek PV, a nie przy tej samej cenie prądu przez całą dobę [#21707427][#21707433] W praktyce zwykły grzejnik konwekcyjny będzie nawet lepszy do utrzymania w miarę stałej temperatury, bo ma małą bezwładność i nie trzeba inwestować w ciężki akumulator ciepła [#21707388][#21707393] Jeśli chcesz sprawdzić opłacalność ogrzewania w II taryfie, można to zrobić zwykłym grzejnikiem sterowanym timerem lub programatorem, bez budowania pieca akumulacyjnego [#21707492]
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA
  • #1 21707368
    piloszkotosz
    Poziom 7  
    Posty: 530
    Ocena: 31
    Witam wszystkich.

    Poradzono mi w innym temacie, a żeby poruszyć temat ogrzewania właśnie tutaj, a więc to robię.

    Chciałem usłyszeć opinię na temat oszczędności, ekonomii, czy są to tylko mity, marketing, itd... Temat dotyczy ogrzewania domu, czy pomieszczenia np. piecem elektrycznym akumulacyjnym, czy też grzejnikiem elektrycznym akumulacyjnym.

    Panuje teoria, że przy używaniu energii elektrycznej, jako powiedzmy nośnik ciepła tego typu urządzenia są zdecydowanie najlepsze i zużywają najmniej prądu.

    Na wstępie chciałem ustalić jakieś kryteria. Zaraz ktoś napisze, że jak mamy 2 taryfy, naładujemy piec nocą, a w dzień użyjemy, to są oszczędności. Zakładam, że nie ma drugiej taryfy, nie ma fotowoltaiki, wiatraka, gdzie akurat zawiało i my szybko staramy się. naładować piec.

    Nie chcę porównywać ogrzewania z mojego tematu do np. gazu, węgla, pompy ciepła, itd... Chodzi o prąd w normalnej taryfie, normalnym domu średnio ocieplonym.

    Piece i grzejniki akumulacyjne są stosunkowo drogą inwestycją. Co do cen prądu, to dawniej panowała teoria, że jest to bardzo drogi interes i każdy unikał tematu, jak diabeł święconej.... A i domy były inne, zimne, nie ocieplone, stare drewniane okna, itd....

    Dzisiaj domy są zupełnie inne, ceny gazu, węgla, peletu, itd. w porównaniu do ceny prądu ( na dzień dzisiejszy ) wcale daleko nie odbiegają. Są minimalne różnice, ale do ugryzienia. Zważywszy na wygodę, czystość i święty spokój.

    Reasumując, postanowiłem wykonać próbnie jeden grzejnik elektryczny, czy też piecyk, które zawierałyby w sobie wkład w postaci np. cegieł szamotowych, grzałek, sterowanie i co tam jeszcze potrzeba, ale o tym później.

    Na początek chciałbym usłyszeć opinię ludzi znających temat ( a nie "wydaje mi się...." ) czy faktycznie takie urządzenie jest oszczędniejsze od innych grzejników zasilanych prądem.

    Niby na początku nagrzewamy wsad. Potem grzałki ustają grzać i odbieramy energię skumulowaną w np. szamocie i tak na przemian. Inne grzejniki również mierzą temp. w pomieszczeniu i okresowo załączają, dogrzewają i wyłączają się. Tylko z inną częstotliwością.

    Wydaje mi się, że wkład, to nie jakieś perpetuum mobile. A żeby uzyskać jakaś ilość ciepła, trzeba najpierw ją dostarczyć. No chyba że jakiś wkład oddaje więcej, dłużej, niż zostało mu dostarczone...

    Czy są osoby, które mają jakieś praktyczne doświadczenia, porównania, ect...
    Jak to właściwie jest z ta ekonomią. Kiedyś były piece kaflowe bo nic innego nie było. Potem nastało "centralne" i cała reszta. Budowanie takiego mini piecyka również wymaga wkładu finansowego i przede wszystkim czasu. Pytanie, czy warto. Czy ma to jakikolwiek sens poza zdobytą wiedzą przy okazji.

    Podaję link to grzejnika, który mnie zaciekawił. Zaznaczam, że nie jest to marketing, tylko przykład ciekawego rozwiązania.

    https://www.youtube.com/watch?v=0-W2id5wq8g
    https://www.youtube.com/results?search_query=grzejnik+akumulacyjny+lucht+test

    Chętnie posłucham, poczytam Waszych opinii. Pozdrawiam.
  • REKLAMA
  • #2 21707388
    balonika3
    Poziom 43  
    Posty: 10947
    Pomógł: 1303
    Ocena: 3661
    Tu odpowiedź jest prosta i oczywista. Jeżeli nie ma drugiej taryfy, to piec akumulacyjny nie ma sensu. Sprawność grzałki, czyli ilość ciepła wytworzona z danej ilości energii elektrycznej jest identyczna, jak w zwykłym grzejniku elektrycznym. Po co zatem półtonowy grzmot, który jak sam zauważyłeś, nie jest perpetuum mobile? Ba, wręcz zwykły grzejnik będzie lepszy, bo pozwoli utrzymać w miarę jednakową temperaturę w pomieszczeniu (mała bezwładność cieplna).
  • REKLAMA
  • #3 21707393
    techlock
    Poziom 33  
    Posty: 1826
    Pomógł: 198
    Ocena: 487
    piloszkotosz napisał:
    to nie jakieś perpetuum mobile. A żeby uzyskać jakaś ilość ciepła, trzeba najpierw ją dostarczyć

    Sam sobie odpowiedziałeś na pytanie. Energia wyemitowana do pomieszczenia jest taka sama niezależnie od urządzenia grzewczego zasilanego energią elektryczną. Wszelkie grzejniki akumulacyjne powodują jedynie rozłożenie tej energii w czasie (duża bezwładność-wolno się rozgrzewa i wolno stygnie).
    W porównani z innymi grzejnikami (nie akumulacyjnymi) zużycie energii do utrzymania określonej T będzie takie samo.
  • #4 21707397
    stanislaw1954
    Poziom 43  
    Posty: 15108
    Pomógł: 1997
    Ocena: 4606
    Ogólnie ujmując - trzeba znać zapotrzebowanie domu, czy mieszkania na ilość energii potrzebną do ogrzania tego domu /mieszkania. Po takiej wiedzy można dopiero wypowiadać się, czym taniej będzie ogrzać. Są w zasobach internetu przeliczniki ile z jakiego źródła ciepła można otrzymać kW potrzebnych do ogrzania pomieszczeń. Gaz też choćby na fakturach z PGNiG jest podawany oprócz m3 w kWh. Ogrzewanie prądem miałoby może jakiś sens, przy liczniku dwutaryfowym, a jeśli takiego nie masz i nie chcesz mieć, to jaki sens grzać np. w południe grzejnik, by odbierać ciepło wieczorem?
  • #5 21707419
    Dobromir pomysłowy
    Poziom 25  
    Posty: 980
    Pomógł: 46
    Ocena: 147
    piloszkotosz napisał:
    Zaraz ktoś napisze, że jak mamy 2 taryfy, naładujemy piec nocą, a w dzień użyjemy, to są oszczędności. Zakładam, że nie ma drugiej taryfy, nie ma fotowoltaiki, wiatraka, gdzie akurat zawiało i my szybko staramy się. naładować piec.
    To Absolutnie nieopłacalne! Wtedy Tylko tz. szybkie ogrzewanie np. Farelka. W kilka sekund ciepło leci!
  • #6 21707423
    piloszkotosz
    Poziom 7  
    Posty: 530
    Ocena: 31
    Dziękuję za merytoryczne wypowiedzi.

    Rozumiem, że po części odpowiedziałem sobie sam. Niemniej jednak myślałem, że może istnieje jakiś nieznany mi "chochlik" który powoduje, że jednak akumulacja ma przewagę ( w jednej taryfie ). Czyli przy G11 inwestycja w takie piece
    jest bezcelowa i nie ekonomiczna, jak mniemam.

    Co do zapotrzebowania na ciepło, to wyliczyłem w oparciu o różne kalkulatory, że potrzebuje okołom 6KW. Jest to wyliczenie dość prawidłowe. Pozdrawiam.
  • #7 21707427
    DiZMar
    Poziom 43  
    Posty: 32338
    Pomógł: 2874
    Ocena: 6555
    Zgadzam się z poprzednikami. Piec elektryczny akumulacyjny ma jedynie sens gdy nagrzewać go będziemy tanim prądem np. w II taryfie tzw nocnej lub weekendowej albo z OZE a on będzie oddawał ciepło w czasie gdy prąd jest drogi w taryfie normalnej lub brak OZE. W przypadku posiadania jednakowej ceny prądu całą dobę inwestowanie w magazyn ciepła nie ma ekonomicznego sensu. Pieniądze wydane na magazyn ciepła są nadmiarowym zbędnym kosztem ogrzewania.
  • #8 21707433
    Mobali
    Poziom 43  
    Posty: 11813
    Pomógł: 1331
    Ocena: 3789
    piloszkotosz napisał:
    Zakładam, że nie ma drugiej taryfy, nie ma fotowoltaiki, wiatraka, gdzie akurat zawiało i my szybko staramy się. naładować piec.
    Przy takim podejściu żadnych "oszczędności" nie będzie. Istotą tego typu ogrzewania jest akumulacja energii. Czyli pobieranie jej w okresach, kiedy jest znacznie tańsza. Takimi źródłami są przede wszystkim sieć energetyczna w okresach promocyjnych (tanie godziny w wybranej taryfie) oraz ewentualna nadprodukcja z PV. Przy korzystaniu ze "zwykłej" taryfy nie zaoszczędzisz więc nic. Szczególnie, że także po stronie inwestycji piece akumulacyjne są znacznie droższe od innych dostępnych rozwiązań elektrycznych (konwektory, listwy, maty czy dmuchawy).
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • REKLAMA
  • #9 21707440
    Citizen75
    Poziom 30  
    Posty: 2410
    Pomógł: 155
    Ocena: 468
    Sprawdź różnice pomiędzy taryfami u swojego dostawcy energii elektrycznej. U mnie (Tauron) różnice w cenie pomiędzy taryfą G11, a pozostałymi taryfami G12, G12W, G13, G14d to około 10-20 groszy na 1kWh. Obecnie zmiana taryfy nie przynosi realnych oszczędności. Do tego trzeba dostosować korzystanie z energii do określonych godzin, aby udało się cokolwiek zaoszczędzić.

    Kiedyś była tak zwana taryfa antysmogowa, ale niektórzy dostawcy energii wycofali się z niej. Również warunki korzystania z tej taryfy nie są zbyt korzystne.
  • #10 21707454
    piloszkotosz
    Poziom 7  
    Posty: 530
    Ocena: 31
    Oczywiście mógłbym zmienić taryfę na G12, G12w.

    Zadałem pytanie do Enei przez stronę int. Nie ma problemu i umowę można zmienić raz w roku. Problem polega na tym, że w dzisiejszych czasach nigdy nie wiadomo, co góra wymyśli. Dzisiaj jest tak, w w styczniu może być zupełnie inaczej.

    No i po zmianie taryfy musiałbym mieć takie piecyki, a ich nie mam. Zakup jest drogi i nie wiadomo, co będzie za rok. Dla tego chciałem zrobić na próbę taki piecyk do testów i sprawdzić, jak zafunkcjonuje. Z kolei nie mając pieca aku... i mając 2 taryfę, to mogę głównie grzać w nocy, kiedy zmniejszamy trochę temp.

    W dzień natomiast prąd będzie droższy, jak w G11, a więc drugi zonk. Czyli chyba odpuszczę sobie ten temat.

    Ale napisze, jaka jest u mnie sytuacja. Posiadam własna fotowoltaikę off-grid z magazynem energii 17KW. Wykonałem wszystko sam i grzeje trzeci sezon. 3750W.

    Od marca mam już w większości prąd "za darmo", nie licząc inwestycji. Jeszcze dzisiaj jadę z paneli, a w nocy z aku. Cały czas jestem odcięty od energetyki. Ostatnio czasami na trochę załączam sieć, ale rzadko, póki co.

    W tym sezonie odkładaliśmy z żoną 400zł co miesiąc. W październiku będzie 4000zł, które chciałem wykorzystać na grzanie prądem listopad-luty. Rozpalam w centralnym o 18-ej i wygaszam po 23-ej. Niestety inaczej się nie da. Myślałem o dogrzewaniu prądem od środka nocy (powiedzmy, że wówczas załączyły by się ogrzewacze elektryczne) do popołudnia. Potem znów centralne.

    W takiej sytuacji może nie będzie to majątek, zważywszy, że jak dom się wygrzeje (na razie palę rzadko), to będzie tylko lepiej... Jedyny problem, jakie źródła grzania najlepiej zakupić. Pozdrawiam.
  • Pomocny post
    #11 21707492
    Mobali
    Poziom 43  
    Posty: 11813
    Pomógł: 1331
    Ocena: 3789
    piloszkotosz napisał:
    Problem polega na tym, że w dzisiejszych czasach nigdy nie wiadomo, co góra wymyśli. Dzisiaj jest tak, w w styczniu może być zupełnie inaczej.
    Nikt nie wie, co będzie w przyszłości. Ale akurat taryfy urzędowe są dość przewidywalne i absolutnie nie da się zmienić warunków z miesiąca na miesiąc. Także ewentualne podwyżki nie są takie proste. Przy taryfach z urzędu, żaden operator nie może więc wyssać sobie cen z palca i zaskoczyć nimi odbiorcę.
    piloszkotosz napisał:
    No i po zmianie taryfy musiałbym mieć takie piecyki, a ich nie mam. Zakup jest drogi i nie wiadomo, co będzie za rok.
    Uwzględniając koszty inwestycji w inny system ogrzewania, ogrzewanie elektryczne na etapie inwestycji nie jest aż tak drogie. Poza doprowadzeniem zasilania nie ma bowiem konieczności wykonywania instalacji (rury, pompy, zawory, bufor, itp), nie ma także konieczności gromadzenia opału. No i sporą przewagą jest wygoda takich rozwiązań. Oferują więc prostotę i komfort, a to po prostu kosztuje.
    piloszkotosz napisał:
    . Dla tego chciałem zrobić na próbę taki piecyk do testów i sprawdzić, jak zafunkcjonuje. Z kolei nie mając pieca aku... i mając 2 taryfę, to mogę głównie grzać w nocy, kiedy zmniejszamy trochę temp.
    Nawet bez pieca akumulacyjnego, można w II taryfie dogrzać dom dowolnym grzejnikiem korzystając z "tanich godzin". Wystarczy w tym celu najprostsze rozwiązanie oparte o dowolny sterownik programowalny, timer z wyłącznikiem, itp. W ten sposób bez testów możesz sprawdzić czy rozwiązanie zadziała oraz ile to kosztuje. Samodzielna budowa pieca akumulacyjnego chyba nie ma dzisiaj głębszego sensu. Znacznie prościej odkupić od kogoś jeden używany piec do testów. Jak się sprawdzi, to sobie zostawisz. A jak nie, to odsprzedasz. Natomiast dziwnej "samoróbki" raczej nie próbowałbym wstawiać do domu ani komuś oferować. Zapwniam, że dobrej klasy urządzenia można czasem znaleźć za grosze. Jeden z takich przykładów znajdziesz w skrzynce priv.
    piloszkotosz napisał:
    W takiej sytuacji może nie będzie to majątek, zważywszy
    Znając zapotrzebowanie energetyczne domu stosunkowo łatwo to policzyć. Łatwo można także sprawdzić, ile kWh energii możesz zakupić za owe 400zł. Porównując te dwie wielkości będzie mieć jasność, czy odłożonych środków wystarczy.
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #12 21707524
    piloszkotosz
    Poziom 7  
    Posty: 530
    Ocena: 31
    Dziękuję za opinię i pomoc. Moje zapotrzebowanie na ogrzanie domu, to około 6KW. Gdyby w mojej miejscowości był gaz, to nie zaprzątałbym sobie głowy, tylko kupił porządny piec i temat z głowy. Centralne mam zrobione dobrze. Grzeje szybko i efektywnie. Sam robiłem. Tylko podmiana pieca, lub dostawienie za pomocą wymiennika płytowego, ale w grę wchodzi tylko propan-butan, dzierżawa zbiornika, itd...

    Myślę, ze zastanowię się nad jakimiś dobrymi grzejnikami elektrycznymi konwektorowymi w przestępnej cenie i to będzie chyba najrozsądniejsze. Ale przyjrzę się jeszcze podesłanym materiałom.

    Można by jeszcze kupić 3 grzałki po 2KW i zrobić mały piecyk elektryczny (po grzałce na fazę). Dołączyć do istniejącej instalacji przez wymiennik płytowy. Pytanie, jaka będzie sprawność (zamiana jednego medium w drugie). Czy raczej pomijalna i akceptowalna.

    Posiadam grzejniki płytowe podwójne, które dobrze oddają konwekcję i zawory danfosa, które każdy grzejnik ładnie odcinają w zależności od nastawy.
  • #13 21707580
    bwc
    Poziom 27  
    Posty: 819
    Pomógł: 108
    Ocena: 178
    piloszkotosz napisał:
    Co do cen prądu, to dawniej panowała teoria, że jest to bardzo drogi interes i każdy unikał tematu, jak diabeł święconej.... A i domy były inne, zimne, nie ocieplone, stare drewniane okna, itd....

    Od 1994 roku zacząłem częściowo ogrzewać dom energią elektryczną, a od 1998 całkowicie.
    W 1998 zarabiałem 4,75zł/h co przy średnio 176 godz. pracy dawało 836 zł. W Enei e.e. netto kosztowała w G12 0,2645 w dziennej i 0,119 w nocnej.
    836/0,2645=3160 kWh
    836/0,119=7025 kWh
    W 2025 mam 34 zł/h co przy 176 godz. daje 5984 zł. W Enei e.e. netto kosztuje w G12 0,7556 w dziennej i 0,4106 w nocnej.
    5984/0,7556=7919 kWh
    5984/0,4106=14573 kWh
    Pomimo, że wtedy e.e. była droższa zdecydowałem się na ogrzewanie elektryczne, bo to było najlepsze dla mnie wtedy rozwiązanie biorąc pod uwagę różne czynniki. I używam nadal i nie mam zamiaru zmieniać.
  • #14 21707653
    sigwa18
    Poziom 43  
    Posty: 11809
    Pomógł: 1173
    Ocena: 3294
    Normalnie kWh kosztuje 0,62 zł w taryfie nocnej 0,50 zł Czyli mamy 20 % taniej. Piec elektryczny, farelka czy akumulacyjny ma sprawność prawie 100% a więc koszt energii 1kWh dla takiego ogrzewania to wprost cena energii plus opłaty stałe i zmienne (w praktyce 0,85 zł do 1,05 zł). Tak że taryfa zmienna pomaga ale niewiele.

    Pompa ciepła czy klimatyzator do ogrzewania z 1kWh jest wstanie zrobić 2-3 (współczynnik COP) czyli koszt kWh dzielimy przez 2 lub 3 w zależności od współczynnika COP (im zimniej tym mniejszy ). W realu przy dobrej instalacji i słabiej zimie SCOP (średni COP) na poziomie 3 lub ciut powyżej jest do uzyskania. Niestety pompy są drogie w montażu i serwisie.

    Gaz ziemny to obecnie 4-4,5 zł za m3 (z opłatami ) dobry piec (kondensacyjny) robi z tego 10-11 kWh ciepła. Co daje 0,35 zł -0,45 zł za kWh czyli okolice pompy ciepła ale koszt montażu zacznie tańszy .

    GAZ płynny (Propan) obecnie litr jest ciut poniżej 2żł i dobry piec (kondensacyjny ) uzyska z litra około 6-6,5 kWh ciepła. Co daje 0,3 zł -0,33 zł za kWh. Zbiornik najmniejszy to 2700 litrów starcza na sezon lub dwa. Tankować można na wiosnę czy lato jak jest taniej. Koszt montażu coś pośrednio między pompą ciepła i piecem na gaz ziemny bo oprócz pieca potrzeba zbiornika i instalacji.

    Najtaniej wychodzi własne drewno z lasu czy krzaków ale tu koszt pieca zgazowującego drewno jest spory (15 tyś plus bufor i instalacja w kotłowni realnie 30 tyś zł). Tylko jest masa dodatkowej roboty z cieciem, rąbaniem ,sezonowaniem/suszeniem ,paleniem i sprzątaniem kotłowni popiół, czyszczenie pieca itp.

    PV do ogrzewania bez starego rozliczenia net metering słabo wychodzi bo cena sprzedaży jest niska. A zimą PV gdzie zapotrzebowanie jest największe uzyskuje miesięcznie (grudzień, styczeń) tylko 10% tego co w lecie (maj, czerwiec).
  • #15 21707672
    piloszkotosz
    Poziom 7  
    Posty: 530
    Ocena: 31
    bwc

    A może kolega podzielić się, w jaki sposób ogrzewa elektrycznie ?m Jeśli to nie tajemnica hi.

    sigwa18

    Dziękuję za dokładne wyliczenia. Ja paliłem już prawie wszystkim, nie licząc gazu i prądu. Począwszy od lat 80-ych. Było drewno, koks, węgiel, ekogroszek, zborze i co tam jeszcze. Wszystkie piece oprócz pierwszego były mojej konstrukcji, a było ich wiele.
    Był okres,że zrobiłem ich trochę dla ludzi, ale prywatnie, hobbystycznie. Były to piece wydajne. Spalały mało (tyle ile trzeba było na dany metraż) i nie grzały komina.

    Z wiekiem nie chce się koło tego chodzić, a tylko czuć ciepełko hi. No wygoda kosztuje. Gdybym był na emeryturze, to co innego, ale jeszcze troszkę trzeba poczekać, a zostawianie kotła bez nadzoru wiąże się zawsze z dyskomfortem.
  • #16 21707691
    sigwa18
    Poziom 43  
    Posty: 11809
    Pomógł: 1173
    Ocena: 3294
    Problem w tym wszystkim jest brak realnych prognoz. Ile będzie kosztował prąd ,gaz i inne i jak będzie z dostępnością. A przewidywanie się nie sprawdzają bo przewidywali że LPG czy czysty propan zdrożeje po embargu na sprowadzanie z Rosji czy Białorusi. A jest obecnie najtańszy od lat. To jest też plusem czystego propanu jak masz w zbiorniku 2200 litrów to masz typowo dwa sezony zapewnione po cenie za jaką kupiłeś. No chyba że będzie awaria i uleci w powietrze. Z prądem czy gazem z sieci tak nie ma cena może się zmienić.
  • #17 21707715
    Mobali
    Poziom 43  
    Posty: 11813
    Pomógł: 1331
    Ocena: 3789
    piloszkotosz napisał:
    Moje zapotrzebowanie na ogrzanie domu, to około 6KW. Gdyby w mojej miejscowości był gaz, to nie zaprzątałbym sobie głowy, tylko kupił porządny piec i temat z głowy
    Zapotrzebowanie nie jest duże. No i w tej sytuacji, gaz wcale nie jest wykluczony. Być może na okresowe dogrzewanie warto zainteresować się gazem płynnym. Ale nie ze zbiornika ustawionego w ogrodzie, bo to sporo kosztownych "papierów". Są natomiast mniej popularne rozwiązania w oparciu o zbiorniki (butle z gazem propan) 33kg i ten system byłby chyba idealny w tym przypadku. Butle wymienia się samodzielnie, a koszt kotła jest stosunkowo niewielki. Oczywiście pod warunkiem, że budynku są techniczne oraz prawne możliwości korzystania z takiego paliwa. Instalacja na butlach 33kg nie instalacja nie wymaga projektu, nadzoru UDT oraz żadnych dodatkowych zezwoleń. System jest także bardzo komfortowy i prosty do zautomatyzowania. Sądzę, że całość wyjdzie taniej niż grzanie energią elektryczną zakupioną u operatora. Tu znajdziesz więcej szczegółów do poczytania, przeliczenia i rozważenia:
    https://greengas.pl/oferta/instalacje-kompaktowe-na-butle-33-kg
    https://gaz-mot.pl/product/butla-gazowa-33kg
    https://greengas.pl/produkt/gaz-propan-w-butli-33-kg
    https://www.axangaz.pl/przylacza-kompaktowe-butle-33kg
    https://www.cdc24.pl/gaz-plynny-porada/110848...aktowa-instalacja-grzewcza-na-butle-lpg-33-kg
    sigwa18 napisał:
    Zbiornik najmniejszy to 2700 litrów starcza na sezon lub dwa.
    Przy tak niewielkim i w dodatku okresowym zapotrzebowaniu, instalacja stacjonarnego zbiornika nie będzie rozwiązanie ekonomicznym.
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #18 21707725
    sigwa18
    Poziom 43  
    Posty: 11809
    Pomógł: 1173
    Ocena: 3294
    Tylko gaz z butli 33kg to około 3zł za litr i rachunek już nie wychodzi tak różowo. Gaspol to w ogóle szaleje bo chce 297 zł za butle 33kg (jakieś 4zł za litr!). Tak samo jest z butlami 11kg napełnienie jej na stacji LPG ( wiem już nie wolno) jest w teorii tańsze niż wymiana.
  • #19 21707982
    piloszkotosz
    Poziom 7  
    Posty: 530
    Ocena: 31
    Dziękuję za ciekawą dyskusję.

    Mój kolega mieszka 1km ode mnie. Rok, czy dwa lata temu zakupił piec na gaz. Jakiś drogi, dobry. Do tego dzierżawi stojak i 4 butle 33kg. Jest zadowolony. Mówi, że miesięcznie wychodzi ponad 1 tyś. zł. Jest wiekowy i nie musi nic robić. Miał dopłaty.

    Też o tym czasem myślałem. Tylko że unia miesza. Teraz gaz jest be. Nie wiadomo, co z tego wyjdzie. Część pomp ciepła też be, bo starszy czynnik. Chcą wycofywać.
    Wszystko rozchodzi się o kasę. Panele foto też chcą kasować, jak mają więcej, niż 10 lat. Przecież to debilizm w czystej postaci. Myślą o dobraniu się do domowych magazynów energii.

    Na szczęście ja mam prywatnie. Tylko kiedy wpadną na podatek od off-grid...

    Generalnie tą zimę będę dogrzewał elektrycznie (dogrzewał). Za późno na inwestycję, no i czekam na wydarzenia, co się stanie po Nowym Roku.

    Zbliża się chyba zamknięcie tematu. Jeśli chodzi o grzejniki, zostało wyczerpane. Poczekam do jutra. Może jeszcze ktoś zabierze głos w temacie. Pozdrawiam.
  • REKLAMA
  • #20 21707995
    sigwa18
    Poziom 43  
    Posty: 11809
    Pomógł: 1173
    Ocena: 3294
    piloszkotosz napisał:
    Panele foto też chcą kasować, jak mają więcej, niż 10 lat

    To to akurat jest przez nieumiejętność czytania tekstu ze zrozumieniem.
    1. Nie każą wyrzucać paneli starszych jak 10 lat. A tylko w przypadku utylizacji takich paneli trzeba będzie dopłacić bo od nich nie została pobrana opłata recyklingowa.
    2. Opłata będzie dotyczyć podmiotów gospodarczych.

    Nikt nie każe działających paneli złomować czy płacić za ich użytkowanie.
  • #21 21708153
    Mobali
    Poziom 43  
    Posty: 11813
    Pomógł: 1331
    Ocena: 3789
    piloszkotosz napisał:
    Do tego dzierżawi stojak i 4 butle 33kg.
    W mojej dalszej rodzinie też było to rozwiązanie. Chwalili sobie bardzo, było niezawodnie i wygodnie. No i licząc wszystkie koszty, wcale nie wychodziło tak drogo. To zdecydowanie niższe koszty od grzania energią elektryczną. No a przy porównaniu z pompą ciepła, trzeba przecież uwzględnić spory koszt jej zakupu. Moim zdaniem nigdy się nie zwróci. Chyba jedyną konkurencją może być grzanie tanim klimatyzatorem. Szczególnie, jeśli udało by się zasilać go w okresach promocyjnych na taniej taryfie nocnej.
    piloszkotosz napisał:
    Tylko że unia miesza...
    Takie czasy... Właściwie o żadnym nośniku energii nie można powiedzieć, że jest przewidywalny i stabilny cenowo. Ale zarówno piece elektryczne jak i gazowe to stosunkowo niewielkie inwestycje, które zdążą się choć częściowo spłacić zanim opłacalność radykalnie się odwróci.
    piloszkotosz napisał:
    Przecież to debilizm w czystej postaci.
    No cóż, ktoś autorów tych światych pomysłów przecież wybrał. Ot demokracja, wiec do kogo te żale? ;-)
    piloszkotosz napisał:
    Generalnie tą zimę będę dogrzewał elektrycznie (dogrzewał).
    Także to polecam. Szybko, łatwo i bez sporych inwestycji. Szczególnie na sezon czy dwa. Jeśli kupisz używane piece akumulacyjne, to taką instalację można zrobić naprawdę za grosze. A w razie kolejnej radosnej twórczości rządzących przy cenach energii, ryzyko i straty będą minimalne.
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #22 21708385
    piloszkotosz
    Poziom 7  
    Posty: 530
    Ocena: 31
    sigwa18 napisał:
    To to akurat jest przez nieumiejętność czytania tekstu ze zrozumieniem.


    Akurat sam osobiście nie zagłębiałem się w lekturę. Oglądałem jakiś filmik na YouTube, gdzie ktoś przedstawił problem w taki sposób. Generalnie na tą zimę nie będę kombinował z piecami, przerabianiem systemu. No i chcę praktycznie, organoleptycznie przekonać się, jak to u mnie wyjdzie na moim metrażu, ociepleniu i warunkach mieszkalnych.

    Jako, że zostało stwierdzone, że między ciężkimi piecami akumulacyjnymi, a typowym konwektorem elektrycznym nie ma różnicy w kwestii wydajności, oszczędności (G11) , to postanowiłem pójść w to drugie.

    Przejrzałem masę grzejników, opinie o nich i ostatecznie wybór padł na grzejniki o nazwie Atlantic francuskiego producenta.

    Inne, to cieniutka strzelająca blacha, często śmierdzący plastik i wykonanie pod znakiem zapytania. Tutaj cena troszkę inna, ale to nie ta sama klasa urządzenia.

    Wczoraj zakupiłem na All...Lok... jeden o mocy 500W do łazienki do testów i sprawdzenia, czy opinie są wiarygodne. Używany, ale na fotkach wygląda ładnie i za mniej, niż połowę ceny.

    Co mnie trochę rozśmieszyło, to ceny pomiędzy500, a 2500W są dość podobne. Dziwne... Jeśli faktycznie są takie dobre, to pomyślę o kupnie drugiego 2-2,5KW i w zasadzie to wszystko na tą zimę, jako że mam ten 950W "na podczerwień" naszej rodzimej produkcji i jeden 3-biegowy za 80zł, których pełno na All....

    Reszta to rozpalanie po południu i palenie do 23-24, jako że jestem nocnym markiem, choć wstaje o 5-ej rano do pracy. Pozdrawiam.
  • #23 21708437
    kris8888
    Poziom 41  
    Posty: 6817
    Pomógł: 532
    Ocena: 1872
    piloszkotosz napisał:
    W dzień natomiast prąd będzie droższy, jak w G11, a więc drugi zonk. Czyli chyba odpuszczę sobie ten temat.

    Do końca roku masz ceny "zamrożone" do pułapu 50 groszy netto za kWh, tak więc w taryfach G12 prąd nie jest droższy w dzień względem taryfy G11. Wybierając więc G12 lub G12w tylko zyskujesz, nic nie tracąc względem G11, przynajmniej do końca roku. Owszem te taryfy różnią się też opłatami dystrybucyjnymi a te niestety nie podlegają "mrożeniu", jednak różnice nie są jakieś drastyczne pomiędzy strefami.
    Ale to też tak jak napisałeś, nie wiadomo co góra wymyśli od 1 stycznia 2026. Trzeba poczekać aż URE zatwierdzi stawki sprzedaży i dystrybucji na 2026 rok dla wszystkich operatorów i wówczas zdecydować co dalej. Mam podejrzenia że ceny samej sprzedaży prądu od stycznia 2026 utrzymają się na tym poziomie 50 groszy netto za kWh lub nawet będą nieco niższe (jak "obiecuje" pewien obecny minister) ale za to stawki dystrybucyjne wystrzelą ostro w górę i sumarycznie będziemy płacić drożej za prąd. Tak nas niestety robią w bambuko...
  • #24 21708461
    bwc
    Poziom 27  
    Posty: 819
    Pomógł: 108
    Ocena: 178
    piloszkotosz napisał:
    A może kolega podzielić się, w jaki sposób ogrzewa elektrycznie ?

    Głównie grzejniki konwekcyjne Noirot i Airelec, trochę podłogówki na kablach Elektra i jedno pomieszczenie promienniki podczerwieni Ecosun. Łączna moc grzewcza 14,8 kW, sterowanie za pomocą programatorów czasowych.
  • #25 21708470
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 42  
    Posty: 7010
    Pomógł: 622
    Ocena: 2103
    sigwa18 napisał:
    GAZ płynny (Propan) obecnie litr jest ciut poniżej 2żł i dobry piec (kondensacyjny ) uzyska z litra około 6-6,5 kWh ciepła. Co daje 0,3 zł -0,33 zł za kWh. Zbiornik najmniejszy to 2700 litrów starcza na sezon lub dwa. Tankować można na wiosnę czy lato jak jest taniej. Koszt montażu coś pośrednio między pompą ciepła i piecem na gaz ziemny bo oprócz pieca potrzeba zbiornika i instalacji.

    By kupować gaz płynny ponizej 2 zł/l trzeba mieć ten zbiornik na własność. A to poza budową kotłowni to dodatkowe 15-16 tys zł i trzeba zatankować do pełna za 4,5 tys zł .
  • #26 21708484
    bwc
    Poziom 27  
    Posty: 819
    Pomógł: 108
    Ocena: 178
    kris8888 napisał:
    Do końca roku masz ceny "zamrożone" do pułapu 50 groszy netto za kWh, tak więc w taryfach G12 prąd nie jest droższy w dzień względem taryfy G11

    Jest droższy ponieważ cena jest zależna od zużycia. Pisałem w tej sprawie reklamacje w 2024 roku do Enei i to mi odpisała:

    "Dotyczy: ceny energii elektrycznej w II połowie 2024 r.
    Szanowny Panie,
    w odpowiedzi na zgłoszenie z 31.08.2024r. uznajemy reklamację za niezasadną.
    Faktura za okres od 23.09.2024 r. do 22.11.2024 r. została wystawiona
    na podstawie danych pomiarowych otrzymanych od Operatora Systemu Dystrybucyjnego.
    Informujemy, że wysokość cen energii elektrycznej w II połowie 2024 r. podlega ustawowym
    ograniczeniom na zasadach określonych w ustawie z 27.10.2022 r. o środkach nadzwyczajnych
    mających na celu ograniczenie wysokości cen energii elektrycznej oraz wsparciu niektórych
    odbiorców w 2023 roku oraz w 2024 roku, zmienionej ustawą z 23.05.2024 r. o bonie
    energetycznym oraz o zmianie niektórych ustaw w celu ograniczenia cen energii elektrycznej, gazu
    ziemnego i ciepła systemowego.
    Cena maksymalna dla odbiorcy uprawnionego w II połowie 2024 r. wynosi z akcyzą 0,6212 zł/kWh
    tj. netto 0,5050 zł/kWh (0,5000 zł kWh +0,005 zł akcyza).
    Cena taryfowa z akcyzą w grupie taryfowej G12 w II połowie 2024 r. wynosi w strefie:
    • dziennej netto 0,7556 zł/kWh (brutto 0,9294 zł/kWh),
    • nocnej netto 0,4106 zł/kWh (brutto 0,5050 zł/kWh).
    W przypadku grup taryfowych dwustrefowych zgodnie z art. 3 ust 4 ustawy z 27.10.2022 r.
    w rozliczeniach stosowany jest mechanizm ważenia cen wolumenem zużycia energii.
    Przy uwzględnieniu w okresie od 23.09.2024r. do 22.11.2024 r. zużycia 94 kWh w strefie dziennej
    (ECD) strefie szczytowej (ECS) i zużycia 402 kWh w strefie nocnej (ECN) strefie pozaszczytowej
    (ECP), średnia cena netto za 1 kWh w grupie taryfowej G12 dla Pana zużycia wynosi 0,47598 zł
    W związku z powyższym w rozliczeniu przyjęto cenę taryfową, która jest niższa od ceny
    maksymalnej."
  • #27 21708494
    Dobromir pomysłowy
    Poziom 25  
    Posty: 980
    Pomógł: 46
    Ocena: 147
    Moim bardzo skromnym zdaniem system energetyczny jest „mafijny”. W dobie niezwykłej elektroniki można by zmieniać stawkę co... minutę. Ale tu potrzeba inteligentnych instalacji domowych. Podniecamy się akumulatorami energii – i może za 10 lat będą sprawne aku. A tymczasem piec akumulacyjny jest bajecznie tani w produkcji masowej. I super by się sprawdził, ale muszą być pewne warunki spełnione!
  • #28 21708617
    kris8888
    Poziom 41  
    Posty: 6817
    Pomógł: 532
    Ocena: 1872
    bwc napisał:
    W przypadku grup taryfowych dwustrefowych zgodnie z art. 3 ust 4 ustawy z 27.10.2022 r.
    w rozliczeniach stosowany jest mechanizm ważenia cen wolumenem zużycia energii.

    Dziwne, ale ten zapis musiał chyba zostać wykreślony w 2025 roku, w każdym bądź razie ja nie znajduję go w obecnie obowiązującej treści ustawy o mrożeniu cen energii.
    Również w swojej aktualnie taryfie G12 widzę na fakturze że stawka dla strefy dziennej wynosi 0,50 zł netto, niezależnie ile zużywam kWh. Nie ma żadnego "ważenia cen wolumenem zużycia".
  • #29 21708634
    Chris_W
    Poziom 39  
    Posty: 8442
    Pomógł: 382
    Ocena: 1040
    Dobromir pomysłowy napisał:
    A tymczasem piec akumulacyjny jest bajecznie tani w produkcji masowej. I super by się sprawdził, ale muszą być pewne warunki spełnione!

    Ja Ci napiszę te warunki super pracy pieca akumulacyjnego:
    1. ceny dynamiczne i/lub własna fotowoltaika
    3. lipiec
    4. w południe
  • #30 21708639
    sigwa18
    Poziom 43  
    Posty: 11809
    Pomógł: 1173
    Ocena: 3294
    Dobromir pomysłowy napisał:
    Moim bardzo skromnym zdaniem system energetyczny jest „mafijny”. W dobie niezwykłej elektroniki można by zmieniać stawkę co... minutę. Ale tu potrzeba inteligentnych instalacji domowych. Podniecamy się akumulatorami energii – i może za 10 lat będą sprawne aku. A tymczasem piec akumulacyjny jest bajecznie tani w produkcji masowej. I super by się sprawdził, ale muszą być pewne warunki spełnione!


    Ale możesz w każdej chwili opuścić ten "mafijny" system (mafia raczej nie pozwalała na ot wyjście z układu) wypowiedzieć umowę z ZE i przejść na pełny OFF GRID. Ja wróżę że po likwidacjo net meteringu spora część osób posiadających prywatne instalacje tak zrobi. Bo taniej będzie rozbudować o akumulatory i agregat instalacje niż płacić rachunki.

Podsumowanie tematu

✨ Ogrzewanie domu piecem elektrycznym akumulacyjnym w taryfie jednolitej (G11) nie jest ekonomiczne ani oszczędne, ponieważ sprawność urządzeń elektrycznych (akumulacyjnych i konwekcyjnych) jest praktycznie identyczna i wynosi blisko 100%. Piec akumulacyjny ma dużą bezwładność cieplną, co powoduje rozłożenie emisji ciepła w czasie, ale nie zmniejsza zużycia energii. Oszczędności pojawiają się jedynie przy zastosowaniu taryf dwustrefowych (np. G12, G12w) lub przy wykorzystaniu odnawialnych źródeł energii (fotowoltaika, wiatrak), które pozwalają na ładowanie pieca w tańszych godzinach i oddawanie ciepła w droższych. Inwestycja w piec akumulacyjny bez taryfy nocnej lub OZE jest zbędnym kosztem. Alternatywą są grzejniki konwekcyjne, które szybciej reagują na zmiany temperatury i są tańsze w zakupie. W dyskusji pojawiły się także porównania kosztów ogrzewania elektrycznego z gazem płynnym (propan-butan), pompami ciepła oraz agregatami prądotwórczymi zasilanymi gazem lub paliwami alternatywnymi (HVO). Wskazano, że pompy ciepła mają wyższy współczynnik efektywności (COP 2-3), ale są droższe w instalacji i serwisie. Gaz płynny w butlach 33 kg jest wygodny, ale koszt paliwa i dzierżawy zbiornika może być wysoki. Wiele osób podkreśla, że wybór systemu ogrzewania powinien uwzględniać indywidualne zapotrzebowanie na ciepło, taryfy energetyczne, dostępność paliw oraz komfort użytkowania. W praktyce dla domu o zapotrzebowaniu około 6 kW najrozsądniejszym rozwiązaniem może być elektryczne ogrzewanie konwekcyjne, zwłaszcza przy braku taryfy nocnej i OZE. Dyskusja poruszała także kwestie stabilności cen energii, regulacji taryf oraz wpływu polityki energetycznej na opłacalność różnych źródeł ciepła.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA