Volkswagen Passat, kod silnika ARG, pojemność 1,8 l, benzyna, rocznik 2000, model B5 bez FL i 125 KM. Błąd 17925.
Objawy:
Początkowo zdarzało się, że auto musiało dłużej kręcić, żeby odpaliło, ale działo się tak za pierwszym razem, a potem już tego samego dnia można było wiele razy gasić i odpalało od razu, szybko. Raz zostawiłem auto na ponad tydzień. Wsiadam - nie odpala. Mówię: dobra, naładuję akumulator. Naładowałem kilka godzin, bo akumulator był sprawny. Włożyłem z powrotem akumulator i dalej nie pali. Wyjąłem ponownie akumulator, ładowałem go dobę. Auto odpaliło i działało tak przez kilka miesięcy.
Druga taka sama sytuacja:
Auto nie chciało odpalić, ale było jeżdżone, dojechałem z punktu A do punktu B i po paru godzinach nie mogłem odpalić. Kręciłem długo, kręciłem z kilkoma przerwami, w końcu odpalił. Dalej minęły z dwa miesiące, jeździło OK i teraz auto zrobiło tak: Po naładowaniu akumulatora zadziałało jeden dzień, a następnego dnia odpaliło, złapało obroty, złapało ssanie na może dwie sekundy, straciło obroty i zgasło i nie odpaliło i już nie odpala.
Komputer pokazuje za każdym razem błąd 17925.
Teraz, przy przekręceniu kluczyka, nie słychać, żeby się załączała pompa paliwa. Napięcie również tam jest bardzo niskie, w bagażniku, w kostce, tylko 1,8 V . Zamówiłem przekaźnik 30 (165906381) również przekaźnik 372 (4D0951253), on chyba jest od pompy paliwa, czekam na dostawę.
Nie chcę nic sugerować, ale mam jeszcze kilka rzeczy do sprawdzenia, co wy polecacie najpierw?
Nie działa też czasem oświetlenie w podsufitce z przodu miedzy pasażerem a kierowcą.
(edit: już po diagnozie ostatecznej jak naprawiłem auto: 1,8V było na kablu od czujnika poziomu paliwa, mój błąd pomiarowy w tamtym czasie jak zamieszczałem tego posta, na pompie paliwa w bagażniku było 12V, ale czasem mogło być tam 0V, bo był winny również przekaźnik 30 - zimny lut - błąd 17925)
Objawy:
Początkowo zdarzało się, że auto musiało dłużej kręcić, żeby odpaliło, ale działo się tak za pierwszym razem, a potem już tego samego dnia można było wiele razy gasić i odpalało od razu, szybko. Raz zostawiłem auto na ponad tydzień. Wsiadam - nie odpala. Mówię: dobra, naładuję akumulator. Naładowałem kilka godzin, bo akumulator był sprawny. Włożyłem z powrotem akumulator i dalej nie pali. Wyjąłem ponownie akumulator, ładowałem go dobę. Auto odpaliło i działało tak przez kilka miesięcy.
Druga taka sama sytuacja:
Auto nie chciało odpalić, ale było jeżdżone, dojechałem z punktu A do punktu B i po paru godzinach nie mogłem odpalić. Kręciłem długo, kręciłem z kilkoma przerwami, w końcu odpalił. Dalej minęły z dwa miesiące, jeździło OK i teraz auto zrobiło tak: Po naładowaniu akumulatora zadziałało jeden dzień, a następnego dnia odpaliło, złapało obroty, złapało ssanie na może dwie sekundy, straciło obroty i zgasło i nie odpaliło i już nie odpala.
Komputer pokazuje za każdym razem błąd 17925.
Teraz, przy przekręceniu kluczyka, nie słychać, żeby się załączała pompa paliwa. Napięcie również tam jest bardzo niskie, w bagażniku, w kostce, tylko 1,8 V . Zamówiłem przekaźnik 30 (165906381) również przekaźnik 372 (4D0951253), on chyba jest od pompy paliwa, czekam na dostawę.
Nie chcę nic sugerować, ale mam jeszcze kilka rzeczy do sprawdzenia, co wy polecacie najpierw?
Nie działa też czasem oświetlenie w podsufitce z przodu miedzy pasażerem a kierowcą.
(edit: już po diagnozie ostatecznej jak naprawiłem auto: 1,8V było na kablu od czujnika poziomu paliwa, mój błąd pomiarowy w tamtym czasie jak zamieszczałem tego posta, na pompie paliwa w bagażniku było 12V, ale czasem mogło być tam 0V, bo był winny również przekaźnik 30 - zimny lut - błąd 17925)