Witam,problem z Passatem B5 1.8 20v benzyna.
Rano jak jest zimno ciężko odpala zalapie chodzi jak by na trzy baniaki i gaśnie.Zaczelo się to nagle jak zrobiło się trochę zimno zrobi się cieplej i mu przechodzi.Dopiero za 3-4razem odpali i chodzi jak się należy.Po podłączeniu vcds zero błędów. Rzeczy które do tej pory zrobiłem:
-pompa paliwa -wymieniona
-czujnik temperatury - wymieniony
- zawór odpowietrzający zbiornik-wymieniony
-kable,fajki, świece -wymienione
-masy jakie są możliwe -wyczyszczone
-wtyczki na podszybiu oraz od sterownika silnika -przejrzane
Brak mi już pomysłów może ktoś miał taki przypadek i ktoś coś podpowie.
Rano jak jest zimno ciężko odpala zalapie chodzi jak by na trzy baniaki i gaśnie.Zaczelo się to nagle jak zrobiło się trochę zimno zrobi się cieplej i mu przechodzi.Dopiero za 3-4razem odpali i chodzi jak się należy.Po podłączeniu vcds zero błędów. Rzeczy które do tej pory zrobiłem:
-pompa paliwa -wymieniona
-czujnik temperatury - wymieniony
- zawór odpowietrzający zbiornik-wymieniony
-kable,fajki, świece -wymienione
-masy jakie są możliwe -wyczyszczone
-wtyczki na podszybiu oraz od sterownika silnika -przejrzane
Brak mi już pomysłów może ktoś miał taki przypadek i ktoś coś podpowie.