Witam.
Mam do odkręcenia barylkę od przewodu hamulcowego pod autem. Już przewód jest obcięty. O kluczu do hamulców mogę zapomnieć - ślizga się wszystko, baryłka jest obrobiona na okrągło. Mam dwie opcje - wkręcić w imadło i próbować odkręcić żabami, do tej pory nic nie dało. Druga opcja zakłada przewody od spawarki podłączone do akumulatora, na twardo dołożyć do baryłki by się zagotowała i wtedy próbować żabami. Ewentualnie mam jeszcze rozbijak do nakrętek, spróbować wkręcić aż popęka baryłka i wtedy ruszyć, potraktować to jak klucz i spróbować odkrecic na długiej. Palnik gazowy nic nie dał, za bardzo nie mogę szaleć z ogniem, bo w pobliżu zbiornik z paliwem. Przewody mają ponad 25 lat i nie były ruszane, auto na kobyłkach, prądu brak. W parkingu czujki pożarowe, więc muszę też rozsądnie operować ogniem. Aha, wszelkie wd-40 można sobie.. wsadzić..
Jakieś inne pomysły?
Mam do odkręcenia barylkę od przewodu hamulcowego pod autem. Już przewód jest obcięty. O kluczu do hamulców mogę zapomnieć - ślizga się wszystko, baryłka jest obrobiona na okrągło. Mam dwie opcje - wkręcić w imadło i próbować odkręcić żabami, do tej pory nic nie dało. Druga opcja zakłada przewody od spawarki podłączone do akumulatora, na twardo dołożyć do baryłki by się zagotowała i wtedy próbować żabami. Ewentualnie mam jeszcze rozbijak do nakrętek, spróbować wkręcić aż popęka baryłka i wtedy ruszyć, potraktować to jak klucz i spróbować odkrecic na długiej. Palnik gazowy nic nie dał, za bardzo nie mogę szaleć z ogniem, bo w pobliżu zbiornik z paliwem. Przewody mają ponad 25 lat i nie były ruszane, auto na kobyłkach, prądu brak. W parkingu czujki pożarowe, więc muszę też rozsądnie operować ogniem. Aha, wszelkie wd-40 można sobie.. wsadzić..
Jakieś inne pomysły?