logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

[Rozwiązano] SAS UWT 23kW – nowe grzejniki nie grzeją, instalacja grawitacyjna, ciągłe zapowietrzanie

ORZEŁ 80 11 Lis 2025 17:21 3474 168
Najlepsze odpowiedzi LABEL_AI_GENERATED

Dlaczego po wymianie grzejników w instalacji grawitacyjnej nowe grzejniki nie grzeją albo grzeją tylko częściowo i jak to naprawić?

Nowe grzejniki nie będą poprawnie grzać na grawitacji, jeśli mają zbyt duże opory przepływu: zawory termostatyczne i dławiące trzeba zastąpić pełnoprzepływowymi zaworami, a instalacja musi mieć zachowane spadki; w praktyce przy takim układzie woda wybiera najłatwiejszą drogę [#21748547][#21748631][#21749596] W Twoim przypadku kluczowy okazał się łazienkowy grzejnik podłączony zasilaniem i powrotem od dołu — na grawitacji tak podłączony grzejnik nie ma prawa pracować prawidłowo, powinien mieć zasilanie u góry i powrót po przekątnej na dole [#21770729] Dodatkowo nowe grzejniki panelowe mają mniejsze przeloty niż stare żeliwne, więc przy grawitacji instalacja łatwo „idzie” przez te o najmniejszych oporach [#21749596][#21766771] Końcowo autor potwierdził, że po uruchomieniu pompy CO i odłączeniu dmuchawy grzejniki zaczęły grzać równomiernie, a problem łazienkowego zniknął [#21784571]
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
  • #1 21748333
    ORZEŁ 80
    Poziom 6  
    Posty: 239
    Ocena: 12
    Witam. Robiłem remont. Wymieniałem 4 grzejniki. Dodałem, że wcześniej wszystko było ok.
    Dom jednorodzinny,3 kondygnacje piec SAS UWT 23kW, z komputerem, w instalacji pompka obiegowa CO. Jednak jest odłączona i palę grawitacyjnie bez jej użycia. Nadmienię, że już kiedyś zamieszczałem post z problemem dwóch niegrzejacych grzejników. Teraz sprawa podobna, ale tak jak pisałem - wtedy wróciło wszystko do normy. Teraz po wymianie grzejników Meksyk....jeden nie grzeje w ogóle, 3 z nich tylko od góry nawet nie do połowy.
    Zabiegi które już zrobiłem:
    1) zacząłem od pompki, mimo że nie palę przy pomocy komputera, odpowietrzylem. Razem z wodą ciągle syk powietrza.
    2) Następnie odpowietrzanie grzejników, od najniższego poziomu, po kolei w górę na ostatnią kondygnacje
    3) Filtr przy piecu wyczyszczony (sitko)
    4) z odpowietrzników grzejników nie leci powietrze, lecz sama woda.
    5) Układ napełniony. Na poddaszu naczynie wybiórcze z odpowietrzeniem w górę i drugie wyjście do wiaderka, do którego wypływa nadmiar wody przy dopuszczaniu.
    Dziwna sprawa, raz rurka od grzejnika gorąca na wejściu, popuszczę srubunek na dole grzejnika. Rurka na górze staje się zimną, a na dole ciepła.
    Dodam, że na ostatniej kondygnacji 4 piony mają odpowietrzniki automatyczne.
    Bardzo proszę pomóżcie, podpowiedźcie, bo już mnie nogi bolą od latania po schodach po piętrach, a najgorsze bez efektu. Zamiescze zdjęcia. Strzałki na czerwono miejsca i rury ciepłe, miejsca na niebiesko -zimne.... Jeśli będą miniaturki. Bardzo proszę administratora o poprawienie.

    Dodano po 4 [minuty]:


    Grzejnik ścienny z podłączeniem; czerwona strzałka na rurze zasilającej, niebieska na powrotnej

    Grzejnik ścienny z oznaczeniami: ciepła rura czerwoną strzałką, zimna rurą niebieską strzałką

    Grzejnik pod oknem z zaznaczeniem czerwonych i niebieskich strzałek na rurach

    Metalowy grzejnik żeberkowy z oznaczeniami: czerwone strzałki na gorące rury, niebieska na zimną.

    Nowy grzejnik z rurami – dolna rura ciepła (czerwona strzałka), górna zimna (niebieska strzałka)


    Dodano po 57 [sekundy]:


    Ciemnoszary grzejnik na ścianie, górna część zaznaczona na czerwono, dolna na niebiesko


    Dodano po 19 [minuty]:

    Zapomniałem jeszcze o jednym, też nowy dopiero zamontowany w łazience. Z tym tak samo "Meksyk" - zimny....
    Biały grzejnik drabinkowy w łazience zamontowany obok okna na beżowej ścianie


    Dodano po 4 [minuty]:

    Dodam jeszcze zdjęcia pieca i układ rur w kotłowni
    Piec centralnego ogrzewania SAS UWT 23kW w kotłowni na betonowej podłodze.


    Pompa obiegowa CO zamontowana na instalacji grzewczej w kotłowni, zawory kulowe


    Dodano po 3 [minuty]:

    Edit:
    Wymieniłem 3 grzejniki na nowe, jeszcze jeden ok.3 letni Kermi, przełożony został do innego pomieszczenia - wcześniej grzał bez zarzutu.
    Bardzo was proszę o jakieś podpowiedzi, sugestie, bo już na prawdę włosy mi się jeżą.
    Pozdrawiam.
  • #2 21748450
    płetwa
    Poziom 33  
    Posty: 2000
    Pomógł: 165
    Ocena: 556
    Czy aby zawory odcinające na wyjściu/powrocie z grzejnika nie mają zbyt małego przepływu żeby to grawitacyjnie ruszyło?
    Na pompie grzeją?
  • #3 21748457
    Michał_74
    Poziom 34  
    Posty: 3007
    Pomógł: 189
    Ocena: 630
    Witam.
    Na wstępie sprawdź. Na dole masz zawory odcinające. Pod kapslem jest korek na imbus 6-8 rożnie to bywa - musi być odkręcony do końca.
    A często sprzedawane są zakręcone - też kiedyś mnie to zaskoczyło.

    Pozdrawiam.
  • #4 21748468
    ORZEŁ 80
    Poziom 6  
    Posty: 239
    Ocena: 12
    >>21748457 sprawdzone odkręcone na maksa.

    Dodano po 1 [minuty]:

    >>21748457 sprawdzone odkręcone na maksa.
    Latało tak przez lata, było ok. I to przez dekady działało i działa grawitacyjnie
  • #5 21748484
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 42  
    Posty: 7037
    Pomógł: 626
    Ocena: 2127
    ORZEŁ 80 napisał:
    Latało tak przez lata, było ok. I to przez dekady działało i działa grawitacyjnie

    Masz pomieszaną instalację z kilkoma grzejnikami o ogromnym przekroju i kilka o przekroju niewiele większym od łebka od zapałki . Woda nie jest głupia, wybierze najprostszą drogę pomiędzy zasilaniem i powrotem.
    Męczyłem się z taką pomieszaną instalacją u klienta, żeliwniaki na gałązkach 3/4 i 1", do tego aluminiowe na miedzi 18mm, jakieś purmo na pexach 16mm , ogólnie był dramat. Grzało ja chciało.
  • #6 21748488
    ORZEŁ 80
    Poziom 6  
    Posty: 239
    Ocena: 12
    To fakt. Nie da się ukryć. Dom - lata 80. Technologia leci do przodu. Kiedyś rury stalowe, grzejniki żeliwne, później rury pcv, wreszcie nastały pexy. Więc jest jak jest.
  • #7 21748500
    płetwa
    Poziom 33  
    Posty: 2000
    Pomógł: 165
    Ocena: 556
    Pytałem czy działają na pompie?
  • #8 21748504
    ORZEŁ 80
    Poziom 6  
    Posty: 239
    Ocena: 12
    Działały na pompie, jak raz czy dwa użyłem pompy. Jednakże palę drewnem, a ono wymaga ciągłego dopływu powietrza. Drzewo się kisilo a nie paliło. Przez to długo się piec rozkręcał. Stąd decyzja o paleniu bez pompy
  • #9 21748507
    DiZMar
    Poziom 43  
    Posty: 32841
    Pomógł: 2895
    Ocena: 6686
    ORZEŁ 80 napisał:
    Działały na pompie, jak raz czy dwa użyłem pompy. Jednakże palę drewnem, a ono wymaga ciągłego dopływu powietrza. Drzewo się kisilo a nie paliło.

    A co wspólnego ma ma pompa obiegowa wody w układzie c.o. z ciągłym dopływem powietrza do spalania drewna? Nie bardzo rozumiem.
    ORZEŁ 80 napisał:
    Stąd decyzja o paleniu bez pompy

    I słaby obieg wody grzewczej.
  • #10 21748510
    płetwa
    Poziom 33  
    Posty: 2000
    Pomógł: 165
    Ocena: 556
    ORZEŁ 80 napisał:
    Działały na pompie, jak raz czy dwa użyłem pompy. Jednakże palę drewnem, a ono wymaga ciągłego dopływu powietrza. Drzewo się kisilo a nie paliło. Przez to długo się piec rozkręcał. Stąd decyzja o paleniu bez pompy

    Co ma piernik do wiatraka? Nic z tego nie rozumiem. Jaki wpływ ma praca pompy na prawidłowy proces spalania?
  • #11 21748527
    DiZMar
    Poziom 43  
    Posty: 32841
    Pomógł: 2895
    Ocena: 6686
    Zapewno rozumowanie autora jest takie:
    Rozpala z włączoną pompą i mimo palenia się ogniem temperatura na piecu wolno rośnie i stąd wniosek, że słabo pali się.
    Jeżeli rozpala bez włączonej pompy (grawitacyjnie) szybko temperatura na piecu wzrasta i stąd wniosek, że dobrze pali się.
    Oczywiście wnioski błędne.
    Prawidłowe wnioski są takie: Przy rozpalaniu z pompą od początku cały czas woda wymienia się (do pieca dopływa zimna woda z powrotu) co powoduje wolny wzrost temperatury. Przy rozpalaniu bez pompy (grawitacyjnie) na początku woda stoi i dość szybko nagrzewa się w piecu co widać na termometrze. Dopiero różnica temperatur powoduje grawitacyjny ruch wody ale też niezbyt duży (wolniejszy niż z pompą) a co za tym idzie temperatura wody na piecu utrzymuje się stosunkowo wysoka.
  • #12 21748529
    ORZEŁ 80
    Poziom 6  
    Posty: 239
    Ocena: 12
    Już wyjaśniam. Choć to że wyjaśnię, akurat nie rozwiąże mojego problemy z grzejnikami.
    Drewno - materiał, który do spalania potrzebuje powietrza.
    Piec z komputerem działa przy zamkniętym szyberku pieca. Inaczej zaklócałoby to pracę komputera. Komputer steruje dmuchawa. Załącza i wyłącza dmuchawę. Jeśli wyłączy dmuchawę drewno w piecu przygasa. Zanim się załączy i rizdmucha to zaraz się wyłącza. Drzewo się kisi nie pali. Może być tak że 3-3,5 godz. i dopiero pięć osiagnie żądaną temp..... Uwaga - na 5minut i temperatura spada. Palenie drewnem w piecu przy pomocy komputera jest bez sensu. Oczywiście w sterownikubbyly zmieniane ustawienia, częstsze przedmuchy itd. nic z tego. Dmuchawa się wyłącza - drewno gaśnie. To argument czemu pięć działa bez pompy.
  • #13 21748532
    DiZMar
    Poziom 43  
    Posty: 32841
    Pomógł: 2895
    Ocena: 6686
    ORZEŁ 80 napisał:
    Drewno - materiał, który do spalania potrzebuje powietrza.

    Jak każde inne materiał jako źródło ciepła ze spalania (węgiel, gaz, olej opałowy, pellet, owies). Ameryki nie odkryłeś.
    ORZEŁ 80 napisał:
    To argument czemu pięć działa bez pompy.

    Dalej nie wiem jaki wpływ na działanie komputera (dmuchawy) ma pompa obiegowa wody grzewczej.
  • #14 21748543
    ORZEŁ 80
    Poziom 6  
    Posty: 239
    Ocena: 12
    Zostawmy tę pompę. Nie włączam komputera ponieważ paląc drewnem przy jego pomocy piec rozkręcał się 4 godziny a po 6 godzinach było po paleniu. W chałupie zimno bo maks temperaturę, która wydusił, było 50 st. Na 5 minut 63 stopnie. Przerabiałem to już i tyle. Paliłem grawitacyjnie na piecu 80 w domu gorąco i pozostanę przy grawitacji paląc drewnem i tyle. Problemem są grzejniki, ktore nie grzeją, a nie piec. Poprzednie wyrzucone też latały na grawitacji i nic się nie zapiwietrzalo. Do momentu remontu.
  • #15 21748545
    Michał_74
    Poziom 34  
    Posty: 3007
    Pomógł: 189
    Ocena: 630
    Czy ja dobrze kojarzę - działa komputerek czyli działa pompa i dmucha wentylator-czy ten szyber jak to napisałeś?
    Jeżeli tak to wyjąć wtyczkę czy wypiąć przewód od samego wentylatora/szybra.
    Albo pompę na "sztywno" wtyczką do gniazdka.
  • #16 21748546
    ORZEŁ 80
    Poziom 6  
    Posty: 239
    Ocena: 12
    Być może pompa nie ma nic wspólnego przy paleniu komputerem - nie znam się, szukam ratunku tutaj. Fakty są takie. Piec grzeje grawitacyjnie, grzejniki grzały. Nastąpił remont wymieniłem 4 grzejniki i nie grzeją. Jeśli grzeje grawitacyjnie pompa jest nie potrzebna i być może w ogóle nie potrzebnie o niej wspomniałem, że ja odpowietrzalem.
  • Pomocny post
    #17 21748547
    Majsterkowicz987
    Poziom 13  
    Posty: 134
    Pomógł: 10
    Ocena: 22
    Palić możesz jak chcesz, z pompką czy bez to Twoja sprawa. Przy czym przy paleniu bez pompki na grawitacji ważne są odpowiednie spadki i średnice rur. Co prawda grzejniki stalowe gorzej znoszą prace grawitacyjną, ale da się to zrobić. Przede wszystkim grzejnik z pierwszego zdjęcia grzać nie będzie bo gałązka powrotna ma odwrotny spadek. Po górkę do pionu. Po drugie zawory termostatyczne gorzej znoszą prace na grawitacji ze względu na to że mają zmniejszony przepływ w konstrukcji zaworów. Jeśli miałbyś mieć tylko i wyłącznie grawitacje to lepiej założyć zwykłe zawory kulowe na zasilaniu i powrocie które umożliwią pełny przepływ na średnicy. Ale jeśli masz też pompę to niech tak zostanie. Kolejna rzecz to położenie grzejników. Jak są zawieszone ? Zazwyczaj lepiej jest jak są zawieszone troszkę wyżej tym końcem, gdzie jest odpowietrznik. Następna sprawa to tak jak powiedział któryś z kolegów masz pomieszany układ różnych grzejników i średnic rur. Stare grzejniki żeliwne miewały gałązki 3/4 czasem 1 cal, natomiast nowe panelowe o średnicy 1/2 całą, ostatnio często PEX 16 którego średnica wewnętrzna jest jeszcze mniejsza, a woda idzie tam gdzie ma łatwiej. Przy wymianie grzejników nie nastąpiła wymiana gałązek rur czy pionów ? Bo jeśli tak to był to błąd. Trzeba było zostawić stare rury stalowe o większej średnicy mając świadomość że zamierzasz grzać bez pompki
  • #19 21748561
    DiZMar
    Poziom 43  
    Posty: 32841
    Pomógł: 2895
    Ocena: 6686
    Po modyfikacji układu c.o. (wymianie grzejników) wykonawca powinien wykonać próbę grzewczą i to on powinien doprowadzić do prawidłowego działania c.o. Jeżeli wykonałeś to samodzielnie to wiesz już kto zawinił. Przy grawitacyjnym działaniu c.o. bardzo istotnym jest stopniowanie grubości rur (tego raczej nie zmieniłeś) oraz zachowanie odpowiednich spadków (wzniesień) na całej drodze przepływu wody. Czasami trzeba posłużyć się poziomicą. Oko jest zawodne. Tu już mogłeś sporo namieszać (w tym zapewne tkwi problem) przy wymianie grzejników. Jeżeli spadki (wzniesienia) nie są zachowane to układ nie będzie działał (albo działał bardzo słabo) grawitacyjnie a jedynie z pompą. Wszystko w tej materii.
    Edit.
    PS.
    Problem wcześniej opisany szczegółowo w >>21748547 w czasie gdy ja pisałem swój post.
  • #20 21748567
    ORZEŁ 80
    Poziom 6  
    Posty: 239
    Ocena: 12
    Po kolei postaram się odpowiedzieć: rury zasilania i powrotu z pierwszego zdjęcia, nie były ruszane. Zostal tylko odkręcony grzejnik (który po prostu był za mały na pomieszczenie i było za zimno - grzał jak szalony i żadne spadki mu nie przeszkadzały) w jego miejsce wjechał dłuższy grzejnik, tej samej firmy zresztą tylko oprócz że dłuższy to C33 poprzedni był C22. Faktycznie wcześniej nie miałem nigdzie zaworów termostatycznych, zostały dopiero dołożone z nowymi grzejnikami, Grzejniki zawieszone są tak jak poprzednie które były ściągnięte w idealnym poziomie. Rzeczywiście mam pomieszany układ ALE jak wyjasnic, że poprzednie grzejniki w tym "pomieszanym" układzie, wypoziomowane, grzały jak szalone? Przy wymianie grzejników jedynie w łazience, ten żeberkowy grzejnik został połączony rurkami PEX. Wcześniejszy żeliwny był na innej ścianie, stąd trzeba było zastosować nowe przyłącze.
  • Pomocny post
    #21 21748574
    płetwa
    Poziom 33  
    Posty: 2000
    Pomógł: 165
    Ocena: 556
    Problemem są tu na bank zawory dławiące na powrocie, one mają 0,5 cm przepływu. Zostaje Ci spuść wodę z układu i wywalić te dławiki. Skoro tak bardzo boisz się pompy
  • #22 21748580
    DiZMar
    Poziom 43  
    Posty: 32841
    Pomógł: 2895
    Ocena: 6686
    DiZMar napisał:
    to wiesz już kto zawinił.

    Nikt Ci nie namieszał tylko wykonawca który modernizował instalację (chyba to Ty chociaż jasno nie określiłeś tego) zmieniając układ lub wstawiając coś czego grawitacja "nie lubi". Pompa toleruje dużo błędów w instalacji c.o.. Grawitacja jest wymagająca i to bardzo.
  • #23 21748593
    ORZEŁ 80
    Poziom 6  
    Posty: 239
    Ocena: 12
    Nie ja się nie czepiałem montażu grzejników. Dlatego napisz co mi namieszał. Rzeczywiście poprzednie grzejniki, które były założone nie miały tych tzw.zaworow dławiących. Dół grzejników był przykręcony zwyklym zaworkiem motylkowym, zresztą w dwóch w ogóle nie było możliwości odcięcia grzejników na powrocie. Czy te zaworki, które założył mi ten gość co montował to wszystko i o których napisał płetwa, mogą być przyczyną tego bajzlu? Ja nie jestem hydraulik - co kolwiek wiem, ale wk.....a mnie jak coś niby miało działać, a zimo już i grzejniki mam dla ozdoby!
  • #24 21748598
    płetwa
    Poziom 33  
    Posty: 2000
    Pomógł: 165
    Ocena: 556
    Czy człowiek który montował te grzejniki wiedział o tym że chcesz mieć układ grawitacyjny? Bo jeśli tak to " klękajcie narody". Tam nie powinno być nawet zaworów z głowicami termostatyczny mi.
  • #25 21748608
    DiZMar
    Poziom 43  
    Posty: 32841
    Pomógł: 2895
    Ocena: 6686
    ORZEŁ 80 napisał:
    Czy te zaworki, które założył mi ten gość co montował to wszystko

    To nie było próby grzania pow wykonaniu prac? Dlaczego? Też mi hydraulik wymieniał grzejniki jeszcze przy obiegu jeszcze kiedyś grawitacyjnym jak przy wymuszonym pompką ale zawsze po skończeniu w czasie tzw. wiankowego była próba i sprawdzenie czy wszystkie grzejniki grzeją na całej swojej objętości i czy złącza nie "pocą się". Przepraszam, że posądziłem Ciebie o wykonawstwo tak trzeba nazwać spartaczonej roboty. Montaż dodatkowych zaworów, głowic w tym termostatycznych, złączek czy śrubunków oprócz koniecznych to naciąganie na koszty a czasami też psucie nawet dobrze wykonanej instalacji.
  • #26 21748609
    ORZEŁ 80
    Poziom 6  
    Posty: 239
    Ocena: 12
    płetwa napisał:
    Czy człowiek który montował te grzejniki wiedział o tym że chcesz mieć układ grawitacyjny? Bo jeśli tak to " klękajcie narody". Tam nie powinno być nawet zaworów z głowicami termostatyczny mi.


    Szczerze? Nie mam pojęcia. Zadzwoniłem, powiedziałem że potrzebuje wymienić grzejniki ponieważ mam remont. Przyjechał, zmierzył jakie grzejniki, ile sztuk. Nie było rozmowy nt czy układ jest na grawitacji czy nie....ja się nawet ucieszyłem, że będę miał głowice z możliwością regulacji temperatury grzejnika. W poprzednich grzejnikach były tylko zawory z możliwością zakręcenia i odkręcenia te motylkowe. Ale oczywiście wiedzy nt tego że zawory termostatyczne nie nadają się do mojej instalacji.
  • #27 21748615
    płetwa
    Poziom 33  
    Posty: 2000
    Pomógł: 165
    Ocena: 556
    Czyli zobaczył kocioł ze sterownikiem i nadmuchem, pompę obiegową i wyciągnął wnioski. Zapewne gdybyś zaznaczył przed robotami że chcesz grzać grawitacyjnie żadnego zaworu by nie montował . Kup sterownik jakiś z linku który wcześniej wstawiłem, odłącz pompę od kotła pal jak chcesz i będzie chulać na wymuszonym obiegu
  • Pomocny post
    #28 21748618
    DiZMar
    Poziom 43  
    Posty: 32841
    Pomógł: 2895
    Ocena: 6686
    ORZEŁ 80 napisał:
    Ale oczywiście wiedzy nt tego że zawory termostatyczne nie nadają się do mojej instalacji.

    Nadają się przy zastosowaniu pompy. Pewno montujący widział, że masz pompę. Nie mów, że nie schodził do kotłowni i nie rozmawiał z Tobą o systemie (grawitacyjnym czy pompa). Po robocie skasował i nie zainteresował się działaniem swojej pracy? No nie mogę? Jak przez wiele lat naprawiałem TV. Przy wydawaniu zawsze włączałem mimo, że klient często spieszył się i mówił, że mi ufa. TV były lampowe więc uruchamianie trochę trwało. Zdarzyło się, że żona wydała TV bez włączania wskazany spośród innych przez klienta. Następnego dnia zjawił się z pretensjami, że zapłacił za naprawę a TV dalej uszkodzony. Wskazałem na ekran i napis z innym niż jego nazwiskiem czego on ani żona nie zauważyli. Wziął po prostu nienaprawiony jeszcze TV identyczny model a jego TV sprawny spokojnie czekał na odbiór. Nie ma ufam. Ufam tak ale sprawdzam.
  • #29 21748619
    ORZEŁ 80
    Poziom 6  
    Posty: 239
    Ocena: 12
    DiZMar napisał:
    ORZEŁ 80 napisał:
    Czy te zaworki, które założył mi ten gość co montował to wszystko

    To nie było próby grzania pow wykonaniu prac? Dlaczego? Też mi hydraulik wymieniał grzejniki jeszcze przy obiegu jeszcze kiedyś grawitacyjnym jak przy wymuszonym pompką ale zawsze po skończeniu w czasie tzw. wiankowego była próba i sprawdzenie czy wszystkie grzejniki grzeją na całej swojej objętości i czy złącza nie "pocą się". Przepraszam, że posądziłem Ciebie o wykonawstwo tak trzeba nazwać spartaczonej roboty. Montaż dodatkowych zaworów, głowic w tym termostatycznych, złączek czy śrubunków oprócz koniecznych to naciąganie na koszty a czasami też psucie nawet dobrze wykonanej instalacji.


    No niestety....była już po 19. Żeby napuścić trzy kondygnacje potrzeba sporo czasu więc grzejniki założył i pojechał. Przekazał tylko, że jeśliby coś kapało, ciekło to przyjedzie. Nie kapało, nie ciekło. Instalacje napelnilem, grzejniki odpowietrzalem i cyrki....Nie miałem pojęcia że zawory termostatyczne,jak i zawory dławiące nie nadają się do instalacji grawitacyjnej. On tego mi też nie powiedział, a może nie wiedział że układ ma być grawitacyjny, i to też nie pytał.
  • #30 21748626
    DiZMar
    Poziom 43  
    Posty: 32841
    Pomógł: 2895
    Ocena: 6686
    ORZEŁ 80 napisał:
    Żeby napuścić trzy kondygnacje potrzeba sporo czasu więc grzejniki założył i pojechał.

    Nawet szczelności nie sprawdzał i ryzykował powtórny przyjazd? Typowe dla niektórych "fachofców". (celowo f w środku zamiast w).

Podsumowanie tematu

LABEL_AI_GENERATED
W domu jednorodzinnym z instalacją grzewczą grawitacyjną i kotłem SAS UWT 23kW ze sterownikiem Optima Eco 3 50pid po wymianie czterech grzejników pojawiły się problemy z ich niedogrzewaniem. Jeden grzejnik w łazience praktycznie nie grzeje, a trzy pozostałe grzeją tylko częściowo od góry. Instalacja posiada pompkę obiegową CO, która jest odłączona podczas palenia grawitacyjnego. Wymieniono zawory termostatyczne i dławiące na zwykłe kulowe, jednak problem z odpowietrzeniem i niedogrzewaniem grzejników pozostał. Wskazano, że zawory termostatyczne i dławiące ograniczają przepływ wody w układzie grawitacyjnym, co jest niekorzystne. Problemy mogą wynikać z nieprawidłowych spadków rur, krzyżowania grzejników o różnych przekrojach i rozstawach, a także nieprawidłowego podłączenia grzejnika łazienkowego (zasilanie i powrót od dołu zamiast krzyżowego). Odpowietrzniki automatyczne na pionach są sprawne, ale powietrze w instalacji utrzymuje się, co utrudnia prawidłową cyrkulację. Zalecane jest kryzowanie (przydławianie) innych grzejników, aby wymusić przepływ przez słabo grzejący, oraz podłączenie pompy obiegowej na stałe do zasilania lub za pomocą sterownika czasowego, by wspomagała obieg wody podczas palenia. Ustawienia sterownika kotła wymagają indywidualnej korekty, zwłaszcza przy paleniu drewnem i brykietem, z uwzględnieniem niskich obrotów dmuchawy i precyzyjnego ustawienia klapki ciągu. Wskazano, że instalacja grawitacyjna wymaga odpowiednich spadków i większych przekrojów rur niż instalacja z wymuszonym obiegiem. Ostatecznie problem z niedogrzewaniem grzejnika łazienkowego wynika z błędnego podłączenia hydraulicznego i konieczności zastosowania pompy obiegowej. Konieczne jest dalsze diagnozowanie i ewentualne przeróbki instalacji przez fachowca, który uwzględni specyfikę układu grawitacyjnego i wymagań kotła SAS UWT 23kW.
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
REKLAMA