Witam.
Kuchenka mikrofalowa Panasonic NN-E205WB WPG nie włącza się.
Nie świeci. Zero jakiejkolwiek reakcji.
Nie wydaje żadnego dźwięku itd., żadnych zapachów spalenizny. Górne pokrętło można ustawić oraz dolne od czasu można ustawić i po powrocie jest brzęk.
Oto, co zostało już wykonane:
Żarówka sprawdzona. Napięcie dochodzi.
Dwa bezpieczniki sprawdzone multimetrem. Na białym zaraz przy wejściu jest przejście i czarnym za kondensatorem też. Czarny bezpiecznik w tym podłużnym jest bez obudowy szklanej, podobny do sprężyny.
Dioda przy kondensatorze sprawdzona multimetrem. Brak przejścia w obie strony. Ale tu chyba za duży spadek ma i multimetr tego nie wyłapie przy takim pomiarze. Dodatkowo po przyłożeniu zasilacza (+12 V; 1,5 A) do diody w jedną stronę jest około 7,5 V – do 7,8 V, a po odwróceniu diody jest 0,003 V i w dół maleje. Napięcie w obu przypadkach nie jest stałe, lecz się waha. Kondensator po odpięciu przewodów między swoimi stykami nie wykazuje przejścia, ani też między stykami i obudową.
Dodatkowo sprawdziłem multimetrem na szybko wyłączniki przy drzwiach:
- górny: przy zamkniętych drzwiach jest ciągłość, przy otwartych brak,
- środkowy: przy otwartych i zamkniętych drzwiach jest cały czas ciągłość, otwarcie bądź zamknięcie nie powoduje zmiany jego zachowania,
- dolny: przy zamkniętych drzwiach jest ciągłość, przy otwartych brak.
Dodaję kilka zdjęć dla opisania problemu:
Czy ten środkowy wyłącznik może powodować brak działania, że nie chce się włączyć? Nie wiem, czy gdyby dioda T3512 lub kondensator był niesprawny, to też nie włączałoby się nawet podświetlenie lub byłaby jakaś inna reakcja?
Kuchenka mikrofalowa Panasonic NN-E205WB WPG nie włącza się.
Nie świeci. Zero jakiejkolwiek reakcji.
Nie wydaje żadnego dźwięku itd., żadnych zapachów spalenizny. Górne pokrętło można ustawić oraz dolne od czasu można ustawić i po powrocie jest brzęk.
Oto, co zostało już wykonane:
Żarówka sprawdzona. Napięcie dochodzi.
Dwa bezpieczniki sprawdzone multimetrem. Na białym zaraz przy wejściu jest przejście i czarnym za kondensatorem też. Czarny bezpiecznik w tym podłużnym jest bez obudowy szklanej, podobny do sprężyny.
Dioda przy kondensatorze sprawdzona multimetrem. Brak przejścia w obie strony. Ale tu chyba za duży spadek ma i multimetr tego nie wyłapie przy takim pomiarze. Dodatkowo po przyłożeniu zasilacza (+12 V; 1,5 A) do diody w jedną stronę jest około 7,5 V – do 7,8 V, a po odwróceniu diody jest 0,003 V i w dół maleje. Napięcie w obu przypadkach nie jest stałe, lecz się waha. Kondensator po odpięciu przewodów między swoimi stykami nie wykazuje przejścia, ani też między stykami i obudową.
Dodatkowo sprawdziłem multimetrem na szybko wyłączniki przy drzwiach:
- górny: przy zamkniętych drzwiach jest ciągłość, przy otwartych brak,
- środkowy: przy otwartych i zamkniętych drzwiach jest cały czas ciągłość, otwarcie bądź zamknięcie nie powoduje zmiany jego zachowania,
- dolny: przy zamkniętych drzwiach jest ciągłość, przy otwartych brak.
Dodaję kilka zdjęć dla opisania problemu:
Czy ten środkowy wyłącznik może powodować brak działania, że nie chce się włączyć? Nie wiem, czy gdyby dioda T3512 lub kondensator był niesprawny, to też nie włączałoby się nawet podświetlenie lub byłaby jakaś inna reakcja?