Witam,
Próblemow ciag dalszy, ostatnio pisałem o tym błedzie podczas wymiany płyt głownych... tym razem problem - zagadka. Ręce mi juz opadają.
Z doświadczenia znam już CZTERY takie przypadki, za kazdym razem używany był INNY sprzęt. Ale opisze to, co mnie spotkało kilka dni temu. Podczas tej zamiany płyt głownych, wstawiłem nową, wszystko podłączyłem, wszystko części są na 100% sprawne, ponieważ działały z poprzednią płytą, a nowa jest na 100% dobra, bo dostałem ją od kumpla.
Ale co sie dzieje... po włączeniu kompa, ukazuje sie... NIC. Dokładnie. Czarny ekran, monitor sie nie uruchamia, choć np. cdrom działa (szuflada sie otwiera, itp.), na karcie sieciowej pali się dioda, wentylatory działaja, ale... nic poza tym, tak jak by płyta głowna nie widziała... płyty głównej heh, wiem, że to bez sensu, ale zaraz to opisze.
No więc zacząłem po kolei odłączać urządzenia (karty, dyski, cdromy), i dalej to samo. Nastepnie wymontowałem cała płyte głowną i położyłem na biurku, podłączając tylko k.graficzną, zasilacz, ram i procek. Włączam... i nic. Nastepnie wymontowałem k.graficzną oraz RAM. Włączam (w nadziei, ze pc speaker zacznie wyć) ale... nic. Czrny ekran. W końcu wyciagnalem procesor i sytuacjia wygladała tak, że do kompa był podłączony TYLKO zasilacz no i kabelek od włączania kompa. I zgadnijcie co... nic. Czarny ekran. Nawet pc speaker sie nie odezwał, pomimo ze wczesniej wymontowałem ram, no i procesor.
Zabrakło mi rzeczy do wyciagania z kompa.
Nic z tego wszystkiego nie rozumiem. Zasilacz jest praktycznie nowy, kupiony pół roku temu (HUNTKEY, cichutki), przedtem działał bezproblemowo. Czy to, co sie dzieje, może być spowodowane jakąś nagła awarią zasilacza?? Czy może.... no nie wiem, może przycisk od włączania kompa (albo końcówka co sie podłącza do płyty gł) powoduje jakieś... dziwne rzeczy (małe zwarcia, itp.). Nie wiem, dosłownie... ręce mi opadają.
A teraz kolejna niespodzianka, komp czasami sie uruchamia (np. teraz, od 11:00 próbowałem), ale... nie wiem dlaczego sie włacza.
Wspomnie jeszcze o podobnych akcjach kilka lat temu. Podczas kiedy kolega wymieniał obudowe, tzn. przelozyl wszystkie bebechy do nowej obudowy, komp zachowywał mu sie IDENTYCZNIE jak w moim przyzpadku, czyli... czarny ekran. Nastepnie ja, kilka lat temu, kiedy wymieniałem się obudowa z kumplem, po przełożeniu jego bebechów do mojej obudowy... komp nie chciał się właczyc (czarny ekran, pc speaker milczy). I nie ma mowy o jakich kolwiek uszkodzeniach mechanicznych podczas przekładania podzespołów, wszystko było robione... bezpiecznie.
Wracając do problemu - Czy ktoś może mi to wytłumaczyć?? Pomóc jakoś, itp... Gdyby pc speaker wył, to wiedziałbym chyba mniej wiecej co jest uszkodzone, ale on wogóle nie daje znaków.
Podaje swoją konfiguracje, choć pewnie ona na nic się zda:
Płyta głowna - SONO (440BX/ZX/DX)
Procesor - Celeron 533MHz
RAM: 384 SDRAM
HDD: Samsung 80GB
CDROM - ASUS x40
Nagrywarka - LG 52x16x52
Monitor - Philips Brilance 105
Myszka optyczna (PS/2)
Klawiatura (PS/2)
Zasilacz - HUNTKEY BS3000 300W
Próblemow ciag dalszy, ostatnio pisałem o tym błedzie podczas wymiany płyt głownych... tym razem problem - zagadka. Ręce mi juz opadają.
Z doświadczenia znam już CZTERY takie przypadki, za kazdym razem używany był INNY sprzęt. Ale opisze to, co mnie spotkało kilka dni temu. Podczas tej zamiany płyt głownych, wstawiłem nową, wszystko podłączyłem, wszystko części są na 100% sprawne, ponieważ działały z poprzednią płytą, a nowa jest na 100% dobra, bo dostałem ją od kumpla.
Ale co sie dzieje... po włączeniu kompa, ukazuje sie... NIC. Dokładnie. Czarny ekran, monitor sie nie uruchamia, choć np. cdrom działa (szuflada sie otwiera, itp.), na karcie sieciowej pali się dioda, wentylatory działaja, ale... nic poza tym, tak jak by płyta głowna nie widziała... płyty głównej heh, wiem, że to bez sensu, ale zaraz to opisze.
No więc zacząłem po kolei odłączać urządzenia (karty, dyski, cdromy), i dalej to samo. Nastepnie wymontowałem cała płyte głowną i położyłem na biurku, podłączając tylko k.graficzną, zasilacz, ram i procek. Włączam... i nic. Nastepnie wymontowałem k.graficzną oraz RAM. Włączam (w nadziei, ze pc speaker zacznie wyć) ale... nic. Czrny ekran. W końcu wyciagnalem procesor i sytuacjia wygladała tak, że do kompa był podłączony TYLKO zasilacz no i kabelek od włączania kompa. I zgadnijcie co... nic. Czarny ekran. Nawet pc speaker sie nie odezwał, pomimo ze wczesniej wymontowałem ram, no i procesor.
Zabrakło mi rzeczy do wyciagania z kompa.
Nic z tego wszystkiego nie rozumiem. Zasilacz jest praktycznie nowy, kupiony pół roku temu (HUNTKEY, cichutki), przedtem działał bezproblemowo. Czy to, co sie dzieje, może być spowodowane jakąś nagła awarią zasilacza?? Czy może.... no nie wiem, może przycisk od włączania kompa (albo końcówka co sie podłącza do płyty gł) powoduje jakieś... dziwne rzeczy (małe zwarcia, itp.). Nie wiem, dosłownie... ręce mi opadają.
A teraz kolejna niespodzianka, komp czasami sie uruchamia (np. teraz, od 11:00 próbowałem), ale... nie wiem dlaczego sie włacza.
Wspomnie jeszcze o podobnych akcjach kilka lat temu. Podczas kiedy kolega wymieniał obudowe, tzn. przelozyl wszystkie bebechy do nowej obudowy, komp zachowywał mu sie IDENTYCZNIE jak w moim przyzpadku, czyli... czarny ekran. Nastepnie ja, kilka lat temu, kiedy wymieniałem się obudowa z kumplem, po przełożeniu jego bebechów do mojej obudowy... komp nie chciał się właczyc (czarny ekran, pc speaker milczy). I nie ma mowy o jakich kolwiek uszkodzeniach mechanicznych podczas przekładania podzespołów, wszystko było robione... bezpiecznie.
Wracając do problemu - Czy ktoś może mi to wytłumaczyć?? Pomóc jakoś, itp... Gdyby pc speaker wył, to wiedziałbym chyba mniej wiecej co jest uszkodzone, ale on wogóle nie daje znaków.
Podaje swoją konfiguracje, choć pewnie ona na nic się zda:
Płyta głowna - SONO (440BX/ZX/DX)
Procesor - Celeron 533MHz
RAM: 384 SDRAM
HDD: Samsung 80GB
CDROM - ASUS x40
Nagrywarka - LG 52x16x52
Monitor - Philips Brilance 105
Myszka optyczna (PS/2)
Klawiatura (PS/2)
Zasilacz - HUNTKEY BS3000 300W