Koledzy, potrzebuję porady i pomocy.
Po 6 latach umarła nam suszarka - model iQ800 WT7HY781PL/07. Suszarka miała pompę ciepła i system SelfCleaning. Działała dobrze przez pierwsze 2 lata, potem stopniowo czas suszenia się wydłużał, ale w ostatnich dniach przestała praktycznie w ogóle suszyć. Sądziłem, że zabrudził się wymiennik, do którego nie ma w ogóle dostępu z zewnątrz, a filtry kłaczkowe są położone w gnieździe i trzymają się tam w zasadzie wyłącznie grawitacyjnie - nie ma żadnego zatrzasku. Ten system filtrów jest również w nowych modelach Siemensa/Boscha - więc problem mikrowłókien przedostających się przez filtr nadal będzie. Ale wbrew moim podejrzeniom pan serwisant zmierzył pobór mocy, sprawdził nagrzewanie i stwierdził, że gdzieś jest nieszczelność i musiała zgubić większość czynnika - ergo nie ma możliwości naprawy. Muszę na biegu kupić suszarkę.
W Miele (konkretnie model TWH780WP) filtry kłaczkowe wydają się rozwiązane lepiej, jest też bezpośredni dostęp do wymiennika, ale przede wszystkim jest dodatkowy filtr w komorze wymiennika.
Wiem, że części do Miele są drogie i serwis jest gorszy niż w przypadku BSH. Obok suszarki mam pralkę z tej samej serii, cokolwiek bym nie kupił - stylistycznie będzie i tak odbiegać od pralki. Trudno.
Z Waszego doświadczenia - Siemens/Bosch czy jednak dać szansę Miele, choć to już nie to samo Miele, co lata temu? Doradźcie coś, proszę - bo chcę jeszcze dzisiaj coś zamówić. Latem nie miałbym takiego parcia, ale sami rozumiecie... Dzięki!
Po 6 latach umarła nam suszarka - model iQ800 WT7HY781PL/07. Suszarka miała pompę ciepła i system SelfCleaning. Działała dobrze przez pierwsze 2 lata, potem stopniowo czas suszenia się wydłużał, ale w ostatnich dniach przestała praktycznie w ogóle suszyć. Sądziłem, że zabrudził się wymiennik, do którego nie ma w ogóle dostępu z zewnątrz, a filtry kłaczkowe są położone w gnieździe i trzymają się tam w zasadzie wyłącznie grawitacyjnie - nie ma żadnego zatrzasku. Ten system filtrów jest również w nowych modelach Siemensa/Boscha - więc problem mikrowłókien przedostających się przez filtr nadal będzie. Ale wbrew moim podejrzeniom pan serwisant zmierzył pobór mocy, sprawdził nagrzewanie i stwierdził, że gdzieś jest nieszczelność i musiała zgubić większość czynnika - ergo nie ma możliwości naprawy. Muszę na biegu kupić suszarkę.
W Miele (konkretnie model TWH780WP) filtry kłaczkowe wydają się rozwiązane lepiej, jest też bezpośredni dostęp do wymiennika, ale przede wszystkim jest dodatkowy filtr w komorze wymiennika.
Wiem, że części do Miele są drogie i serwis jest gorszy niż w przypadku BSH. Obok suszarki mam pralkę z tej samej serii, cokolwiek bym nie kupił - stylistycznie będzie i tak odbiegać od pralki. Trudno.
Z Waszego doświadczenia - Siemens/Bosch czy jednak dać szansę Miele, choć to już nie to samo Miele, co lata temu? Doradźcie coś, proszę - bo chcę jeszcze dzisiaj coś zamówić. Latem nie miałbym takiego parcia, ale sami rozumiecie... Dzięki!