witam wszystkich,
nie jestem biegły w tej dziedzinie więc zapytam i opiszę problem.
Stanley fatmax 50l dwutłokowy. Dostałem dla siebie w częściach.
Wał zatarty, przez małą ilość oleju wżery uszkodzone korby i porysowane cylindry.
Więc tak, nowy wał, korby, tłoki pierścienie, cylindry, uszczelki, olej. po drodze znalezione jeszcze uszkodzony zawór bezpieczeństwa 10 bar, przepuszczający wężyk w presostacie i guma na zaworze zwrotnym. czyli tak naprawdę wymienione wszystko od silnika do butli. pompuje max do 2bar a jak wyłączę to syczy z pod głowicy. Po ściągnięciu filtrów powietrza jedna głowica czuć że zasysa druga jakby nic ale w rurach idzie ciśnienie na butle czy odpowiednie nie wiem
Prawdopodobnie źle poskładałem te blaszki w głowicy jeśli w ogóle można się pomylić ?
proszę uprzejmie o poradę ;ub schemat serwisowy jak powinna być poskładana każda z głowic
nie jestem biegły w tej dziedzinie więc zapytam i opiszę problem.
Stanley fatmax 50l dwutłokowy. Dostałem dla siebie w częściach.
Wał zatarty, przez małą ilość oleju wżery uszkodzone korby i porysowane cylindry.
Więc tak, nowy wał, korby, tłoki pierścienie, cylindry, uszczelki, olej. po drodze znalezione jeszcze uszkodzony zawór bezpieczeństwa 10 bar, przepuszczający wężyk w presostacie i guma na zaworze zwrotnym. czyli tak naprawdę wymienione wszystko od silnika do butli. pompuje max do 2bar a jak wyłączę to syczy z pod głowicy. Po ściągnięciu filtrów powietrza jedna głowica czuć że zasysa druga jakby nic ale w rurach idzie ciśnienie na butle czy odpowiednie nie wiem
Prawdopodobnie źle poskładałem te blaszki w głowicy jeśli w ogóle można się pomylić ?
proszę uprzejmie o poradę ;ub schemat serwisowy jak powinna być poskładana każda z głowic