strikexp napisał:
Tak wiem o tym, pamiętam ze studiów że mierzyliśmy i temperaturę i wilgotność. Tyle że ja wilgotność mam mierzoną zarówno nawilżaczem powietrza w mieszkaniu jak i takim prostym termometrem.
Więc zanim zacznę robić pomiary, to muszę ten nawilżacz wyłączyć.
Choć akurat wilgotność silnie zależy od temperatury, bo to jest parametr zależny od temperatury. I to jest problem występujący raczej w niskich temperaturach, słabo ogrzewanych i nieszczelnych budynkach. Gdzie jak na zewnątrz leje deszcz to faktycznie w środku wilgotność potrafi być na wysokim poziomie.
Natomiast jeśli to samo powietrze wciągniesz do szczelnego ogrzewanego budynku. to ono się szybko ogrzeje i wilgotność względna się zmniejszy.
Więc jaką wilgotność będzie idealna? Rozumiem że jeśli pomiary mają być bardzo precyzyjne to nie chodzi o samo wahanie wilgotności ale o konkretną jej wartość plus, minus pojedyncze procenty.
Co się tyczy termometrów słupkowych i znalezieniu taniego i dokładnego to obawiam się że się nie da. Co innego zrobić masówkę aby pokazywała przybliżoną ale jednak losową temperaturę, a co innego dokładny termometr słupkowy.
Ogólnie podoba nie się twoje podejście, i mówię to całkiem serio. Próbujesz w drugim już temacie uzyskać dobry wynik dysponując ograniczonymi środkami finansowymi i sprzętowymi. Z tego co wiem masz co najmniej tytuł inżyniera. To bardzo dobre podejście inżyniera, bo zawsze tych środków będzie za mało, czy to do zastosowań prywatnych czy zawodowych. Niemniej czasem lepiej wydać te pieniądze na coś lepszego niż na kilka tanich rzeczy i odrzucać te z najbardziej skrajnymi wynikami. Tak chcesz robić z termometrami, tak chcesz robić z wzorcami napięcia. Niestety nie da się kupić worka wzorców napięcia na jedno napięcie, sprawdzić czy miernik dobrze mierzy w laboratoryjnych warunkach i zapomnieć o reszcie. To że miernik dobrze pokaże ci 50mV nie znaczy że 150mV na tym samym zakresie będzie również dobrze mierzyć w tych samych warunkach, nie mówiąc już o uV, które ciebie interesują. Nic nie jest idealne, a ty próbujesz tanim sprzętem mierzyć bardzo małe wartości eliminując czynniki zewnętrzne aby rzeczywisty wynik byl obarczony mniejszym błędem niż maksymalny błąd wynikający ze specyfikacji. Moim zdaniem jest to tylko trochę dobra droga.
Aby było jeszcze ciekawiej to na błąd zapisany w specyfikacji oraz ten realny również ma wpływ napięcie zasilania. To że w mierniku nie świeci się ikona baterii to nie znaczy że miernik dobrze zmierzy. Tzn mierzy dobrze wg specyfikacji, ale ciebie interesuje aby realny błąd był mniejszy niż w specyfikacji. Weź sobie zrób eksperyment i wsadź dobre baterie i takie które są już dosyć wyczerpane ale jeszcze miernik nie sygnalizuje słabego naładowania. Weź sobie na różnych funkcjach i zakresach sprawdź i porównaj. Możesz się czasem zdziwić.
Moim zdaniem to co robisz jest dobre, ale tylko aby się czegoś nauczyć, co na co ma wpływ i jak ten czynnik eliminować. To się zawsze przyda. Natomiast jeśli chodzi tobie o precyzyjne pomiary to zamiast worka różnych wzorców i mierników typu termometr, tanie multimetry kup za te pieniądze lepszy miernik. Nawet bez kalibracji jest szansa że sprzęt z wyższej półki będzie lepiej mierzył niż taki tani kalibrowany tanimi wzorcami.