Cześć,
Trafiły do mnie monitory M-Audio BX8 D2, kupione niedawno z drugiej ręki. Od samego początku jedna kolumna miała problem z wypychaniem membrany i strzelaniem podczas włączania i wyłączania, aż w końcu przy podłączaniu zaczęło wywalać korki. Po rozebraniu doznałem lekkiego szoku. Nigdy nie spotkałem się z taką fuszerką, a kondensatory wymieniałem już w wielu sprzętach i zawsze szło to normalnie. Tutaj: kondensatory ewidentnie nie trzymają parametrów, widać ślady jakiejś nieudolnej próby naprawy - urwana solder maska, nadpalone/oberwane pady. W jednej kolumnie pady jeszcze jakoś żyją, ale rezystory w obu kolumnach są wyżarte. W drugiej kolumnie dodatkowo kondensator jest spuchnięty. Szczerze mówiąc aż się zastanawiam, jak ten kondensator miał w ogóle jakikolwiek kontakt z PCB, bo ja nic jeszcze nie wylutowywałem, nie używałem lutownicy, a element praktycznie sam się rusza. Mam już komplet nowych kondensatorów i chcę wymienić wszystkie elektrolity (sprzęt ma swoje lata), bo żal mi tych monitorów. Już nawet chodziło mi po głowie, żeby przerobić je na pasywne, ale wolałbym uratować oryginalny wzmacniacz. Największy problem to twardy klej na PCB, którym zalane są elementy:
Próbowałem alkoholu izopropylowego, praktycznie zero efektu, ktoś sugerował hot air, ale boję się grzać w pobliżu kondensatorów i ścieżek, żeby nie narobić jeszcze większych szkód. I teraz pytania do bardziej doświadczonych:
1. Jak bezpiecznie usunąć ten klej z PCB, żeby nie zerwać padów i ścieżek?
2. Jak najlepiej odbudować ścieżkę/pad pod kondensator, jeśli okaże się, że nie da się już normalnie przylutować?
3. Czy ktoś ma schemat albo jakiekolwiek materiały serwisowe do BX8 D2? Bo szukałem i jest totalna cisza. Będę wdzięczny za każdą sensowną podpowiedź, bo sprzęt fajny i szkoda go dobijać.
Pozdrawiam
Trafiły do mnie monitory M-Audio BX8 D2, kupione niedawno z drugiej ręki. Od samego początku jedna kolumna miała problem z wypychaniem membrany i strzelaniem podczas włączania i wyłączania, aż w końcu przy podłączaniu zaczęło wywalać korki. Po rozebraniu doznałem lekkiego szoku. Nigdy nie spotkałem się z taką fuszerką, a kondensatory wymieniałem już w wielu sprzętach i zawsze szło to normalnie. Tutaj: kondensatory ewidentnie nie trzymają parametrów, widać ślady jakiejś nieudolnej próby naprawy - urwana solder maska, nadpalone/oberwane pady. W jednej kolumnie pady jeszcze jakoś żyją, ale rezystory w obu kolumnach są wyżarte. W drugiej kolumnie dodatkowo kondensator jest spuchnięty. Szczerze mówiąc aż się zastanawiam, jak ten kondensator miał w ogóle jakikolwiek kontakt z PCB, bo ja nic jeszcze nie wylutowywałem, nie używałem lutownicy, a element praktycznie sam się rusza. Mam już komplet nowych kondensatorów i chcę wymienić wszystkie elektrolity (sprzęt ma swoje lata), bo żal mi tych monitorów. Już nawet chodziło mi po głowie, żeby przerobić je na pasywne, ale wolałbym uratować oryginalny wzmacniacz. Największy problem to twardy klej na PCB, którym zalane są elementy:
Próbowałem alkoholu izopropylowego, praktycznie zero efektu, ktoś sugerował hot air, ale boję się grzać w pobliżu kondensatorów i ścieżek, żeby nie narobić jeszcze większych szkód. I teraz pytania do bardziej doświadczonych:
1. Jak bezpiecznie usunąć ten klej z PCB, żeby nie zerwać padów i ścieżek?
2. Jak najlepiej odbudować ścieżkę/pad pod kondensator, jeśli okaże się, że nie da się już normalnie przylutować?
3. Czy ktoś ma schemat albo jakiekolwiek materiały serwisowe do BX8 D2? Bo szukałem i jest totalna cisza. Będę wdzięczny za każdą sensowną podpowiedź, bo sprzęt fajny i szkoda go dobijać.
Pozdrawiam