Szanowny Autorze. Napisałeś o akumulatorze. Jednakże wiedzieć Ci trzeba, że tak baterię nazywa umysłowa bieda. Słów zasób ubogi, więc biedak bierze pierwsze lepsze z podłogi...
To jest bateria akumulatorów, czyli co najmniej dwa akumulatory połączone szeregowo lub równolegle. Akumulatory litowo jonowe nazywane ogniwami to ogniwa wtórne. Działają dobrze gdy ich napięcie nie spada poniżej 2,5 V i nie jest wyższe niż 4,2 V. Napięć tych pilnuje BMS, który nie jest management i nie jest system, ale ktoś mądry tak se to nazwał i reszta się tego kurczowo trzyma. Ten to BMS odłącza baterię akumulatorów od obciążenia lub ładowarki gdy jedno z ogniw baterii (jeden akumulator, jedno ogniwo wtórne) będzie miało w czasie rozładowani za niskie napięcie lub za wysokie w czasie ładowania. BMS jest w pakiecie z baterią akumulatorów, więc do baterii można sobie podłączyć dowolne urządzenie bez zabezpieczenia. To BMS zabezpiecza baterię przed zbyt głębokim rozładowaniem i przeciążeniem gdy lampa jest zbyt wielkiej mocy.
Jeśli tę sprawę naświetliłem dostatecznie mocno, to należy przejść do sedna Twojego problemu. Bateria akumulatorów rozładowana lampą ma rzekomo 10 V napięcia. Bateria prawdopodobnie powinna mieć 21 V? jeśli tak, to jest to bateria 5S czyli 5 akumulatorów połączonych szeregowo. W dowolnej chwili możesz akumulator wymienić na ogniwo wtórne i każdy elektrotechnik to zrozumie. Teraz po raz kolejny wypada opisać cechy połączenia szeregowo ogniw pierwotnych lub wtórnych. SEM ogniw sumuje się, pojemność jest taka jak pojemność pojedynczego ogniwa, opór wewnętrzny sumuje się. Opór pominiemy, bo to niepojęcie abstrakcyjne dla amatora. Pozostaje SEM potocznie nazywana napięciem i pojemność. Idealne ogniwa wtórne (akumulatory) mają jednakowe parametry. Jeżeli koś się jeszcze nie zorientował, to idealnych ogniw wtórnych nie ma. Ogniwa wtórne pochodzące z jednej serii będą się minimalnie różnić. W czasie ładowania SEM ogniw będzie rosło niejednakowo szybko, część z ich naładuje się szybciej (mniej pojemne) i wtedy należy przerwać ładowanie. Robi to ładowarka jeśli ogniwa wtórne są w miarę nowe i jednakowe lub BMS (dawniej PCM, ale lubimy nowe głupie nazwy) gdy jedno z ogniw baterii osiągnie napięcie 4,2 V.
W trakcie rozładowania akumulatorów baterii lampą bez zabezpieczenia (bo i po co ma być zabezpieczona?) napięcie baterii spada (napięcie baterii Ub=n*Uak, n - ilość szeregowo połączonych ogniw wtórnych w baterii, Uak - napięcie pojedynczego akumulatora w uproszczeniu jednakowe dla każdego z ogniw wtórnych). Jeżeli napięcie pojedynczego akumulatora (ogniwa wtórnego) spadnie do 2,5 V,to PCM czy BMS odłączy baterię od obciążenia. Na zaciskach baterii nie powinno być napięcia. Może się jednak zdarzyć, że woltomierz wielkiej oporności wewnętrznej (po co to jest??) pokaże jakieś mocno obniżone napięcie, które nie przystaje do normalnie eksploatowanej baterii. W takim wypadku należy jak najszybciej rozpocząć proces ładowania gdyż dalszy spadek napięcia ogniwa wtórnego litowo jonowego doprowadzi do jego nieodwracalnego uszkodzenia.