Dzień dobry wszystkim.
Pytanie moje odnosi się do problemu, który ostatnio zauważyłem u siebie w kotłowni. Mianowicie, od jakiegoś czasu po odkręceniu jakiegokolwiek kranu w domu po chwili znacząco spada ciśnienie wody, by, po powiedzmy pół minuty, woda zaczęła lać się jak krew z nosa. Na początku sprawdziłem naczynie przeponowe i ciśnienie powietrza w hydroforze. W przeponie było ok, za to w hydroforze spadło do zera. Dobiłem go kompresorem, ale wiele to nie pomogło, ponieważ teraz na manometrze na naczyniu przeponowym CWU, po dokręceniu kranu, ciśnienie spada od 3-3,5 do 0. Po zakręceniu kranu po kilku minutach ciśnienie wraca do przyzwoitych wartości.
Instalacja wygląda mniej więcej tak:
Studnia>hydrofor>reduktor ciśnienia (ustawiony na ok 3,5 bar)>filtry wstępne, dalej rozdzielone: wszystko jest na kocioł i rozdzielacze CWU (parter, piętro).
Dom nowy, przecieków ani mokrych plam nigdzie przy rozdzielaczach i punktach wodnych nie znalazłem. Pękniętą rurę raczej bym zignorował, próba ciśnieniowa wyszła ok, a była robiona maksymalnie rok temu, przed wylewkami. Z góry dzięki za wszelakie sugestie.
Pytanie moje odnosi się do problemu, który ostatnio zauważyłem u siebie w kotłowni. Mianowicie, od jakiegoś czasu po odkręceniu jakiegokolwiek kranu w domu po chwili znacząco spada ciśnienie wody, by, po powiedzmy pół minuty, woda zaczęła lać się jak krew z nosa. Na początku sprawdziłem naczynie przeponowe i ciśnienie powietrza w hydroforze. W przeponie było ok, za to w hydroforze spadło do zera. Dobiłem go kompresorem, ale wiele to nie pomogło, ponieważ teraz na manometrze na naczyniu przeponowym CWU, po dokręceniu kranu, ciśnienie spada od 3-3,5 do 0. Po zakręceniu kranu po kilku minutach ciśnienie wraca do przyzwoitych wartości.
Instalacja wygląda mniej więcej tak:
Studnia>hydrofor>reduktor ciśnienia (ustawiony na ok 3,5 bar)>filtry wstępne, dalej rozdzielone: wszystko jest na kocioł i rozdzielacze CWU (parter, piętro).
Dom nowy, przecieków ani mokrych plam nigdzie przy rozdzielaczach i punktach wodnych nie znalazłem. Pękniętą rurę raczej bym zignorował, próba ciśnieniowa wyszła ok, a była robiona maksymalnie rok temu, przed wylewkami. Z góry dzięki za wszelakie sugestie.