W jaki sposób? Używam dość przyzwoitej myjki. Ale mam sporo płyt, więc takie urządzenie zwykle ma u mnie co robić. Szczególnie, że czasem korzystają także znajomi, szczególnie jak dotrze nowy nabytek - "brudasa" na matę się nie kładzie
Jeśli masz kilkadziesiąt płyt, to zdecydowanie lepszym rozwiązaniem będzie myjka ręczna (sam obracasz płytę) lub nieco droższa z silnikiem. Prosta myjka ręczna z wyposażeniem (Knosti, Analogis, Goka, itp.) to wydatek od około dwustu złotych. Ale samą wannę można czasem dostać za połowę ceny. Oczywiście to bardzo proste konstrukcje, więc zarówno wannę jak i suszarkę można zrobić sobie samodzielnie przy odrobinie chęci i pomyślunku. Można także czasem upolować cały firmowy zestaw używany z drugiej ręki w bardzo okazyjnej cenie.
Oczywiście poza samą myjką, przyda się jeszcze płyn. Środek WD40 do... płyt winylowych?! Jakoś mnie ta metoda nie przekonuje, i to delikatnie mówiąc. Na pewno więc nie użyłbym tego środka do katowania własnej kolekcji. Chyba jednak lepiej i bezpieczniej korzystać z gotowych płynów, ewentualnie stosować lekko modyfikowane, ale dokładnie sprawdzone receptury. Na pewno bardzo bezpiecznym środkiem myjącym jest dobrze znana mieszanina wody destylowanej, IPA (czysty alkohol izopropylowy), środka do zmniejszania napięcia powierzchniowego (np. Fotonal) oraz łagodnego detergentu. Jedna ze sprawdzonych receptur na około litr płynu to:
- jedna część IPA (250ml),
- trzy części wody destylowanej(750ml),
- 5 mililitrów środka zmniejszające napięcia powierzchniowe (Fotonal, Mirasol, itp)
- 2,5 mililitra detergentu, np. popularny "Ludwik" do naczyń czy szampon (opcjonalnie)
(druga wersja to receptura, gdzie stosunek wody do IPA ma się jak 4:1)
Przy przygotowywaniu kąpieli szczególną uwagę należy zwrócić na wodę. Przede wszystkim musi być odmineralizowana (żeby nie pozostawiać osadów) i pozbawiona wszelkich zanieczyszczeń mechanicznych (piasek!). Absolutną pewność daje zakup wody używanej do celów medycznych (m.in. do iniekcji), która jest dostępna w aptekach i sklepach medycznych. IPA powinien być czysty, czyli 99,99. Podczas przygotowywania roztworu, wlewamy najpierw IPA (alkohol) do wody, ale nigdy odwrotnie. Dopiero potem dodajemy zwilżacz i detergent. Użycie detergentu jest opcjonalne, w niektórych przepisach ten dodatek nie występuje. Jeśli się detergent stosuje, to powinien być jak najzwyklejszy, czyli unikamy wszelkich zbędnych dodatków, silnych barwników, a szczególnie konsystencji kremowej, czy dodatków w stylu balsamu dla rąk, itp.
Poza brudem, płyta ma jeszcze kilku wrogów. To kurz domowy i elektrostatyka oraz niektóre koperty pozostawiające mikro rysy i osady. No, ale to temat dość rozległy, a opiekun działu pewnie już szykuje czerwoną ramkę
Raz jeszcze przepraszam za offtopic. Jeśli to możliwe, to proszę Moderatora o wydzielenie treści dotyczących płyt winylowych do osobnego wątku. Sądzę, że dalszą dyskusję będzie można tam kontynuować.