wkj napisał: Potencjometry jak i przełączniki jak zapsikasz to po czasie usterka wróci, to się rozbiera, możesz psikać ale trzeba to wyczyścić. Do tego wszelka chemia do potencjometrów wypłukuje smar spowalniający.
Poniżej zamieszczam kilka fotek - pracą ekstremalną na początek będzie rozbiórka przełączników frontowych, tz. rozbiórka to pikuś, ale poskładanie tego w całość.
Można pokusić się o wymianę kondensatorów sygnałowych w torach audio na np. wimy lub nichicon gold.
Po tych zabiegach wykonanych poprawnie, wzmacniacz powinien posłużyć bezinwazyjnie kilka lat o ile nie dekad.
Alternatywnie jak to za dużo chrzanienia się - zestaw Kontakt: 60->WL/izopronanol->61, kolejność nieprzypadkowa, po 60-tce czekamy z 10 minut, a umycie Kontaktem WL/IPA kończymy przedmuchaniem. Do przełączników i wszelakich styków powinno być oki.
wkj napisał: Potencjometry jak i przełączniki jak zapsikasz to po czasie usterka wróci, to się rozbiera, możesz psikać ale trzeba to wyczyścić.
Może i tak, acz nie zaszkodzi
z głową spróbować płukać potencjometr bez rozbiórki Kontaktem PR.