Cześć, posiadam światłowód Orange 300 Mb/s z FunBoxem 3.0.
Światłowód podłączony jest w moim pokoju na piętrze i tam stoi FunBox. Dodatkowo w drugim pokoju na piętrze, którego oddziela korytarz i kuchnia, stoi wzmacniacz Smartbox Wi-Fi 6.
Dom jednorodzinny, ale stare budownictwo z bardzo grubymi ścianami i bez wzmacniacza można było zapomnieć o Wi-Fi na dole. Ogólnie powiedzmy, że na samym FunBoxie ten wzmacniacz jest Wi-Fi wszędzie w domu, ale wiadomo różna prędkość.
I teraz przejdźmy do problemu...
Z drugiego pokoju na piętrze, w którym stoi wzmacniacz, jest bardzo prymitywnie puszczony kabel RJ45 na dół, ale jest. Było tak już od dawna, więc teraz tylko zmieniłem kabel RJ na w miarę współczesny i do niego na dole podpięty był router TP-Link Archer AX12 ustawiony jako AP.
Smartbox jest połączony z TP-Linkiem przewodem, natomiast FunBox Wi-Fi.
W zasadzie wszystko działa fajnie, ale tylko przez kilka dni - jak na wzmacniaczu zapali się biała lampka i przestaje działać, oczywiście razem z TP-Linkiem. FunBox w tym czasie działa bez problemów dalej.
Mimo testowania kilku ustawień problem cały czas powraca... Za każdym razem wypięcie Smartboxa z prądu i podpięcie na nowo rozwiązuje problem na kolejne kilka dni.
I teraz pytanie czy problem polega na tym, że TP-Link za bardzo obciąża i Smartbox się zapycha? Ma to prawo działać?
Jest sens na miejsce TP-Linka podłączyć coś innego, żeby na dole mieć lepsze Wi-Fi?
Z góry dzięki
Światłowód podłączony jest w moim pokoju na piętrze i tam stoi FunBox. Dodatkowo w drugim pokoju na piętrze, którego oddziela korytarz i kuchnia, stoi wzmacniacz Smartbox Wi-Fi 6.
Dom jednorodzinny, ale stare budownictwo z bardzo grubymi ścianami i bez wzmacniacza można było zapomnieć o Wi-Fi na dole. Ogólnie powiedzmy, że na samym FunBoxie ten wzmacniacz jest Wi-Fi wszędzie w domu, ale wiadomo różna prędkość.
I teraz przejdźmy do problemu...
Z drugiego pokoju na piętrze, w którym stoi wzmacniacz, jest bardzo prymitywnie puszczony kabel RJ45 na dół, ale jest. Było tak już od dawna, więc teraz tylko zmieniłem kabel RJ na w miarę współczesny i do niego na dole podpięty był router TP-Link Archer AX12 ustawiony jako AP.
Smartbox jest połączony z TP-Linkiem przewodem, natomiast FunBox Wi-Fi.
W zasadzie wszystko działa fajnie, ale tylko przez kilka dni - jak na wzmacniaczu zapali się biała lampka i przestaje działać, oczywiście razem z TP-Linkiem. FunBox w tym czasie działa bez problemów dalej.
Mimo testowania kilku ustawień problem cały czas powraca... Za każdym razem wypięcie Smartboxa z prądu i podpięcie na nowo rozwiązuje problem na kolejne kilka dni.
I teraz pytanie czy problem polega na tym, że TP-Link za bardzo obciąża i Smartbox się zapycha? Ma to prawo działać?
Jest sens na miejsce TP-Linka podłączyć coś innego, żeby na dole mieć lepsze Wi-Fi?
Z góry dzięki