W małym bloku (3 klatki po 9 mieszkań) mamy analogową instalację domofonową pochodzącą z końca lat '90. O ile dobrze kojarzę, jest to instalacja 4+n z zasilaczami ELTCRAC EWD31k6 (zabytek) i unifonami typu Urmet 1132. Dodatkowo jest wspólna furtka i brama wjazdowa. Niestety, jakość wykonania instalacji pozostawia wiele do życzenia: totalny makaron w skrzynkach na klatkach, wszystko połączone "jak dla obcego". Serwis tej instalacji staje się bardzo uciążliwy.
Szukam jakiegoś w miarę trwałego i niedrogiego sposobu na modernizację tej instalacji bez wymiany unifonów w mieszkaniach. Najwygodniej byłoby wymienić kasety przy bramie i wejściach do klatek na cyfrowe (będzie potrzebne mniej kabli między klatkami i bramą) i w każdej klatce użyć modułu, który to połączy z analogowymi unifonami. Istnieje w ogóle coś takiego?
Szukam jakiegoś w miarę trwałego i niedrogiego sposobu na modernizację tej instalacji bez wymiany unifonów w mieszkaniach. Najwygodniej byłoby wymienić kasety przy bramie i wejściach do klatek na cyfrowe (będzie potrzebne mniej kabli między klatkami i bramą) i w każdej klatce użyć modułu, który to połączy z analogowymi unifonami. Istnieje w ogóle coś takiego?