Witam.
Mam problem z klimatyzacją w Peugeot 508 GT 2.0 HDI 2018.
Czynnik 1234YF - ciśnienie w normie.
Kompresor się załącza z jakby lekkim rzężeniem, ale działa.
Kiedy mam podłączony manometr na niskim ciśnieniu, to z 38 psi leci na zero i z powrotem na 38 po wyłączeniu kompresora. Powietrze cały czas jest ciepłe, niezależnie od pory dnia i temperatury na zewnątrz.
Siedząc w kabinie, da się słyszeć dziwne syczenie, kiedy sprężarka pracuje.
Wiatrak chłodnicy w ogóle się nie załącza, niezależnie od temperatury silnika.
Wymieniono:
- przekaźnik wiatraka chłodnicy,
- termostat płynu chłodniczego,
- filtr kabinowy.
Wiatrak działa po podłączeniu zasilania bezpośrednio.
Wszystkie bezpieczniki sprawne.
Żadnych błędów od klimy.
Reset BMI zrobiony, bez zmian.
Czujnik temperatury zewnętrznej sprawny.
Mam wrażenie, jakby układ był zapchany. Możliwe, że kompresor się lekko tylko przytarł i posłał syf w układ, a nadal pracuje?
Mam problem z klimatyzacją w Peugeot 508 GT 2.0 HDI 2018.
Czynnik 1234YF - ciśnienie w normie.
Kompresor się załącza z jakby lekkim rzężeniem, ale działa.
Kiedy mam podłączony manometr na niskim ciśnieniu, to z 38 psi leci na zero i z powrotem na 38 po wyłączeniu kompresora. Powietrze cały czas jest ciepłe, niezależnie od pory dnia i temperatury na zewnątrz.
Siedząc w kabinie, da się słyszeć dziwne syczenie, kiedy sprężarka pracuje.
Wiatrak chłodnicy w ogóle się nie załącza, niezależnie od temperatury silnika.
Wymieniono:
- przekaźnik wiatraka chłodnicy,
- termostat płynu chłodniczego,
- filtr kabinowy.
Wiatrak działa po podłączeniu zasilania bezpośrednio.
Wszystkie bezpieczniki sprawne.
Żadnych błędów od klimy.
Reset BMI zrobiony, bez zmian.
Czujnik temperatury zewnętrznej sprawny.
Mam wrażenie, jakby układ był zapchany. Możliwe, że kompresor się lekko tylko przytarł i posłał syf w układ, a nadal pracuje?