Witam. Potrzebuję jakiejś pomocy przy uszkodzonej płycie. Płyta to Gigabyte A-7VAXFS rev1.0 z duronem 1800. Płyta po prostu przestała działać. Tzn. nie całkowicie ponieważ na przycisk POWER reaguje. Wygląda to tak: włączam płytę, zapala się dioda RAM LED, startuje wentylator na procku,
startuje wentlator na grafice i to wszystko. Z buzera na płycie nic nie słychać,
za to podłączony speaker bardzo cicho zatrzeszczy (nie zapiszczy!) dwa razy.
Po wyjęciu pamięci (256DDR noname) i grafy (R7500) jest to samo tylko że teraz nawet speaker cicho siedzi. Procek, pamięć i grafa są sprawdzone i sprawne. Co to może być?
Miałem już kiedyś problem z tą płytą. Wtedy nie reagowała nawet na POWER. Pomogło zresetowanie CMOSu zworką na płycie. Przy okazji powiem
że wyłączając w biosie kartę sieciową przestaje mi działać FDD, COM i LPT. Dziwne, prawda?
Ale wracając do tematu - macie jakiś pomysł na diagnozę płyty? Widziałem na płycie szereg punktów kontrolnych. Może da się coś pomierzyć, wywnioskować? Z góry dziękuję.
startuje wentlator na grafice i to wszystko. Z buzera na płycie nic nie słychać,
za to podłączony speaker bardzo cicho zatrzeszczy (nie zapiszczy!) dwa razy.
Po wyjęciu pamięci (256DDR noname) i grafy (R7500) jest to samo tylko że teraz nawet speaker cicho siedzi. Procek, pamięć i grafa są sprawdzone i sprawne. Co to może być?
Miałem już kiedyś problem z tą płytą. Wtedy nie reagowała nawet na POWER. Pomogło zresetowanie CMOSu zworką na płycie. Przy okazji powiem
że wyłączając w biosie kartę sieciową przestaje mi działać FDD, COM i LPT. Dziwne, prawda?
Ale wracając do tematu - macie jakiś pomysł na diagnozę płyty? Widziałem na płycie szereg punktów kontrolnych. Może da się coś pomierzyć, wywnioskować? Z góry dziękuję.