Witam, auto jak w temacie do zeszłej niedzieli chodziło bez zarzutu, w dniu najsilniejszego mrozu -25c, po odpaleniu nie zgasła kontrolka oleju i tak juz zostało. Auto jest od października zalane olejem SHELL HELIX PLUS 10W40, przebieg 200tys. Stan oleju jest idealny. Auto pokonuje krótkie odcinki 2-5 km dziennie po mieście. Co może być przyczyną ? wiem, wiem najlepiej sprawdzić manometrem ciśnienie, ale nie mam dostępu do tego urządzenia a do warsztatu trzeba jakoś zacholować. Czy takie nagłe zapalenie kontroli to awaria układu smarowania ? pompy olejowej ? czy może olej zamarzł - jest to możliwe ? Na miarce jest podejrzana kasza-olej. Skupiłem się na czujniku ciśnienia oleju, wg. książki dla tego silnika są dwa czuniki brązowy i niebieski 0,25 i 0,3 mpa w glowicy, ale po zdjęciu filtra powietrza widoczny jest tylko jeden czujnik - niebieski, po odłączeniu kabla od niego kontrolka nie świeci wcale. Jak sprawdzic czy ten czujnik jest sprawny ? Macie może jakieś doświadczenia z takim nagłym zapleniem się tej wstrętnej czerwonej kontrolki ?
Pozdrawiam, Sławek
Pozdrawiam, Sławek