Witam!!!
Mam pewien problem. Zczęło się od tego, że chciałem założyć sobie CD-ROM do samochodu. Po tym jak zakupiłem na Allegro CD-ROM i potrzebne elementy (stabilizatory itd..), zrobiłem płytkę, kupiłem kasetę-adapter, przyszedł czas żeby wypróbować. Wyjąłem wiec gniazdo zapalniczki, odłączyłem kabelki i podłączyłem CD-ROM. Efekt nie był taki jakiego oczekiwałem ale mniejsza o to. Ten problem na razie odkładam. Mam poważniejszy problem. Mianowicie jak składałem z powrotem zapalniczkę to miałem kłopoty z jej włożeniem i pomagałem sobie śrubokrętem i niefortunnie dotknąłem nim obu styków zapalniczki i zrobiłem zwarcie. Od tej pory tam gdzie zwykłe był prąd bez konieczności włączania stacyjki (zapalniczka, zegarek,radio samochodowe), teraz go tam nie ma. Być może jest od tego jakiś bezpiecznik ale na rysunku na osłonce bezpieczników nie ma jakiegoś bezpiecznika za to odpowiedzialnego. Rysunki przedstawiają który bezpicznik za co odpowiada. Bezpieczników jeszcze nie sprawdzałem. Prócz tego, że nie ma prądu we wspomnianych miejscach to po włączeniu stacyjki wariuje urządzenie mikroprocesorowe tzn. jak sie włączy zapłon to słychać jak sie w nim ciągle coś przełącza tak jakby był włączony kierunkowskaz tylko głośniej. Na pewno to jest urządzenie mikroprocesorowe bo dotykałem i nasłuchiwałem, i podczas tego przełączania to właśnie ono wydaje te dźwięki i jak go dotknę to czuje jak w nim "stuka". Czy ono mogło zostać uszkodzone podczas tego zwarcia
Jeśli tak czy da się je naprawić w warunkach domowych czy trzeba nowe
i czy to uszkodzenie tego urządzenia może być przyczyną braku prądu w zapalniczce itd.
Mam pewien problem. Zczęło się od tego, że chciałem założyć sobie CD-ROM do samochodu. Po tym jak zakupiłem na Allegro CD-ROM i potrzebne elementy (stabilizatory itd..), zrobiłem płytkę, kupiłem kasetę-adapter, przyszedł czas żeby wypróbować. Wyjąłem wiec gniazdo zapalniczki, odłączyłem kabelki i podłączyłem CD-ROM. Efekt nie był taki jakiego oczekiwałem ale mniejsza o to. Ten problem na razie odkładam. Mam poważniejszy problem. Mianowicie jak składałem z powrotem zapalniczkę to miałem kłopoty z jej włożeniem i pomagałem sobie śrubokrętem i niefortunnie dotknąłem nim obu styków zapalniczki i zrobiłem zwarcie. Od tej pory tam gdzie zwykłe był prąd bez konieczności włączania stacyjki (zapalniczka, zegarek,radio samochodowe), teraz go tam nie ma. Być może jest od tego jakiś bezpiecznik ale na rysunku na osłonce bezpieczników nie ma jakiegoś bezpiecznika za to odpowiedzialnego. Rysunki przedstawiają który bezpicznik za co odpowiada. Bezpieczników jeszcze nie sprawdzałem. Prócz tego, że nie ma prądu we wspomnianych miejscach to po włączeniu stacyjki wariuje urządzenie mikroprocesorowe tzn. jak sie włączy zapłon to słychać jak sie w nim ciągle coś przełącza tak jakby był włączony kierunkowskaz tylko głośniej. Na pewno to jest urządzenie mikroprocesorowe bo dotykałem i nasłuchiwałem, i podczas tego przełączania to właśnie ono wydaje te dźwięki i jak go dotknę to czuje jak w nim "stuka". Czy ono mogło zostać uszkodzone podczas tego zwarcia