Witam,
Szanowni modelarze-elektronicy, dyskusja o budowie czy kupnie aparatury jest moim zdaniem bezprzedmiotowa bowiem inny jest cel jaki chcemy osiągnąć budując lub kupując. Wiadomo, że wśród modelarzy, szczególnie latających, jak Zbig (choć elektronik) chyba nie ma zwolenników budowy nadajników (modułów w.cz.) biorą oni bowiem pod uwagę swoje własne bezpieczeństwo. Dla nich specjalnie z tego powodu wydzielono pasmo 35MHz. Jednak wydaje mi się, że sugestia o nie budowaniu a kupieniu sprzętu za 50 PLN jest nietrafiona, bo czy ktoś z was widział co jest w środku?
Taki sprzęt kompletnie niczym nie różni się od poprawnie wykonanego prostego nadajnika amatorskiego i setek tysięcy zdalnie sterowanych chińskich zabawek, o czym zdaje się modelarze zapomnieli !!.
Przestrzegając pewnych zasad można zbudować (i zestroić) w warunkach amatorskich sprzęt o lepszych parametrach.
A strojenie, owszem dla sprzętu do modelu latającego warto o to zadbać w sposób szczególny i aktualnie nie brak w tym względzie możliwości.
Co do prostej aparatury proporcjonalnej to nie ma żadnego problemu i przy pomocy podstawowych ukł. scalonych a nawet samych tranzystorów można taki enkoder (moduł generatora PPM do sterowania proporcjonalnego, szyfrator) zbudować. Można też stosować rozwiązania bardziej wyrafinowane, takie jak proponuje Zbig na uC.
Co do wyrywania sobie włosów na głowie to jakimś sposobem szerokie grono krótkofaloców budowało i buduje własne radiostacje i nie cierpią z powodu ich utraty

. W internecie jest także trochę stron o amatorach budujących własne aparatury, choć jest ich niewielu.
Ze wszystkmi zainteresowanymi budową aparatur mogę podzielić się własnym doświadczeniem w tym zakresie.
Pozdr.
e_techman(_at_)wp.pl