Tydzien temu zamowilem dwa glosniki stx 30-300-4 AP ze stronki producenta. Dzisiaj doszly......... kurierem GLS. Niestety po ropzakowaniu okazalo sie, ze kosz jednego z glosnkikow jest kopletnie zniszony. Drugi byl nie uszkodzony. Moim zdaniem poprostu glosniki zle byly zapakowane - glosnik w katronie z kazdej strony mial luz - nie byl unieruchomiony. Wiec zadzwonilem, aby zlozyc reklamacje.
Odebral koles i mowi, ze moglem otworzyc przy kurierze itp. Wogole pierwsze slysze o takiej mozliwosci, ale chu.. z tym. Myslalem, ze bez zadnego ale wyminia mi ten glosnik na nowy, ale on mowi, ze mi nie wymienia jesl bedzie widac slady na kartonie, ze upadl albo cos podobnego, bo to nie ich winna tylko kuriera albo ja go uszkodzilem (musialbym pier..... mlotkiem). Podobno pierwszy raz spotkali sie z tym, ze pekl aluminiowy kosz itp. Teraz najlepszy cytat.... prosze przeslac glosnik do ANALIZY czy nie bylo wady materialu. Mam tez zapakowac glosnik w oryginalny karton, a oryginalny karton w wiekszy aby mogli dostrzec czy nie bylo uszkodzenia przez kuriera...
Wiec po dlugiej rozmowie zgodzilem sie na odeslanie glosnika do analizy
na moj koszt poczta priorytetem koszt 16zl. Ogolnie z rozmowy wynikalo, ze to nie ich wina i nie wymienia mi...........
Rozumiem, ze takie nr moga sie zdarzyc na np. allegro, ale w zyciu nie pomyslalbym, ze zamawiajac ze strony producenta moze byc taka parodia, ale coz zycie. Ja im nie popuszcze.... poinformuje was co z tego wyjdzie.
Zobaczcie fotki:
a to ten odłamek:

Odebral koles i mowi, ze moglem otworzyc przy kurierze itp. Wogole pierwsze slysze o takiej mozliwosci, ale chu.. z tym. Myslalem, ze bez zadnego ale wyminia mi ten glosnik na nowy, ale on mowi, ze mi nie wymienia jesl bedzie widac slady na kartonie, ze upadl albo cos podobnego, bo to nie ich winna tylko kuriera albo ja go uszkodzilem (musialbym pier..... mlotkiem). Podobno pierwszy raz spotkali sie z tym, ze pekl aluminiowy kosz itp. Teraz najlepszy cytat.... prosze przeslac glosnik do ANALIZY czy nie bylo wady materialu. Mam tez zapakowac glosnik w oryginalny karton, a oryginalny karton w wiekszy aby mogli dostrzec czy nie bylo uszkodzenia przez kuriera...
Wiec po dlugiej rozmowie zgodzilem sie na odeslanie glosnika do analizy
Rozumiem, ze takie nr moga sie zdarzyc na np. allegro, ale w zyciu nie pomyslalbym, ze zamawiajac ze strony producenta moze byc taka parodia, ale coz zycie. Ja im nie popuszcze.... poinformuje was co z tego wyjdzie.
Zobaczcie fotki:
a to ten odłamek:
