Witam , jak w temacie . W aucie MERCEDES VITO 112CDI rok prod. 99 puściłem w podłodze przewody chinch do wzmacniacza Boschmana 1800 Watt. Dalej przed samymi głośnikami jest wzmacniacz i kondensator 1,5 F . Po włączeniu radia (clarion DZX 838 RMP , zresztą na kilku innych jest to samo) wzbudza się nie głośny pisk na wzmacniaczu i jest słyszalny w głośnikach. Po przełączeniu kluczyka i załączeniu stacyjki ( nie uruchamiając jeszcze silnika ) pisk ten staje się kilka razy głośniejszy i po dłuższym czasie jest nie do zniesienia. Włączenie samego silnika nie zmienia sytuacji i poziom głośności radia też. To znaczy że pisk jest stały i nie zależny od tego czy radio jest całkiem ściszone czy gra głośno. nie jest słyszalny wcale w głośnikach zasilanych bezpośrednio z radia , natomiast strasznie piszczy w głośnikach wysokotonowych i średniotonowych zasilanych po wzmacniaczu .
Wygląda to tak jakby jakieś urządzenie w aucie generowało wysokie częstotliwości. Podłączałem już nawet kabel chinch górą samochodu ( w powietrzu podwiesiłem ) i zasilanie do wzmacniacza puszczałem, też w innym miejscu . Nic to nie dało . Czy ma ktoś jeszcze jakiś pomysł ?
Aha , po wyjęciu kabli chinch z radia pisk ustaje. Pisk ten jest podobny do dzwięku wydawanego z telewizorow lampowych albo z przetwornic na wyświetlaczach zasilanych wyższym napięciem np. iluminofory
Wygląda to tak jakby jakieś urządzenie w aucie generowało wysokie częstotliwości. Podłączałem już nawet kabel chinch górą samochodu ( w powietrzu podwiesiłem ) i zasilanie do wzmacniacza puszczałem, też w innym miejscu . Nic to nie dało . Czy ma ktoś jeszcze jakiś pomysł ?
Aha , po wyjęciu kabli chinch z radia pisk ustaje. Pisk ten jest podobny do dzwięku wydawanego z telewizorow lampowych albo z przetwornic na wyświetlaczach zasilanych wyższym napięciem np. iluminofory