Działanie układu jest takie:
- na anodzie tyrystora jest napięcie po prostowaniu, bez filtracji, czyli same górne połówki sinusoidy (ew. dwóch sinusoid, jeżeli prostownik pełnookresowy);
- na bramce pojawia sie napiecie, które dochodzi do 15V i dalej już sie nie zmienia (a na anodzie rośnie dalej), jeżeli na katodzie - tu, gdzie jest akumulator - napięcie jest niższe, niż 14,4V (akumulator rozładowany), to w momencie, kiedy na anodzie jest napiecie wyżse niż na bramce, tyrystor zapala się i przewodzi tak długo, aż napiecie na anodzie zacznie opadać i opadnie prawie do poziomu napiecia na katodzie, wtedy tyrystor gasnie, prąd przez tyrystor przestaje płynąć, akumulator jest "odłączony" do ponownego momentu, kiedy napięcie (tętniące!) na anodzie będzie wyższe, niż na katodzie;
- napiecie ładowanego akumulatora zwieksza się stopniowo, az dochodzi do momentu, kiedy osiąga ok. 14.4V, wtedy przy napięciu na bramce 15V tyrystor ma graniczne warunki, żeby się załączyć. Jeżeli po kolejnej "porcji" ładunku napiecie na akumulatorze przekroczy choć trochę 14,4V, to różnica napiecie bramka - katoda będzie za mała, żeby załaczyć tyrystor. Teraz układ czeka, aż napiecie akumulatora (czyli napięcie na katodzie) obniży się tak, że przy kolejnej połówce sinusoidy pojawią się warunki do zapalenia tyrystora;
- układ działa tylko przy prądzie TĘTNIĄCYM, bez filtracji!
- tyrystor można dać dowolny, na prąd większy niż ten, którym będzie ładowany akumulator, i na napięcie wyższe, niż napięcie akumulatora.
- korzystne jest użucie regulatora 78L15, bo ma wewnetrzne ograniczenie prądu na poziomie 50 czy 100mA, więc żadne dodatkowe elementy ograniczające prąd w bramce tyrystora nie są potrzebne. Należy natomiast ograniczyć prąd ładowania, najkorzystniej żarówką włączoną przed anodę tyrystora. Ta żarówka jednocześnie pokazuje stan ładowania, jeżeli już nie świeci, tylko lekko pulsuje w rytmie ok 2 (słabe) rozbłyski na sekundę, to akumulator jest w pełni naładowany.