Mam zasilacz komputerowy ATX 250W, po otwarciu obudowy zobaczyłem, że bezpiecznik ma popękane szkiełko i jest okopcony wewnątrz.
Po wymianie bezpiecznika i podłączeniu do prądu z powrotem go pali (z wielkim hukiem). Na płytce zasilacza jest przypalenie w okolicach układu PL20C45CT, ale bardziej przypalone jest w okolicy rezystora, kondensatora 332pF i diody, wszystkie trzy znajdują się obok siebie i niedaleko od bezpiecznika. Na pewno jest to zwarcie, ale nie wiem gdzie go szukać?
Nie wiem czy opłaca się go naprawiać, a chciałam go zastosować do starego komputera PC 133MHz, który leży od roku nieużywany.