Witam.
Mam zamiar zrobić sobie (i nie tylko) jakiś prościutki tempomat i po przemyśleniach wpadłem na taki pomysł, żeby na lince gazu zamontować dodatkowy napinacz z silniczkiem, który wstępnie napinałby (skracał) częściowo linkę i po rozpędzeniu (normalnie) auta do żądanej prędkości włączyłbym tempomacik sterowany z najtańszego procesorka, który odczytałby aktualną prędkość i zapamiętał jako zadaną. Na bierząco kontrolowałby prędkość poruwnując do zapamiętanej wartości i napinałby lub luzował linkę gazu. zały mechanizm musiałby być ruchomy wraz z linką, żeby można było przyspieszać. To tylko ogólna koncepcja - jak wypali to można bez problemu dodać wyświetlacz i klawisze +/- i inne bajery. Co sądzicie o takim pomyśle?.
Mam zamiar zrobić sobie (i nie tylko) jakiś prościutki tempomat i po przemyśleniach wpadłem na taki pomysł, żeby na lince gazu zamontować dodatkowy napinacz z silniczkiem, który wstępnie napinałby (skracał) częściowo linkę i po rozpędzeniu (normalnie) auta do żądanej prędkości włączyłbym tempomacik sterowany z najtańszego procesorka, który odczytałby aktualną prędkość i zapamiętał jako zadaną. Na bierząco kontrolowałby prędkość poruwnując do zapamiętanej wartości i napinałby lub luzował linkę gazu. zały mechanizm musiałby być ruchomy wraz z linką, żeby można było przyspieszać. To tylko ogólna koncepcja - jak wypali to można bez problemu dodać wyświetlacz i klawisze +/- i inne bajery. Co sądzicie o takim pomyśle?.