jest jeszcze opcja hardcore. W zasadzie nie nadaje się do usuwania śladów kalafoni z płytki obsadzonej elementami, ale za to szybko i skutecznie pozwala usunąć kalafonię, nawet mocno spaloną, której praktycznie nic nie rusza, nawet spirytus na gorąco + szczotka, np. ze świeżo wykonanych płytek po cynowaniu za pomocą lutownicy.
A specyfik ten to octan etylu.
Do znalezienia np. w "bezacetonowych" zmywaczach do paznokci.
Nie nadaje się do "obsadzonych" płytek, bo poza kalafonią świetnie rozpuszcza też dość znaczną ilość tworzyw sztucznych, z których mogą być wykonane obudowy elementów.
A tak poza tym to na codzień używam spirytusu i pędzelka, tylko wcześniej śrubokrętem, albo czymkolwiek zdrapuję to co się da zdrapać, żeby zaoszczędzić sobie roboty przy zmywaniu (i spirytus ;]).
Benzyna też powinna być dobra (choć osobiście nie próbowałem), plastiku raczej nie rusza.