Ja myje denaturatem i pędzelkiem ale potem śmierdzi znajomy elektronika mówił mi że kosteczkę kalafoni wrzucić do denaturatu i ''pomalować'' tym płytkę przed lutowaniem i pięknie się lutuje bez kalafoni
Można też czystym spirytusem (marnotrawstwo?) lub izopropanolem (szczególnie w SMD i płytach głównych) - wcale nie śmierdzi i co najważniejsze nie zostawia osadu w przeciwieństwie do "dykty". Naljlepiej jescze wcześniej wymoczyć płytkę w kuwecie przed zmywaniem pędzelkiem.
Poza tym to jak już (ale to musztarda po obiedzie) to do lutowania takich rzeczy nie używa się kalafoni, tylko topnika w płynie np. RF-500 (dostępny w każdym sklepie z art. elektronicznymi).
Witam ja u siebie resztki kalafonii i topnika zmywam benzyną ekstrakcyjną ale to przed lutowaniem elementów i schodzi bardzo dobrze a po osadzeniu elementów- spirytusem ale i czasami też benzyną ekstrakcyjną (płytkę stroną druku trzymam w pionie i resztki zmywam pędzlem). Powodzenia