Witam,
jestem zielony w elektronice, dlatego pytanie moze sie wydawac "glupie".
Spalilem skaner zbyt wysokim napieciem i spalil sie tranzystor LM340Ts... potem po spaleniu spowrotem podlaczylem prawidlowy zasilacz (oryginalny) ale mimo tego nie dzialal. Po wymienieniu tranzystorka ten oryginalny zasilacz po podlaczeniu piszczy a skaner sie wogole nie wlacza. Czy jest mozliwosc ze zasilacz jest padniety czy te piski w zasilaczu sa raczej wynikiem zlej "pracy" skanera (np zbyt duzym obciazeniem). A i mierzylem miernikiem i napiecie wychodzace z zasilacza jest prawidlowe - 12V. Moze teraz juz nie jest wstanie puscic takiego pradu jak kiedys (1.25A)
jestem zielony w elektronice, dlatego pytanie moze sie wydawac "glupie".
Spalilem skaner zbyt wysokim napieciem i spalil sie tranzystor LM340Ts... potem po spaleniu spowrotem podlaczylem prawidlowy zasilacz (oryginalny) ale mimo tego nie dzialal. Po wymienieniu tranzystorka ten oryginalny zasilacz po podlaczeniu piszczy a skaner sie wogole nie wlacza. Czy jest mozliwosc ze zasilacz jest padniety czy te piski w zasilaczu sa raczej wynikiem zlej "pracy" skanera (np zbyt duzym obciazeniem). A i mierzylem miernikiem i napiecie wychodzace z zasilacza jest prawidlowe - 12V. Moze teraz juz nie jest wstanie puscic takiego pradu jak kiedys (1.25A)