Takie starocie trafiło...
Wypalony stycznik - poszedł nowy
Obroty silnika zwariowały - przerywa potencjometr - też nowy poszedł...
No i dalej jaja z obrotami : silnik szarpie , reguluje jak chce - od minimum obroty rosną , potem spadają , potem znowu rosną...
Podmieniłem płytę - bez zmian!Silnik też podstawiłem!
Ktoś ma jakies pomysły?
Jutro rano będę z nim wojował...
Wypalony stycznik - poszedł nowy
Obroty silnika zwariowały - przerywa potencjometr - też nowy poszedł...
No i dalej jaja z obrotami : silnik szarpie , reguluje jak chce - od minimum obroty rosną , potem spadają , potem znowu rosną...
Podmieniłem płytę - bez zmian!Silnik też podstawiłem!
Ktoś ma jakies pomysły?