Witam mam problem z uruchomieniem silnika... Immo zachowuje się prawidłowo czyli po włączeniu stacyjki dioda gaśnie. Po włączeniu stacyjki słychać pompę i przekażnik koło akumulatora słychać jak się załącza na tą chwilę...
Napięcia na cewce są, na wtryskach pojawia się na tą chwilę.
W momencie rozruchu przekaźnik o którym wspomniałem dziwnie przerywa. Na wtryskach nie ma wtedy napięcia. Pomarańczowa kontrolka (jak oscylogram) w trakcie rozruchu miga. Potem po chwili gaśnie jak przestanę kręcić rozrusznikiem. Po włączeniu stacyjki też gaśnie po chwili.
Czy uszkodzenia czujnika położenia wału mogą wpływać na sterowanie przekaźnikiem od pompy? W trakcie rozruchu zwierająz zewnętrznie ztyki przekaźnika napięcie jest ale nadal nie pali. Ktoś wspomniał że problem z linią kodową... jak to rozumieć?
Była zdejmowana głowica, potem myty silnik. Podpinano komputer przez interfejs KTS550 i wykasowano jedynie błędy rozpinania wtyczek
poza tym żadnych błędów...
Napięcia na cewce są, na wtryskach pojawia się na tą chwilę.
W momencie rozruchu przekaźnik o którym wspomniałem dziwnie przerywa. Na wtryskach nie ma wtedy napięcia. Pomarańczowa kontrolka (jak oscylogram) w trakcie rozruchu miga. Potem po chwili gaśnie jak przestanę kręcić rozrusznikiem. Po włączeniu stacyjki też gaśnie po chwili.
Czy uszkodzenia czujnika położenia wału mogą wpływać na sterowanie przekaźnikiem od pompy? W trakcie rozruchu zwierająz zewnętrznie ztyki przekaźnika napięcie jest ale nadal nie pali. Ktoś wspomniał że problem z linią kodową... jak to rozumieć?
Była zdejmowana głowica, potem myty silnik. Podpinano komputer przez interfejs KTS550 i wykasowano jedynie błędy rozpinania wtyczek
poza tym żadnych błędów...