Forumowicze pomóżcie...
Uruchamiam komputer rano, a tu tylko "strzał" z zasilacza... Okazało się, że na płytce od strony lutowania, w miejscu gdzie wlutowana jest środkowa nóżka tranzystora o oznaczeniach BUL216 widać "czarny ślad"... Sprawdzałem miernikiem, no i jest spalony...
Tak sobie myślę, czy wymieniać tego tranzystora... Czy on mógł się tak sam od siebie spalić? Czy może przez "coś" (inny uszkodzony element) się spalił?