Ogniwo nowo zakupione, jest praktycznie rozładowane, a to że daje 1,2V bez obciążenia to normalne. Akumulatorki się same rozładowują NiMH szybciej niż NiCD, po jakichś może 30 dniach, może więcej. Więc należy je ładować. Praktyka moja pokazała (a ostatnio tym się intensywnie zajmuję), że pierwsze ładowanie trwa nieco krócej (ładuję prądem 0,1C) z pełną ręczną kontrolą prądu i napiącia przez około 15 godzin. Już drugie ładowanie trwa o około 1 godzinę dłużej. Rozładowywać nie wolno poniżej 1V na ogniwo. Jednak jeżeli napięcie wyniesie juz 1,1V, to w ciągu paru dosłownie minut (obciązenie 0,1C) spada poniżej 1V - trzeba bardzo na to uważać, gdyż może to uszkodzić aku. Ładowanie uważa się zakończone, jeżeli przyrost napiącia na aku przy ładowaniu stałym prądem jest ujemny - około 5mV - różnie od producenta. Czyli zaczyna napięcie spadać - zajrzyj do noty aplikacyjnej np. GP - tam są wykresy ładowań i rozładowywań. Nie należy przeładowywać aku- tak jak ktoś pisał wcześniej żeby nie zwracać uwagi na czas ładowania, bo się zniszczą. Jeżeli ma się ładowarkę ciągłą, bez kontroli ładunku oraz bez kontroli tempreatury i -deltaV (czyli ujemnego przyrostu napięcia), nie należy takich akumulatorków ładować prądem większym jak 0,1C i dłużej niż 16 godzin. A tak swoją drogą w celach ekstperymentalnych będę testował na zwarcie aku o pojemn. 7Ah, R20. Podobno chwilowo płynie ponad 100A i grzeje się do jakichs 150 stopni!!