logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Jak zbudować wyłącznik przeciążeniowy 4-5A do silnika elektrycznego w aucie?

rafik$ 25 Cze 2006 15:24 9046 7
REKLAMA
  • #1 2762467
    rafik$
    Poziom 15  
    Posty: 206
    Pomógł: 13
    Ocena: 52
    Witam kolegów, może ktoś ma pomysl jak w prosty sposób zrobic taki wyłącznik. Ma być ona zastosowany jako swego rodzaju wyłącznik krancowy dla silniczka elektrycznego w samochodzie. Problem polega na tym ze nie ma jak zamocowac swichy, ktore moglyby pelnic taka role. Silnik wlaczany wylacznikem napedza slimak(prad ok 1-1,3 A), gdy dojdzie w ktores skrajne polozenia zasilanie silnika powinno sie wylaczyc ( prad ok 4-5 A). Rozwiązanie takie jest chyba stosowane w napedach elektrycznych szyberdachow, gdzie gdzie przy otwarciu lub zamknieciu napiecie jest odcinane. Moze istnieja gotowe przekazniki z takim ogranicznikiem, jesli tak to prosze o jakies dane. Z gory dziekuje za wszelkie sugestie i pozdrawiam
  • REKLAMA
  • #2 2763029
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • REKLAMA
  • #3 2763717
    rafik$
    Poziom 15  
    Posty: 206
    Pomógł: 13
    Ocena: 52
    Dziekuje za szybka odpowiedz, przejzalem wstepnie ten układ i mam pewna watpliwosc. Jest to troche moja niescislosc, gdyz nie dodalem ze silnik ma zmienna polaryzacje napiecia, tzn raz przesuwa slimak w jedna , raz w druga strone. Wiec tu mam watpliwosc , czy uklad w takim przypadku zadziala. Przepraszam za nieumyslne wprowadzeni w blad i prosze4 o dalsze pomysly na rozwiazanie problemu
  • #4 2766057
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Posty: 49088
    Pomógł: 3212
    Ocena: 4249
    Akumulator ma określoną polaryzację, więc i tak gdzieś musi być przełącznik kierunku obrotów silniczka.
    Przydałoby się, jakbyś narysował schemat, jak to jest podłączone obecnie bez zabezpieczenia, istotne jest
    gdzie są wyłączniki, i do których elementów obwodu masz dostęp, żeby tam coś podłączyć. Wydaje mi się,
    że taki dwukierunkowy silnik to powinien mieć cztery wyłączniki, z których włączają się dwa - mostkowo.

    Jest jeszcze kwestia doboru progu zadziałania - po pierwsze szkoda tracić za dużo mocy na oporniku,
    który jest tylko po to, by wykryć przekroczenie określonego prądu, po drugie na 0.1 oma przy 5A będzie
    0.5V, i takie napięcie jest za małe, by tranzystor spowodował zadziałanie przekaźnika. Może 0.22 oma?
    To oznacza stratę 0.33V przy prądzie 1.5A, więc chyba jeszcze do zaakceptowania.

    I jeszcze jedna sprawa - układ powinien wyłączyć, ale po ręcznym wyłączeniu i włączeniu powinien włączyć.
  • REKLAMA
  • #5 2766848
    rafik$
    Poziom 15  
    Posty: 206
    Pomógł: 13
    Ocena: 52
    Wiec masz racje kolego. nie pomyslalem o wlaczeniu tego ukladu w obwod przed przelacznikiem. WIec uklad powinien zadzialac tak jak nalezy, ale co z jego powrotem po puszczeniu klawisza sterowania? W tej chwili sterowanie wyglada tak:
    Załączniki:
    • Jak zbudować wyłącznik przeciążeniowy 4-5A do silnika elektrycznego w aucie? Sterowanie silnika.JPG (7.63 KB) Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
  • REKLAMA
  • #6 2768019
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Posty: 49088
    Pomógł: 3212
    Ocena: 4249
    Czy dobrze rozumiem, że jak silnik nie jest włączony, to oba wyłączniki są połączone z plusem?
    czy jednak z masą? i czy są jakieś ograniczenia co do przecinania połączeń, np. wyłączniki-masa?

    Tak, jak narysowałeś, to mam wrażenie, że można by na połączenie wyłączniki-masa wstawić coś,
    co normalnie będzie łączyć, a jak popłynie za duży prąd, to rozłączy, pozostawiając połączenie
    przez opornik i będzie trzymać rozłączone dopóki na oporniku będzie napięcie.

    Czy to będzie przekaźnik, czy tranzystor - ta sprawa jeszcze pozostaje otwarta. Na razie ważne
    jest ustalenie, jaką funkcję ma spełniać - kiedy się włączać, kiedy wyłączać.
  • #7 2768576
    rafik$
    Poziom 15  
    Posty: 206
    Pomógł: 13
    Ocena: 52
    Do wyłacznika dochodzi wiązka z 3 przewodami (2 plusy i masa), oraz odchodza dwa zasilajace bezposrednio silnik. Nie ma zadnych wiekszych problemow z przecinaniem przewodów. A jesli chodzi o sama zasade dzialania to ma ona polegac na tym, ze po wlaczeniu ktoregokolwiek przycisku, gdy silnik dojdzie w ktores ze skrajnych polozen, "uklad" ma uniemozliwic spalenie silnika (chodzi o cos w rodzaju samoczynnego bezpiecznika, ktory wylacza przeplyw gdy prad jest wiekszy od 1,5 A, oraz samoczynnie wraca do stanu przewodzenia gdy tylko nie jest pobierany zbyt duzy prad). Mam nadzieje ze udalo mi sie nieco wyjasnic istote dzialanie urzadzenia. A czy gdyby do wylacznika dochodzily dwie masy i jeden plus to robiloby to jakas roznice? Jesli chodzi o to czy ma to byc tranzystor czy przekaznik to wlasciwie nie ma to wiekszego znaczenia, gdyz miejsca na zamontownie ukladu jest dosc sporo, chodzi glownie o to by byl to uklad niezawodny i stosunkowo prosty
  • #8 2769053
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Posty: 49088
    Pomógł: 3212
    Ocena: 4249
    Jeśli elementem wykonawczym miał być przekaźnik, to jest wszystko jedno, czy przerywamy połączenie
    na plusie, czy na minusie zasilania silnika; jeśli tranzystor, to może być łatwiej (i taniej) kupić tranzystor
    o polaryzacji pasującej do przerywania na minusie, niż na plusie.

    To, że silnik w stanie wyłączonym jest połączony z plusem, czy z masą, można próbować wykorzystać
    do wykrywania wyłączenia silnika - ale może lepiej tak zaprojektować układ, by nie miało znaczenia, z czym.

    Narysowałem jakiś schemat. R1 powinien mieć około 0.1 oma (im jest większy, tym mniej dokładnie trzeba
    trafić z innymi opornikami, ale i tym większe straty napięcia); P1 niewielki - ze 100 omów; R1 znacznie większy
    od P1 - na przykład 1k; R3 kilkakrotnie większy - np. 10k; R4 trzeba dobrać: on jest po to, żeby spadek napięcia
    na R1 mógł być nieco mniejszy, sugerowałbym ze 33k, ale może trzeba będzie zmienić; R5 - to zależy od tego,
    jakie są tranzystory T1 i T2; wygląda na to, że będzie problem z zapewnieniem wystarczającego wzmocnienia
    prądowego, chyba że T2 to będzie MOSFET (lepiej), albo będzie miał duże wzmocnienie (np. 400) - w pierwszym
    przypadku R5 byłby kilka k, w drugim musi puścić prąd taki, aby ten prąd wzmocniony przez T2 dał np. 4A - czyli 1k.
    Dioda D1 może być 1N4001. Kondensator C1 dość spory, np. 1000uF - od niego zależy opóźnienie przy włączaniu.

    Zasada działania: przy wyłączonym silniku na kondensatorze C1 jest napięcie znacznie niższe od napięcia, przy
    którym T1 zacząłby przewodzić; po włączeniu C1 ładuje się przez R2, pozwalając na to, by przez chwilę płynął
    duży prąd - jeśli jednak potrwa to zbyt długo, C1 naładuje się na tyle, że T1 zacznie przewodzić, i wtedy T1
    spowoduje wyłączenie T2; wtedy napięcie z kolektora T2 przez opornik R3 będzie ładować kondensator C1
    nie pozwalając na wyłączenie T1 i włączenie T2 - dopiero wyłączenie silnika na dłuższą chwilę spowoduje,
    że układ wróci do stanu początkowego, i pozwoli na powtórne włączenie silnika.

    Potencjometrem P1 ustawiamy prąd, który ma spowodować zadziałanie zabezpieczenia po dłuższym czasie.
    Jeśli wypadnie to daleko od górnego końca P1, to można zmniejszyć R1, lub zwiększyć R4.

    Pytanie, czy nie lepiej zrezygnować z R4 - będzie powodował stałe rozładowywanie akumulatora prądem 0.4mA
    - ale w takim razie T2 to powinien być MOSFET, bo inaczej przez R5 będzie płynąć duuużo większy prąd.
    Załączniki:
    • Jak zbudować wyłącznik przeciążeniowy 4-5A do silnika elektrycznego w aucie? wyl-przec.gif (5.31 KB) Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.

Podsumowanie tematu

✨ Dyskusja dotyczy konstrukcji prostego wyłącznika przeciążeniowego o prądzie 4-5A do silnika elektrycznego w samochodzie, który napędza ślimak i ma zmienną polaryzację zasilania. Celem jest zabezpieczenie silnika przed uszkodzeniem poprzez automatyczne odcięcie zasilania przy przekroczeniu prądu około 1,5A, zwłaszcza w skrajnych położeniach mechanizmu. Proponowane rozwiązania obejmują układ z rezystorem pomiarowym (np. 0,1Ω do 0,47Ω) do wykrywania prądu, kondensatorem eliminującym fałszywe zadziałania przy starcie oraz elementem wykonawczym w postaci przekaźnika lub tranzystora. Dyskutowano o problemach z dwukierunkowym sterowaniem silnikiem i konieczności zastosowania mostka H lub czterech wyłączników krańcowych. Zwrócono uwagę na dobór wartości rezystorów, aby zapewnić odpowiedni próg zadziałania i minimalne straty mocy. Układ powinien automatycznie wyłączać silnik przy przeciążeniu i samoczynnie wracać do stanu przewodzenia po ustąpieniu przeciążenia. Omówiono także kwestie podłączenia przewodów (dwa plusy i masa) oraz możliwość przerywania obwodu po stronie plusa lub masy. Zaproponowano schemat z rezystorami i tranzystorami do realizacji funkcji zabezpieczenia przeciążeniowego z automatycznym resetem.
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
REKLAMA