Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Toyota - problemy z zaplonem

amaciej 16 Cze 2003 11:38 12845 37
  • #1 16 Cze 2003 11:38
    amaciej
    Poziom 10  

    Witam wszystkich,

    jestem szczesliwym posiadaczem Toyoty Cariny 1,6 96 r. Niestety mam pewien problem. :(
    Po kilkugodzinnym postoju, np. po nocy, mam problemy z zaplonem. Znalazlem na niego sposob - wlaczam rozrusznik na nie dluzej niz 2 sek., 2 lub 3 razy i zwykle przy puszczaniu kluczyka zapala. Gdybym przytrzymal troche dluzej to potem nie moge go wcale uruchomic. Problem nasila sie kiedy jest zimno lub np. po deszczu. Kiedy silnik jest nagrzany w ogole nie ma takiego problemu - przekrecam stacyjke, silnik odpala i dopiero puszczam stacyjke. Ale w zimie juz zdarzylo mi sie 2 razy isc do pracy pieszo. :cry:
    Z informacji ktore wyczytalem na forum najprawdopodbniej jest jakis problem z zasilaniem. Ale w jaki sposob zdiagnozowac co to jest: akumulator, przewody WN, czy coś innego? Nie chcialbym wyladowac kilkuset zlotych na cos co jeszcze bylo sprawne i dalej miec problem. Jakis czas temu probowalem wymienic swiece i idac za czyjas rada wlozylem Briski. Pojezdzilem na nich tylko 3 dni - mialem straszne problemy z uruchomieniem silnika a do pelni szczescia nie moglem ruszyc ze skrzyzowania - silnik prawie gasl.

    Z gory dziekuje za wszelka pomoc

    Pozdrawiam

    Adam

    0 29
  • #2 16 Cze 2003 12:51
    TM85
    Poziom 25  

    Według mnie gdzieś pojawiły się słabe styki i podczas kręcenia na zimnym silniku brak jest iskry (pojawia się jak puszczasz kluczyk). Miałem taki objaw w starym escorcie i to były słabe styki w okolicach cewki W.N., najlepiej posprawdzać, wyczyścić.

    0
  • #3 16 Cze 2003 13:05
    amaciej
    Poziom 10  

    Dzieki za odpowiedz.

    Styki juz sprawdzalem. Czyscilem kopulki a nawet zima probowalem suszyc i wygrzewac przewody WN. Efekty byly rozne. Domyslam sie ze musze cos wymienic, ale zastanawiam sie od czego zaczac (zarowno przewody jak i akumulator kosztuja po kilkaset zl). I jak sprawdzic czy to czasem nie jest jeszcze cos innego?

    Pozdrawiam

    Adam

    0
  • #4 16 Cze 2003 13:41
    komp
    Poziom 13  

    Spróbuj wyczyścić świece lub je podmień.

    0
  • #5 16 Cze 2003 14:48
    xawer
    Poziom 15  

    podjedz na jakąś stację gdzie mają aerometr lub kup ok5zł i sprawdz gęstość elektrolitu ....aku. naładowany ma gęstość 1,28g/cm3...ewentualnie podłącz woltomierz i ...kręć jeżeli spadnie poniżej 10V (w ciągu kilku sekund) to i tak czeka Cię wymiana akumulatora .......akumulatory nie są aż takie drogie....o pojemności 45-65Ah....
    sprawdz również czy nie cofa się paliwo...np.uszkodzony zawór przy pompie paliwowej...

    0
  • #6 16 Cze 2003 15:19
    amaciej
    Poziom 10  

    Swiece wymienialem niedawno (oryginalne, kupione w serwisie Toyoty). Nie pomoglo.
    Jesli chodzi o akumulator to rowniez pytalem w Toyocie i powiedzieli mi ze pojemnosc rzeczywiscie jest srednia ale sprawdzali w katalogu i podobno potrzebny jest niemaly prad rozruchu, co niestety podnosi cene akumulatora (o ile dobrze pamietam to chyba ok 300 zl).

    A czy da sie w jakis sposob sprawdzic kable WN?

    Adam

    0
  • #7 16 Cze 2003 15:40
    ElGregor
    Poziom 22  

    Problemy z rozruchem i podczas jazdy wskazują raczej na przewody WN lub samą cewkę WN.
    Uruchom silnik w nocy i przy pomocy rozpylacza (taki do kwiatków) rozpyl wodę w okolicy przewodów i aparatu zapłonowego. Jeśli gdzieś jest przebicie to w ciemności zobaczysz ładne snopy iskier lub niebieską poświatę w okolicy uszkodzonej izolacji.
    W ten prosty sposób już wiele razy zlokalizowałem usterki w obwodzie WN.

    0
  • #8 16 Cze 2003 19:08
    Kuba_25
    Poziom 13  

    A może to wina pompy paliwa albo tak jak napisał xawer może być uszkodzony zawór zwrotny paliwa..

    0
  • #9 16 Cze 2003 21:45
    slawekBB
    Poziom 12  

    Wg mnie to wina przewodów WN ( i palca rozdzielacza) Takie przewody w serwisie kosztują podobno koło 500 euro Ufffffff ale cena. Jak będziesz potrzebował takich przewodów to daj znac . Wiem kto ma do sprzedania w b.dobrym stanie. Niedawno wymieniał silnik i cały osprzęt mu się ostał.

    SlawekBB. pisz na : unknow2000(malpa)wp.pl

    0
  • #10 16 Cze 2003 23:29
    xawer
    Poziom 15  

    jedno zasadnicze pytanie problem jest z rozruchem (zimnego silnika) czy już po odpaleniu...to jest istotne bo będą różne diagnozy.....może być i aku,i przewody,i świece,i ....kompresja!!! ,i wiele innych.
    sprecyzuj objaw a ja postawię diagnozę...
    nie baw się w żadne briski ani w kable WN za 500euro??? to jest stary samochód i niestety świece wieloelektrodowe nie sprawdzają się.poza tym nawet u nas w serwisie (a sprzedajemy i naprawiamy samochody co najmniej dwie klasy lepsze niż toyota) bazujemy na kablach silikonowych ale sprzedawanych na metry gdzie cena jest ok 6-7euro/m .przy odrobinie wprawy i chęciach cene kabli obniżysz do 100zł .a przy wizycie w sklepie z art.motoryzacyjnymi aku dobiorą w cenie 150-200zł-tylko nie bierz VARTY bo jest najbardziej zawodna ,a BOSCH-najdroższy

    powodzenia

    0
  • #11 16 Cze 2003 23:55
    CKsrv
    Poziom 32  

    Przeciez przewody nie musza miec lapisu i logo Toyoty.

    0
  • #12 17 Cze 2003 13:17
    amaciej
    Poziom 10  

    Dzieki bardzo za wszystkie porady, :)

    Xawerowi odpowiadam

    xawer napisał:
    jedno zasadnicze pytanie problem jest z rozruchem (zimnego silnika) czy już po odpaleniu...to jest istotne bo będą różne diagnozy.....może być i aku,i przewody,i świece,i ....kompresja!!! ,i wiele innych.
    sprecyzuj objaw a ja postawię diagnozę...
    nie baw się w żadne briski ani w kable WN za 500euro??? to jest stary samochód i niestety świece wieloelektrodowe nie sprawdzają się.poza tym nawet u nas w serwisie (a sprzedajemy i naprawiamy samochody co najmniej dwie klasy lepsze niż toyota) bazujemy na kablach silikonowych ale sprzedawanych na metry gdzie cena jest ok 6-7euro/m .przy odrobinie wprawy i chęciach cene kabli obniżysz do 100zł .a przy wizycie w sklepie z art.motoryzacyjnymi aku dobiorą w cenie 150-200zł-tylko nie bierz VARTY bo jest najbardziej zawodna ,a BOSCH-najdroższy

    powodzenia


    Problem jest praktycznie tylko z rozruchem zimnego silnika. W większości przypadków po przejechaniu 3 kilometrów gaszę silnik i odpalam go już bez problemu przytrzymując rozrusznik (nie tylko krótkimi szarpnięciami).
    W zimie tak jak pisałem przy mrozach przekraczających 20 stopni 2 razy nie odpaliłem. Miałem też trzeci przypadek gdy przy dużym mrozie przytrzymałem za pierwszym razem trochę dłużej rozrusznik (powyżej 5 sekund). Potem różne kombinacje już nie pomagały. W końcu podpiąłem równolegle drugi akumulator (trochę mniejszy ale zawsze drugi) i też się sporo ukombinowałem zanim ruszył. Kiedy indziej nawet te dwa akumulatory mu nie pomogły.
    Ale mam jeszcze jeden objaw który może mieć z tym związek choć nie musi. Na wolnych obrotach nie jest całkiem płynny tylko tak jakby gubił pojedyncze zapłony - na ułamek sekundy spadają mu obroty, tak jakby przygasał i zaraz potem wracają do normy. Taki objaw zaraz po ruszeniu na zimnym silniku i zatrzymaniu się na światłach mam w odstępach kilkusekundowych. Oczywiście wtedy wydaje się też trochę słabszy i dodaję trochę więcej gazu przy ruszaniu. Wydaje mi się (!) też, że po nagrzaniu silnika częstotliwość tych wybryków się zmniejsza.

    Jeśli to są kable to czy możesz przybliżyć w jaki sposób zdobyć dobrej jakości kable WN za 100 zł?

    Jeszcze raz dziękuję za pomoc.

    Pozdrawiam

    Adam

    0
  • #13 17 Cze 2003 13:45
    CKsrv
    Poziom 32  

    Podejzewam ze prawie kazdy nowy przewód zapłonowy bedzie lepszy od starego z "upływnoscią".
    Jest kilka firm w kraju produkujacych kable w oparciu o importowane przewody silikonowe.
    Moga sie róznic wizualnie koncówki ale pasuje i da sie jeżdzic.
    Ostatnio jakies z Ełku montowalem w Rover 1,4 16V i auto zaczęło odpalac od "kopa". Koszt koło 20pln.

    0
  • #14 17 Cze 2003 14:02
    amaciej
    Poziom 10  

    Dotychczas grzebałem w niewielu silnikach i nie wiem czy to jest standard, ale z tych które widziałem to wydaje mi się że w tej Toyotce świece są dość głęboko osadzone przez co fajki na przewodach są dosyć długie. Nie wiem czy też jest to powód wyższej ceny kabli ale z tego co pytałem to też muszę wydać o ile dobrze pamiętam coś pomiędzy 200 a 300 zł. Dlatego cena 100 zł którą usłyszałem brzmi interesująco.

    Pozdrawiam

    Adam

    0
  • #15 17 Cze 2003 22:05
    yacek4
    Poziom 14  

    Napewno to nie świece ani kable. Po skromnym opisie objawów podejżewam że jest coś nie tak z napięciem lub układem sterowania zapłonem(komputer) lub elementami z nim współpracującymi: czujnik położenia wału(lub wałka rozrządu),czujnik temperatury,cewka zapł. Może też niedomykać się wtryskiwacz rozruchowy i się zalewa (po nagrzaniu może się domknąć). Trudno coś doradzić nie siedząc w tym samochodzie. Najpierw sprawdź napięcie podczas rozruchu na klemie 30, na cewce i na zasilaniu komputera.

    0
  • #16 17 Cze 2003 23:07
    pgoral
    Poziom 25  

    Sa firmy ktore maja bardzo bogaty zestaw koncowejk i dobre przewody na metry. Ja np. do swojego Citroena tez mialbym w ASO za ponad 300 zl - ale w Pabianicach w Lodzi np. jest firma taka, ze podjezdzam, wyjmuje swoje przewody - oni je mierza i oblukuja. Za kwadrans odbieram dobrane do mojego modelu - i przewody i koncowki. Cena wersji najtanszej (bardzo odradzali - g.. koncowki + silikonowe przewody) to okolo 30 zl, wersja topowa (ktora wzialem - i sluzy juz ponad dwa lata) to kolo 60 zl (bardzo 'eleganckie' koncowki - dlugie, dobre przewody).
    Koszt samego przewoy nie jest duzy - pol ceny kabli to koncowki.

    Of coz cena zalezy jeszcze jak dlugie sa te kable i ile ich jest. Ja podalem dla mojego przypadku - cena sprzed dwoch lat. Mam 4 przewody (nie mam rozdizalcza zaplonu - mam 2*2 cewki) o dlugosci maks - takiej jak szerokosc dwulitrowego silnika benzynowego PSA.

    0
  • #17 18 Cze 2003 08:11
    amaciej
    Poziom 10  

    Dzięki bardzo,

    yacek4 napisał:
    Napewno to nie świece ani kable. Po skromnym opisie objawów podejżewam że jest coś nie tak z napięciem lub układem sterowania zapłonem(komputer) lub elementami z nim współpracującymi: czujnik położenia wału(lub wałka rozrządu),czujnik temperatury,cewka zapł. Może też niedomykać się wtryskiwacz rozruchowy i się zalewa (po nagrzaniu może się domknąć). Trudno coś doradzić nie siedząc w tym samochodzie. Najpierw sprawdź napięcie podczas rozruchu na klemie 30,
    na cewce i na zasilaniu komputera.


    Ponieważ też nie jestem pewien więc się zastanawiam co kupić żeby nie umoczyć paru złotych bez sensu. Problem polega na tym że ciepły silnik pali bardzo dobrze więc byłem dwa razy w dwóch różnych ASO i za każdym razem mechanik wsiadał do mojego samochodu, robił 2 lub 3 km, gasił i odpalał go kilka razy i twierdził że wszystko jest OK. Raz zaproponowali mi zrobienie kompletnego przeglądu silnika za 1500 zł 8O to może to coś wykaże. Dlatego na razie jestem bezradny, odpalam samochód krótkimi szarpnięciami rozrusznika i szukam pomocy.
    Spróbuję pójść za radą i pomierzyć te napięcia, tylko co znaczy na klemie 30 i jakie napięcie powinno być podczas rozruchu?

    Pozdrawiam

    Adam

    0
  • #18 18 Cze 2003 08:47
    xawer
    Poziom 15  

    klema "30" jest to dodatni biegun akumulatora....oraz przewody które od niego odchodzą...czyli np.alternator wyprowadzenie B+,bezpieczniki oraz włącznik stacyjki....napięcie nominalne powinno być wyższe od 12V...natomiast pod obciążeniem np. rozrusznikiem nie powinno spaść poniżej 10V bo wtedy przestaje pracować elektronika... jeżeli winą jest aku. pożycz od kogoś sprawny/naładowany i spróbju rano odpalić będziesz mógł stwierdzić czy jest dobry czy też nie...jeśli nie pomoże pojedz do pierwszego lepszego warsztatu gdzie mają manometr i zmierz ciśnienie sprężania (ok40zł),niech ktoś sprawdzi czujnik temp.,oraz czy paliwo się nie cofa...jakość paliwa ???od zimy tankowałeś kilka razy i objaw był nadal więc można pominąć...

    pozdrawiam

    0
  • #19 18 Cze 2003 09:01
    amaciej
    Poziom 10  

    Dzięki, spróbuję w weekend na to spojrzeć.

    Pozdrawiam

    Adam

    0
  • #20 19 Cze 2003 01:07
    yacek4
    Poziom 14  

    Do Xsawer

    napisałeś ,że ....napięcie nominalne powinno być wyższe od 12V...natomiast pod obciążeniem np. rozrusznikiem nie powinno spaść poniżej 10V bo wtedy przestaje pracować elektronika...


    Miałem raz BMW który podobnie zapalał u którego nawet serwis nie był w stanie pomóc a usterka była w komputerze który to przy napięciu 11,6V zaczynał wariować i generować różne kody usterek a jak zapalił to starczyło mu 60 sek. pracy na podładowanie akku i potem palił OK aż do następnego dłuższego postoju. (oczywiście Gościu kupił wszystko nowe co serwis kazał).

    Do Amaciej

    Spróbuj go pchnąć i zobacz czy od razu zaskoczy.

    0
  • #21 19 Cze 2003 01:31
    toradek
    Poziom 17  

    Przepraszam, a czy w tym swiecie dla Ciebie nie istnieje nic procz ASO??? Zapewniam Cie, ze czesto w ASO sa takie spece, ze.... Wiem, bo moj ojciec (Auto-elektryk) nie raz robil rozruszniki czy alternatory tym pseudo fachowcom. Jak pojedziesz na dobra diagnostyke to przeglad zrobia ci za 200 zl.

    Ale nie martw sie, nie jestes odosobniony, znam tez kilka osob, ktore robia dokladnie tak samo i nic procz ASO nie widza.

    Powodzenia w batalii z samochodem.

    0
  • #22 19 Cze 2003 02:16
    SlaweK
    Poziom 43  

    Akurat moja dziewczyna ma podobny problem z Toyotą Cariną II 1,6 16V 90r z gazem. Ciekawy silnik 16V z gażnikiem i dwoma wałkami rozrządu.
    Ale do rzczy. Identycznie, auto nie pali gdy jest zimne i postoi a na ciepłym jest idealnie.

    Trudno jest radzić nie widząc auta. ALE PRZEDEWSZYSTKIM takich samochodów nie wolno zapalać na zaciąg ani na pych. Jak przeskoczy pasek rozrządu to może narobić bałaganu na kilka tysięcy złotych.

    A teraz garść spraw. Przyczyn może być naprawdę bardzo dużo.

    1.Sprawny akumulator to podstawa. Gdy kręci rozrusznik następuje ogromny pobór prądu i spadek napięcia. Gdy podczas kręcenia napięcie na akumulatorze(!) spada poniżej 10V moze być za słaba iskra i następować zalanie świec.
    2. Ciśnienie sprężanania w cylindrach nie jest tak ważne do zapalania w silnikach benzynowych ale jeśli spada poniżej 8-10 atm nie jest z tym silnikiem za dobrze.
    3. Sprawdzenie przewodów w nocy i przy pomocy zraszacza do kwiatków jest dobrym pomysłem choć przy uszkodzonych przewodach silnik przerywa także w czasie jazdy i pracuje nierówno.
    4. Rozdzielacz i palec raczej możesz odpuścić choć jak jest wytarty to nie jest dobrze.
    5. Gdy silnik nie zapali (oczywiście przy założeniu że kęci rozrusznik nim w miarę szybko) Wykręciłbym świece po to by przekonać się czy są zalane.
    6. Wymienić świece na nowe też nie zaszkodzi (nie jakieś specjalne ale zwykłe i pasujące do tego auta) i sprawdzić prawidłowy odstęp elektrod (zwykle ok0,8mm) Czasem pomaga zminiejszenie tego odstępu do ok.0.5mm
    7.Jeśli jest zalany do albo gażnik za dużo podaje albo gubi iskrę. Tutaj jest zwykle zgryz, nie wiadomo w którą stronę zacząć poszukiwania.
    8. Dowiedzałem się przy okazji ciekawostek. Do Toyoty potrzebne są świece z nieco dłuższym słupkiem z elektrodami niż do innych aut. wynika to z konstrukcji głowicy (komory spalania i gwintu świecy)
    9 Następna ciekawostka. Carina2 ma w gażniku ssanie automatyczne i powinna być zapalana w taki sposób: Trzeba najpierw przycisnąć gaz, puścić, potem jeszcze raz i dopiero bez gazu z lub z małym gazem zakręcić rozrusznikiem. Wnika to z zapadki ssania automatycznego, by się włączyło.
    10. Nie zaszkodzi sprawdzenie i zabezpiecznie jakimś preparatem (WD40) styków, złączek w okolicz cewki zapłonowej.
    11. Nie wierz w cudowne świece i kable. Świece mają trwałosć kilka tys km a kable dobrze jest wymienic po kilku latach.
    12. Jest powiedzenie że świeca prawdę Ci powie. Po przejechaniu kilku km i wystudzeniu silnika wykręcasz swiece i oglądasz. Czarny nalot to za dużo paliwa, czy jest nagar na świecach, jaki kolor mają. Swiece i przedowy nigdy nie padają wszystkie. Gdy któryś siada to silnik pracuje nierówno, nie pali na wszystkie cylindy.

    Poszukaj innego diagnosty. Czasem usterka jest prosta ale wredna w wykryciu, a napewno nie zaszkodzi sprawdzenie układu zasilania (gaznik lub wtrysk), czy np. nie cofa się paliwo, wymienić filtry paliwa, czy układ paliwowy nie jest ( we wtrysku) nie jest zapowietrzony. Mozesz poradzić się taksówkarza który jeżdzi podobnym samochodem. Może już miał taką usterkę albo zna dobrego mechanika któy mu naprawia auto i zna ten model i jego kaprysy. Taksówkarze zwykle są oszczędni (nazywają ich "złotówy"), znają miasto , i potrzebuję dobrej naprawy.

    Mozna by o tym jeszcze wiele napisać, to tylko kilka rad.

    Auto mojej dziewczyny jest właśnie po regulachach innego mechanika i zobaczymy jaki efekt to da a że nie jeżdzi codziennie to za kilka dni będę wiedział jak jest.

    SławeK

    0
  • #23 19 Cze 2003 11:00
    ElGregor
    Poziom 22  

    Jeśli kable są stare, to nie zaszkodzi ich profilaktycznie wymienić. Kiedyś "ćwiczyłem" mitsubishi który nie regulował wolnych obrotów (wielopunktowy wtrysk). Po kilku dniach walki i pomiarach oscyloskopem okazało się, że przebicie jednego z przewodów powodowało przejścia szpilkowych zakłóceń do ECU i zakłócanie jego pracy.
    ECU wariowało i przestawało sterować serworegulatorem wolnych obrotów, nie rejestrując w pamięci żadnego błędu! Wymieniłem przewody i usterka zniknęła jak ręką odjął. Dlatego już nic nie jest mnie w stanie zdziwić.

    0
  • #24 19 Cze 2003 11:58
    felu
    Poziom 17  

    Sprobuj nawinac troche cienkiego drutu (rozbierz jakas cewke od kontraktona) na kazdy przewod przy swiecy i podlacz neonowki. Zlokalizujesz na ktorej swiecy nie masz zaplonu. Jezeli sprawdzales kopulke to zwroc uwage czy nie masz powypalanych stykow i wiekszych odstepow miedzy ktoryms stykiem a palcem rozdzielacza.
    Pozdrawiam.

    0
  • #25 19 Cze 2003 12:18
    SlaweK
    Poziom 43  

    Ja nie szukałbym świecy czy kabla. Gyby nie palił na jeden cylinder to pozostałe 3 przełamały by go i tylko szrpał by silnikiem i nierówno pracował. 2 cylindry przy zdrowym silniku też utrzymały by pracę. A z listów można wywnioskować że nie pali wcale i szybko się zalewa.

    To co wczoraj się dowiedziałem że żeby włączyć ssanie automatyczne to trzeba przed odpaleniem przynajmniej raz nacisnąc pedal gazu by jakaś zapadka przy ssaniu zaskoczyła a potem odpalać bez gazu by się nie zalał.

    SławeK

    0
  • #26 19 Cze 2003 12:37
    ElGregor
    Poziom 22  

    :arrow: SlaweK
    Z całym szacunkiem do twojej wiedzy, ale chyba nie przeczytałeś dokładnie jakiego samochodu dotyczy usterka: Toyota Carina z 96r.
    Ten samochód jest na wielopunktowym wtrysku, automatyczne ssanie z zapadką połączoną z pedałem gazu możesz znaleźć w rozwiązaniach gaźnikowych z lat 80 np. Volkswagen Golf I.

    0
  • #27 19 Cze 2003 12:47
    SlaweK
    Poziom 43  

    Zgadza się, nie znam tego silnika. A mam aktulanie doswiadczenia z CarinąII z 90r. na gazniku.

    A w tym przypadku kolega tez pisał że nie ma rozdzielacza tylko dwie podwójne cewki a ktoś inny o rozdzielaczu.

    Może to być coś z komputerem, jakiś słaby styk, zaśniedziałe czy zawilgocone złącze. Nie wiem jak w benzynie ale w dieslu wtryski to podstawa. Może są w opłakanym stanie ? Nie wiem ale myślę że kable, swiece nie zaszkodzi mieć pewne, to zawsze zaprocentuje a reszta to robota dla doświadczonego diagnosty, znającego Toyoty, niekoniecznie z ASO. Czasem niestety trzeba szukać kogos kto już taką usterkę naprawiał i wie co to może być. Nie zaszkodzi pytać i jeszcze raz pytać po róznych serwisach, warsztatach montujących gaz (zwykle znają sprawy zasilania silnika).

    SławeK

    0
  • #28 19 Cze 2003 13:02
    monterek3
    Poziom 15  

    A ja bym sprawdził podstawę bezpieczników (tą wewnątrz auta i pod maską) może sie coś przegrzało, stacyjkę i przedewszystkim wymienił akumulator (podobny problem miałem z Citroenem ZX 95 r i wymianka akumulatora pomogła mimo tego że stary "w miare" kręcił).

    Jak to nie pomoże to w ksiązce "Kody usterek" jest opisane jak zdiagnozować twoje auto bez wizyty w serwisie.

    Pozdrawiam

    Wojtek

    0
  • #29 19 Cze 2003 13:37
    Anox
    Poziom 12  

    Mialem Toyote Carine E 2.0 GLI, naprawde byl to bardzo niezawodny samochod. Pamietam, ze moj sasiad ( tez z Carina ) mial problem z kablami i doszlismy do tego na zasadzie podmiany czesci z dwoch aut. Facet wymieniajac swiece sciagal fajki razem z gumowymi uszczelniaczami ciagnac za kabel i cos sie w kablu przerwalo.

    Nie sadze zeby w tym konkretnym przypadku bylo podobnie, ale sama idea sprawdzania "czesciami sasiada" jest dobra, tam wszystkie moduly sa na wtyczkach.

    Gdyby nie potrzeba posiadania bardziej prestizowego auta (zawod) nigdy bym z Toyoty nie zrezygnowal.

    0
  • #30 20 Cze 2003 13:45
    SlaweK
    Poziom 43  

    A przy okazji, czy nie ma na zbyciu ktoś ksiązki z obsługą i ew naprawami do CarinyII 1,6 16V z 90r ?

    SławeK

    0