Witam!
Miałam podobny problem i teraz mam następny jeszcze większy.
Przez parę miesięcy jeździłam z zapaloną kontrolką od poduszki - byłam wcześniej w warsztacie, zgasili kontrolkę, ale po tygodniu znów się zapaliła, wtedy machnęli ręką i powiedzieli, że mogę jeździć, więc tak jeździłam… i kilka dni temu poduszka z siedzenia kierowcy wystrzeliła mi na postoju – tzn. auto było zapalone, zatrzymałam się na parkingu po dłuższej jeździe. I teraz mam problem, bo kilku elektromechaników (z Wrocławia i okolic), u których byłam, nie chciało się podjąć naprawy lub sprawdzenia. Skierowali mnie do serwisu Opla – w serwisie chcą 2,5 tys za nową poduszkę i dopiero sprawdzą co jest nie tak. Dodam, że ta kontrolka dalej mi się świeci i teraz nie wiem, czy któraś z poduszek znów nie wystrzeli.
Czy znacie dobrych elektromechaników z Wrocławia? Czy ktoś miał podobny problem? Jakieś sensowne rady?
Problem dotyczy Opla Astra 2 1999r
Pozdrawiam