jak w temacie, nokia upadła i jakiś czas nie chciała się włąćzac, póżniej się dała włączyć, ale sama się wyłączała(czasem sama, a zawsze, gdy nosiłem w kieszeni, i np.biegłem< tzn gdy była narażona na wstrząsy, wyłączała się również kiedy, gdy potrząsę nią >).Gdy nie chce się właczyć, to nawet nie reaguje na ładowarkę(chociaż prąd od ładowarki dochodzi do złącza baterii)i ładowarka dziwnie pracuje(jakby pracowała pod obciążeniem).Gdy telefon jest włączony, to zachowuje się normalnie i nic się z nim nie dzieje, tylko parę razy, gdy był ładowany wyświetlał się komunikat"batera nie jest ładowana".Teraz już nie ma tego komunikatu.Mam wrażenie, że coś się odlutowało i raz łączy a raz nie.Co to może być?Czy wygrzanie dobrą suszarką(zamiast HOTA,ponieważ nie posiadam)powinno pomóc, i czy nie zaszkodzi?W którym miejscu na płycie grzać, jesli tak?
proszę o odpowiedzi, chcę naprawić ten telefon, ponieważ mam do niego sentyment i nie chce się go pozbywać(ani dawać do serwisu-wiadomo dlaczego).Telefon ma już trzy lata,i do tej pory nigdy mnie nie zawiódł.
pozdrawiam shop
proszę o odpowiedzi, chcę naprawić ten telefon, ponieważ mam do niego sentyment i nie chce się go pozbywać(ani dawać do serwisu-wiadomo dlaczego).Telefon ma już trzy lata,i do tej pory nigdy mnie nie zawiódł.
pozdrawiam shop