Witam ponownie
Trudna sprawa - jeśli przeczytałeś te wszystkie posty i nadal nie łapiesz o co chodzi to...
Każdy ma jakąś swoją metodę. Ja napiszę jak to robiłem dawniej. Myślę że nie jest to trudne, a jest skuteczne.
Jeśli masz jakiś schemat i mozaikę ścieżek do niego, to należy wyciąc taką płytkę jak masz tam podane. Następnie przyłożyc tę płytkę do tego rysunku ze ściezkami. W miejscach gdzie maja być otwory, jakimś ostrym narzędziem (szpikulec) punktujemy, by na płytce zostały ślady. Nastepnie wiercisz otwory. Średnica wiertła ok. 0,8mm, a pod większe elementy jak złącza ARK czy tranzystory mocy używasz wiertła 1mm, itp. Potem przecierasz to delikatnie drobnym papierem ściernym, a następnie odtłuszczasz, (spirytus czy płyn do naczyń - spłukać). Teraz patrząc na oryginalny rysunek płytki, możesz sobie np. ołówkiem narysować na tej płytce ścieżki, które mają zostać, a potem malujesz to lakierem do paznokci. Rysowanie ułatwiają otwory. To co pomalujesz to zostanie na płytce jako ścieżki które przewodzą prąd. Jesli zamalujesz coś za dużo to po wyschnięciu na spokojnie można to wydrapać. Po wyschnięciu wkładasz płytkę do rozpuszczonego w wodzie - chlorku żelaza. W zależności od stężenia odczynnika trawiącego i wielkości płytki, trawienie może trwać kilka do kilkunastu minut. Wytrawiona płytka będzie wtedy gotowa do wyciągnięcia, gdy w miejscach niezamalowanych zostanie sam laminat. Po wyciągnięciu z trawienia, płytkę myjemy w ciepłej wodzie. Potem zdzieramy warstwę lakieru ze ścieżek. Można to zrobić np. za pomocą żyletki lub innego ostrego narzędzia. Po wyczyszczeniu ścieżek, rozpuszczamy w spirytusie troszeczkę kalafoni, którą nanosimy na płytkę cieniutką warstewkę - rozcierając lub malując. W ten sposób zabezpieczamy płytkę i ułatwia nam to późniejsze lutowanie. Teraz możemy przejść do opisu płytki, czyli rysujemy pisakiem na płytce (na wierzchu) poszczególne elementy. Co, gdzie i jak będzie montowane. Można też napisać numery poszczególnych elementów co ułatwi montaż. Jedna uwaga - chlorek żelaza brudzi i to dość mocno.
Życzę powodzenia.
Pozdrawiam
Dodano po 3 [minuty]: Może taka płytka nie wygląda szałowo ale urządzenia zrobione na płytkach taką metodą pracują do dziś

A minęło ładnych parę latek.