Na wstępie witam wszystkich Forumowiczów!
Podepnę się pod wątek ponieważ mam problem także z obrotomioerzem MS2.
Kupiłem go używanego, nie miał on kostki tylko luzne kable z konektorami, wszystkie czarne. Na koncach przy konektorkach miały oznaczenia cyframi.
Ustaliłem przeswietlając bateryjką i zarówką przeznaczenie ich zgodnie z kolorami opisanymi w instrukcji firmowej do znalezionej w internecie:
nr1 - zasilanie ze stacyjki, nr3 - owietlenie zegara(+), nr7(bądz 4 - zatarta troche cyfra) - sygnał z cewki, i 4ty kabelek (bez koralika z numerem bo mial urwany konektor) to masa.
Podłaczylem wszystko jak trzeba (tak mi sie zdawało

) i sytuacja wyglada tak:
jak wlacze swiatla na wył silniku to podswietlenie obrotomierza działa, gdy wlacze silnik ale z wył swiatlami to obrotomierz działa, ale jak wlacze je to obrotomierz "pada".
Dodam, ze Maluch ma zapłon klasyczny bezrozdzielaczowy, zworki w obrotomierzu sa ustawione dobrze, nie wygladało mi na to ze jakies zwarcie jest na plytce, obrotmierz gdy dziala to jego wskazówka drży, jest to starsza wersja z zworkami na srubki a nie na przelączniki)
Co mogłem zrobić źle, ewentualnie co jest uszkodzone?
Za wszelkie sugestie z góry dziekuję.
(przepraszam ze tak sie rozpisalem, ale chcialem najpelniej naświetlic problem:) )