W związku z problemami z rosyjskimi regulatorami do motocykla Ural założyłem nasz typowy regulator (fiat,żuk itd) i prąd ładowania jest O.K.
Problem z jakim nie mogę sobie poradzić to wpięcie kontrolki ładowania w obwód tak aby gasła po rozpoczęciu ładowania.
W oryginalnym sowieckim regulatorze są 3 wyjścia :
"+" ; "E" (szczotka); "LB" (kontrolka) i masa minus
a w alternatorze "+"; "E" i "~" - który przy elektronicznym regulatorze jest wolny.
Elektryk doradził następujące podłączenie:plus ze stacyjki - zacisk 15, "E" (szczotka) zacisk 67 , natomiast kontrolkę ładowania do wyjścia 87a przekaźnika i dalej 30 przekaźnika do 15 regulatora. 85 na minus (masa) a 86 poprzez diodę do zacisku "~" alternatora
W zamyśle prąd pojawiający się na zacisku "~" altka powinien dzięki przekaźnikowi zgasić kontrolkę ładowania
Tak się niestety nie dzieje
Objaw jest taki , że przy pracującym silniku ( i tylko wtedy )po odłączeniu masy nadal wszystko pięknie świeci i sobie dalej chodzi
Problem z jakim nie mogę sobie poradzić to wpięcie kontrolki ładowania w obwód tak aby gasła po rozpoczęciu ładowania.
W oryginalnym sowieckim regulatorze są 3 wyjścia :
"+" ; "E" (szczotka); "LB" (kontrolka) i masa minus
a w alternatorze "+"; "E" i "~" - który przy elektronicznym regulatorze jest wolny.
Elektryk doradził następujące podłączenie:plus ze stacyjki - zacisk 15, "E" (szczotka) zacisk 67 , natomiast kontrolkę ładowania do wyjścia 87a przekaźnika i dalej 30 przekaźnika do 15 regulatora. 85 na minus (masa) a 86 poprzez diodę do zacisku "~" alternatora
W zamyśle prąd pojawiający się na zacisku "~" altka powinien dzięki przekaźnikowi zgasić kontrolkę ładowania
Tak się niestety nie dzieje
Objaw jest taki , że przy pracującym silniku ( i tylko wtedy )po odłączeniu masy nadal wszystko pięknie świeci i sobie dalej chodzi