Mam taki problem, dostałem od znajomego płytę główną która nie działa a stało się to w ten sposób że przy czyszczeniu jej (chciał ją sprzedac i dlatego pucował) wyciągnął kość bios z płyty niestety jak ją zamontował to zrobił to odwrotnie, powiedział że przy próbie włączenia kompa naklejka na kości się pomarszczyła od ciepła i jak to zauważył to kompa wyłączył. Po odwróceniu kości, już się nie grzała ale i komp nie startował. Zamówiłem nową zaprogramowaną kość BIOS ale dziś dowiedziałem że to nie jedyna historia jaka sie płycie głównej przydażyła, przy myciu nie zauważył i rozpuścił pastę przewodzącą ciepło która rozpłynęła się po płycie i pierwsza próba włączenie komputera było z tą pastą na płycie, po tym jak komp nie wystartował wyjął płytę główną i umył ją z tej pasty (chyba z tego powodu wyjmował bios) wtedy przy którejś próbie zrobił ten numer z kością bios. Moje pytanie jest takie co mogło sie z płytą (albo może którymś innym elementem) stać jeżeli komputer został uruchomiony z tą pastą rozlaną po niej, i czy wymiana kości biosu może pomóc czy poprostu wyżuciłem pieniądze?
Jeżeli to pomoże to płyta to ABIT KR7A-RAID
Jeżeli to pomoże to płyta to ABIT KR7A-RAID