Mam jedna dziwaczną usterkę . Gdy włączę telewizor pilotem i wszystko jest ok. Po pewnym czasie zaczyna przestawać chodzić zdalne sterowanie. Najpierw z przerwami raz zdziała pilot potem nie aż w końcu przestaje w ogóle na jakieś 20 minut i potem znowu działa. Wyłączenie wyłącznikiem telewizora nic nie daje. Dopiero gdy telewizor postoi parę minut to pomaga. Musze dodać że parę razy podczas użytkowania telewizor sam się włączył i sam wyłączał. A i jest coś takiego jeszcze że jak go włączam lub wyłączam i za długo przytrzyma przycisk na pilocie to np: Przy wyłączaniu - najpierw się wyłączy a potem od razu włącza. Raz na nim migała czerwona dioda ale to już się nie powtórzyło. Czy wie ktoś co to może być. Czytałem że może być to podobno suchy lut lub M-board.
Czy powinienem pobawić się suszarką i przelecieć wszystkie luty?
Czy zacząć od sterowania? A może ma ktoś na to dobre lekarstwo?
Czy powinienem pobawić się suszarką i przelecieć wszystkie luty?
Czy zacząć od sterowania? A może ma ktoś na to dobre lekarstwo?