Witam
Mam problem z uruchomieniem zasilacza Maxpower PX-250W.
Objawy są takie, że po podłączeniu do niego zasilania i zmostkowaniu przewodów zasilacz nie startuje. Na fioletowym przewodzie brak jest jakiegokolwiek napięcia.
Pomiar zacząłem od kondensatorów elektrolitycznych 470uF/200V, ale napięcie jest w normie, bezpiecznik naturalnie sprawny.
Doszedłem więc do C5027-R i tu jest właśnie cały motyw. Po dotknięciu tylko jednym przewodem miernika do kolektora (środkowa nóżka) zasilacz startuje, napięci są jak najbardziej ok.
Dodam, że płyta nie jest nigdzie nadpalona, kondensatory nie są spuchnięte.
Po rozmostkowaniu przewodów i ponownym ich zwarciu zasilacz wstaje sam bez żadnych problemów, ale już po odłączeniu go z gniazdka i ponownym podłączeniu zasilacz ma ten sam problem ze startem.
Mierzyłem diodę Zenera 6V8 wygląda na sprawną w pobliżu znajduje się też 2SC2235, który również wygląda na sprawny.
Proszę o jakieś pomysły bo mi już zaczyna brakować...